Złoto jako źródło bogactwa

Powiększanie wspólnego dobra, walki o władzę. Esencja dreamlandzkiego życia.
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Daniel von Witt »

Witam,

chciałbym zwrócić Państwa uwagę na temat podstawy gospodarki, czyli pieniądz. W starożytności były nim kruszce, a zwłaszcza złoto - później złote monety. Złoto było także podstawą systemów monetarnych na świecie przez bardzo długi okres czasu. Można byłoby te prawidłowości wykorzystać w budowaniu systemu gospodarczego i obrotu pieniężnego w naszym Królestwie.

Wpadłem mianowicie na pomysł, by stronę dochodową Królestwa (poziom federalny i prowincjonalny) stanowiło złoto. Przeglądając mapę Weblandu widziałem, że na Wielkiej Wancie znajdują się złoża złota (http://webland.dreamland.net.pl/inne/M_02.png) i to na dość sporym obszarze. Ostatnie badania prowadzone w Wielkich Górach Furlandzkich pozwoliły na odkrycie takowych złóż też w Unii Saudzadzkiej (http://dreamland.net.pl/furlandia/serwi ... o/atlas-2/). Śmiem twierdzić, że gorączka złota wybuchłaby także w innych prowincjach, gdyby się w nich badania poszukiwawcze prowadziło :P

Grzechem jest niewykorzystywanie tych złóż. W dodatku w Dreamlandzie nie produkuje się (jeszcze) telewizorów ani telefonów komórkowych, by można było w ich produkcji wykorzystać złoto, zatem jedynym jego przeznaczeniem byłoby przeznaczenie monetarne.

Prawa do wydobycia złota należałyby wyłącznie do kompanii wydobywczych, w których 100% udziałów należałoby do Królestwa (Skarbu Królestwa lub prowincji na podstawie określonych proporcji z korzyścią dla prowincji). Nikt inny złota wydobywać by nie miał prawa. Koniecznym byłoby tu pewnie stworzenie odpowiedniej ustawy. Wielkość wydobycia można by było w uproszczeniu określić jako iloczyn liczby mieszkańców na początek danego roku (z CRM) w danej prowincji i obszaru (w kilometrach kwadratowych), na jakim znajduje się złoże. Wielkość wydobycia określałoby się w kilogramach na rok. I tak np. liczba mieszkańców Unii Saudzadzkiej - 20 osób x 3 km kw. (szacowana wielkość obszaru - więcej informacji na ten temat będzie można znaleźć w opracowywanym "Wielkim Atlasie Furlandii") = 60 kg złota rocznie. Dlaczego akurat do ustalenia wielkości wydobycia brać liczbę mieszkańców? Bo to są potencjalne ręce do pracy, a wielkość obszaru w uproszczeniu mówi o wielkości zasobu.

Wytop złota prowadziłyby Królewskie Mennice, które także wchodziłyby w skład kompanii wydobywczych. Przetopione na sztaby lub monety złoto mogłoby być wówczas deponowane w Skarbcach prowincji lub w skarbcu Banku Centralnego Dreamlandu. Tutaj pojawiałaby się kwestia wyceny przykładowo tych 60 kg złota. Konieczna byłaby interwencja Rządu, który może wyznaczać kurs dreamu do innych walut. Minister do spraw Skarbu Królestwa według z góry ustalonego kursu dreama do dolara amerykańskiego (w stosunku 1:1) przeliczałby na dreamy i publikował na koniec każdego miesiąca cenę 1 uncji złota na rynkach (obecnie jest to jakieś 1.600 dolarów za uncję). Po ogłoszeniu ceny na koniec miesiąca (częstotliwość miesięczna dlatego, gdyż złoto ciągle drożeje i nie warto byłoby pozbawiać się zysków z tytułu wahań ceny złota przez cały rok, ustalając cenę złota raz do roku) mennice przystępowałyby do deponowania złota po określonej już cenie w BCD. Nasze przykładowe 60 kg złota po 1.600 D za uncję (1 kg = 35,27 oz) dałoby rocznie 3.385.920 D dochodu w jednej tylko prowincji (miesięcznie 282.160 D).

Mennica po otrzymaniu tych środków z BCD dzieliłaby je wg udziałów właścicieli i np. 90% trafiałoby do budżetu Unii Saudzadzkiej (253.944 D), a reszta do budżetu Królestwa (28.216 D). Dzięki temu powstałaby stała strona dochodowa budżetów, kontrolowana i ściśle określona, by nie powodować samowolki w kwestii produkcji ani cen. Nie musiałoby się to odbywać w specjalnym systemie, gdyż wystarczyłby BCD, Rząd i lokalne budżety, natomiast BCD za złoto wydawałby pieniądz bezgotówkowy (tworzyłby go, czyli kwity potwierdzające, że posiada złoto o takiej a takiej wartości).

