Chamberlain pisze: ↑23 maja 2025, 16:08
Historia KSch w skrócie: odszedł założyciel i namiot się zwinął?
Nie, namiot zwijał się już wcześniej. Energii było jeszcze całkiem sporo po odejściu założyciela (i jego wyjątkowo wojowniczego s/brata/multikonta/ ), ale zmieniał się mikroświat, Scholandia była relatywnie "sztywna" i w pewnym sensie była pośmiewiskiem (patrz Gnomia). W innym miejscu na podobne pytanie odpowiedziałem ostatnio o kiju w pewnym miejscu, relatywnym braku otwartości na nową energię i chęci trzymania wszystkiego w bardzo sztywnych ryzach.
Młodzi obywatele z energią zaczęli więc szukać innych ujść. Niektórzy poszli w multikonta i zaczęli tworzyć mikronacje (czego efekty w mikro widać dotąd). Sam wiem o przypadku, w którym w czasach, gdy patrzyło się na to krzywo, pewien Scholandczyk był jednoczesnie premierem Scholandii i pewnego kraju, który póżniej wszedł w mariaż z Dreamlandem, a to jeszcze nie był szczyt kariery tej osoby. Po prostu nie chciało się inwestować w miejsce, gdzie napotykało się czynny opór.
Ja zresztą zostałem równolegle monarchą w jednym miejscu, które postanowiłem stworzyć z gronem osób, które wcześniej o mikro nie słyszały (i które nie zaginęło zupełnie w mikroświecie). To taka tajemnica, że wcale nią nie jest.