chciałbym zwrócić Państwa uwagę na temat podstawy gospodarki, czyli pieniądz. W starożytności były nim kruszce, a zwłaszcza złoto - później złote monety. Złoto było także podstawą systemów monetarnych na świecie przez bardzo długi okres czasu. Można byłoby te prawidłowości wykorzystać w budowaniu systemu gospodarczego i obrotu pieniężnego w naszym Królestwie.
Wpadłem mianowicie na pomysł, by stronę dochodową Królestwa (poziom federalny i prowincjonalny) stanowiło złoto. Przeglądając mapę Weblandu widziałem, że na Wielkiej Wancie znajdują się złoża złota (http://webland.dreamland.net.pl/inne/M_02.png) i to na dość sporym obszarze. Ostatnie badania prowadzone w Wielkich Górach Furlandzkich pozwoliły na odkrycie takowych złóż też w Unii Saudzadzkiej (http://dreamland.net.pl/furlandia/serwi ... o/atlas-2/). Śmiem twierdzić, że gorączka złota wybuchłaby także w innych prowincjach, gdyby się w nich badania poszukiwawcze prowadziło
Grzechem jest niewykorzystywanie tych złóż. W dodatku w Dreamlandzie nie produkuje się (jeszcze) telewizorów ani telefonów komórkowych, by można było w ich produkcji wykorzystać złoto, zatem jedynym jego przeznaczeniem byłoby przeznaczenie monetarne.
Prawa do wydobycia złota należałyby wyłącznie do kompanii wydobywczych, w których 100% udziałów należałoby do Królestwa (Skarbu Królestwa lub prowincji na podstawie określonych proporcji z korzyścią dla prowincji). Nikt inny złota wydobywać by nie miał prawa. Koniecznym byłoby tu pewnie stworzenie odpowiedniej ustawy. Wielkość wydobycia można by było w uproszczeniu określić jako iloczyn liczby mieszkańców na początek danego roku (z CRM) w danej prowincji i obszaru (w kilometrach kwadratowych), na jakim znajduje się złoże. Wielkość wydobycia określałoby się w kilogramach na rok. I tak np. liczba mieszkańców Unii Saudzadzkiej - 20 osób x 3 km kw. (szacowana wielkość obszaru - więcej informacji na ten temat będzie można znaleźć w opracowywanym "Wielkim Atlasie Furlandii") = 60 kg złota rocznie. Dlaczego akurat do ustalenia wielkości wydobycia brać liczbę mieszkańców? Bo to są potencjalne ręce do pracy, a wielkość obszaru w uproszczeniu mówi o wielkości zasobu.
Wytop złota prowadziłyby Królewskie Mennice, które także wchodziłyby w skład kompanii wydobywczych. Przetopione na sztaby lub monety złoto mogłoby być wówczas deponowane w Skarbcach prowincji lub w skarbcu Banku Centralnego Dreamlandu. Tutaj pojawiałaby się kwestia wyceny przykładowo tych 60 kg złota. Konieczna byłaby interwencja Rządu, który może wyznaczać kurs dreamu do innych walut. Minister do spraw Skarbu Królestwa według z góry ustalonego kursu dreama do dolara amerykańskiego (w stosunku 1:1) przeliczałby na dreamy i publikował na koniec każdego miesiąca cenę 1 uncji złota na rynkach (obecnie jest to jakieś 1.600 dolarów za uncję). Po ogłoszeniu ceny na koniec miesiąca (częstotliwość miesięczna dlatego, gdyż złoto ciągle drożeje i nie warto byłoby pozbawiać się zysków z tytułu wahań ceny złota przez cały rok, ustalając cenę złota raz do roku) mennice przystępowałyby do deponowania złota po określonej już cenie w BCD. Nasze przykładowe 60 kg złota po 1.600 D za uncję (1 kg = 35,27 oz) dałoby rocznie 3.385.920 D dochodu w jednej tylko prowincji (miesięcznie 282.160 D).
Mennica po otrzymaniu tych środków z BCD dzieliłaby je wg udziałów właścicieli i np. 90% trafiałoby do budżetu Unii Saudzadzkiej (253.944 D), a reszta do budżetu Królestwa (28.216 D). Dzięki temu powstałaby stała strona dochodowa budżetów, kontrolowana i ściśle określona, by nie powodować samowolki w kwestii produkcji ani cen. Nie musiałoby się to odbywać w specjalnym systemie, gdyż wystarczyłby BCD, Rząd i lokalne budżety, natomiast BCD za złoto wydawałby pieniądz bezgotówkowy (tworzyłby go, czyli kwity potwierdzające, że posiada złoto o takiej a takiej wartości).
Złoto gromadzone w BCD stanowiłoby bogactwo Królestwa. Wydobycie złota nie musiałoby być ciągłe, gdyż wypuszczenie pieniędzy w ruch spowodowałoby, że wydatkowane z budżetów wracałyby do nich po pewnym czasie. Prowincje lub Skarb Królestwa mógłby także spowrotem wymieniać dreamy na złoto wydane z BCD po danej cenie. Trafiałoby ono wówczas do skarbców federalnych lub prowincjonalnych stanowiąc lokatę kapitału.
Co o tym sądzicie?
(-) Daniło de la Vega
Marszałek Książęcy