Złoto gromadzone w BCD stanowiłoby bogactwo Królestwa. Wydobycie złota nie musiałoby być ciągłe, gdyż wypuszczenie pieniędzy w ruch spowodowałoby, że wydatkowane z budżetów wracałyby do nich po pewnym czasie. Prowincje lub Skarb Królestwa mógłby także spowrotem wymieniać dreamy na złoto wydane z BCD po danej cenie. Trafiałoby ono wówczas do skarbców federalnych lub prowincjonalnych stanowiąc lokatę kapitału.

Co o tym sądzicie? :) Czekam na Państwa wypowiedzi.

(-) Daniło de la Vega
Marszałek Książęcy
Awatar użytkownika
Tomasz Lerent
Posty: 188
Rejestracja: 28 sty 2012, 10:54
Numer GG: 39342063
NIM: 795720
Lokalizacja: Morburg
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Tomasz Lerent »

Pomysł naprawdę dobry, ale ja bym go wprowadził z drobnymi zmianami.
Prawa do wydobycia złota należałyby wyłącznie do kompanii wydobywczych, w których 100% udziałów należałoby do Królestwa (Skarbu Królestwa lub prowincji na podstawie określonych proporcji z korzyścią dla prowincji).
Dlaczego? Czemu obywatele nie mogliby sami zakład takich kopalni, później zamieniać kruszec w CBD - oczywiście założenie takiej kopalni łączyło by się z kosztami (w końcu to Kopalnia).
Złoto gromadzone w BCD stanowiłoby bogactwo Królestwa.
Gospodarki w mikroświecie opierają się na wirtualnych pieniądzach, v-państwo rzadko zarobi "na siebie", ale pomysł byłby rewolucyjny, ciekawe jakby wyglądał kryzys w mikronacji, gdy złoto podrożenie lub mnie daj Boże, się skończy. Ale to mi się podoba.

Jestem zielony jeśli i chodzi o gospodarkę, a więc mogłem coś pomylić, jeżeli tak się stało to przepraszam.
(-) Sir Tomasz Paweł de' Lerent
Poseł XX kadencji
Awatar użytkownika
Marcin Mikołaj
król-senior
Posty: 1302
Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
Numer GG: 6042777
NIM: 906544
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Marcin Mikołaj »

Tomasz Lerent pisze:Pomysł naprawdę dobry, ale ja bym go wprowadził z drobnymi zmianami.
Prawa do wydobycia złota należałyby wyłącznie do kompanii wydobywczych, w których 100% udziałów należałoby do Królestwa (Skarbu Królestwa lub prowincji na podstawie określonych proporcji z korzyścią dla prowincji).
Dlaczego? Czemu obywatele nie mogliby sami zakład takich kopalni, później zamieniać kruszec w CBD - oczywiście założenie takiej kopalni łączyło by się z kosztami (w końcu to Kopalnia).
Chociażby dlatego, że grunt należy do Królestwa (prowincji), sprzedaż działek jest możliwa tylko w mieście, resztą terenów rozporządzamy na mocy dekretów/ustaw. Po drugie można uznać, iż jest to "zasadnicza działalność" dla gospodarki Królestwa i przyznać tylko Królestwu/Prowincjom prawo do wydobycia - jest to pomysł, przynajmniej nie będzie trzeba dodrukować Dreamów (tak, wiem, nie robiliśmy tego przynajmniej w moich czasach, ale unikniemy spekulacji, które często się pojawiają), może i poruszy to gospodarkę :)

Zmieniłbym jedno - stosunek mieszkańców - chciałbym uniknąć sytuacji, w której "sztucznie" zasiedla się prowincję na koniec roku, aby mieć lepsze zyski. Może lepiej gdyby ustalić procentowy udział w wyborach - tak jak jest to ogłaszane, możliwe, że zmobilizuje to włodarzy do lepszego "aktywizowania" społeczności, aby mieć lepsze procentowo wyniki udziału obywateli w wyborach - w konsekwencji "lepszy przydział złota".

(-) Martin markiz de Joustin
Obrazek
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Daniel von Witt »

Tomasz Lerent pisze:Dlaczego? Czemu obywatele nie mogliby sami zakład takich kopalni, później zamieniać kruszec w CBD - oczywiście założenie takiej kopalni łączyło by się z kosztami (w końcu to Kopalnia).
Uważam, że pieniądz dreamlandzki powinien być pod kontrolą rządu. Prawa do emisji pieniądza powinno mieć Królestwo. W tej chwili tak jest. I słusznie. Złoto byłoby źródłem pieniądza lub wprost byłoby pieniądzem. Złoto pełniłoby rolę pieniądza narodowego. Nie byłby nim dream, ale złoto. Złoto, z racji, że bardzo kosztowne i nieporęczne w obrocie powinno być deponowane w skarbcach i CBD i w zamian za depozyty powinny być wydawane dreamy - pieniądz jak wiemy bezgotówkowy służący w obrocie gospodarczym Królestwa. Wydobycie złota (pieniądza) powinno być tylko pod kontrolą Królestwa. Ale czy obywatele nie mogliby posiadać złota? Oczywiście, że tak. I zaproponowałem to w dalszej części mojego postu. Mówiąc o lokacie kapitału najpewniejszą lokatą stanowiłby właśnie pieniądz dreamlandzki - złoto. Obywatel dysponujący odpowiednią gotówką (dreamami) przychodziły do CBD lub skarbca, w którym byłoby zdeponowane złoto i wymieniałby dreamy na złoto po aktualnie podanej cenie. W ten sposób złoto krążyłoby między sektorem prywatnym a publicznym. Obywatele, którzy dorobiliby się na takich samych warunkach z wszystkimi bogactwa - nabywaliby złoto, ale nierozsądnym byłoby dać im prawo do "produkcji" pieniędzy. Wydobywanie złota prywatnie byłoby związane z znikomymi kosztami w stosunku do przychodów. Osoby prywatne bogaciłyby się bardzo szybko, dzięki tylko wydobyciu "pieniądza", a nie jak pozostali - dzięki gospodarowaniu. Każdy chciałby mieć tylko kopalnię złota i sen o "drzewie z pieniędzmi" spełniłby się, bo jak wiemy - nic nas w v-świecie nie ogranicza - złoża są niewyczerpalne. Jednak ktoś nad tym pieczę sprawować musi i według mnie jest to Królestwo, a w przypadku tego jednego rodzaju złoża - powinno być nim tylko Królestwo.
Tomasz Lerent pisze:Gospodarki w mikroświecie opierają się na wirtualnych pieniądzach, v-państwo rzadko zarobi "na siebie", ale pomysł byłby rewolucyjny, ciekawe jakby wyglądał kryzys w mikronacji, gdy złoto podrożenie lub mnie daj Boże, się skończy. Ale to mi się podoba.
Gospodarki w świecie realnym też dzisiaj opierają się na wirtualnych pieniądzach. Wprowadzenie parytetu złota (systemu waluty złotej: http://pl.wikipedia.org/wiki/System_waluty_z%C5%82otej) spowodowałoby większe urealnienie naszego systemu pieniądza od niejednego realnego na świecie :D Byłby to fenomen mikronacyjny. Gospodarki realne bazują na pieniądzu papierowym który może być dzisiaj wymieniony na inny pieniądz papierowy i to wszystko. Każdy z nas musi ufać w to, że ten pieniądz ma wartość. W Dreamlandzie nie musielibyśmy ufać w wartość dreama, gdyż miałby on realne przełożenie na wagę złota - podstawy systemu monetarnego. Daną ilość dreamów można byłoby wymienić na złoto. W świecie realnym nie można tego robić. Nie można płacić w złocie (chociaż ostatnio Indie i Chiny zaczęły płacić złotem za irańską ropę, stąd zagrożony dolar oznacza wkurzone USA i stąd ta nagonka na Iran... ale wracając do v-świata). W Dreamlandzie złoto byłoby gwarantem, że wszystkie pieniądze w obiegu mają pokrycie w złocie (to argument, co by się stało, gdyby obywatele wydobywaliby złoto - mogłoby dojść do sytuacji, że większość złota znalazłaby się w prywatnych rękach i taki obywatel nie chciałby się dzielić i wydawać tego złota za pieniądze - nastąpiłby kryzys gospodarczy.

W mikroświecie złoto by się nie skończyło. Raz wydobyte miałoby swoją wartość w dreamach, które krążyłyby na rynku. Pieniędzy byłoby tyle, ile złota. Złoto byłoby bezpieczne w CBD lub skarbach, więc nie groziłoby nam jego skończenie. Pieniądze w obiegu ciągle by krążyły i nawet nie byłoby konieczne wydobywanie złota non stop, gdyż powodowałoby to przesadzone nasycenie rynku pieniądzem, który i tak by już tam był.

(-) Daniło de la Vega
Marszałek Książęcy
Ostatnio zmieniony 21 cze 2012, 21:38 przez Daniel von Witt, łącznie zmieniany 1 raz.
Edek
Posty: 268
Rejestracja: 6 gru 2010, 15:57
Numer GG: 5885354
NIM: 775682
Lokalizacja: Morburg
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Edek »

Bardzo przyjemnie się czyta takie plany. Tylko według mnie podstawowym problemem nie jest brak pieniądza, tylko brak możliwości jego wydania. Pomysł "Dajmy ludziom pieniądze, a może znajdą sposób by coś z nimi zrobić" jest bardzo przyjemny, ale wątpię by się sprawdził. Nie gdy populacja uczestników systemu gosp. będzie oscylować między 5-10 uczestników rynku. Szansa by SG wypalił według mnie znajduje się w ilości graczy na rynku oraz zapewnieniu im możliwości wydania pieniędzy na "zabawę". Zabawę w co? Wojsko, ubrania, samochody, nowe skórki forum, etc. etc. Jeśli jakaś z tych rzeczy im się spodoba, będą zapraszać do SG innych a waluta sama się znajdzie, choćby listki papieru toaletowego. Drukowanie pieniędzy a znajdowanie kopalni złota.. to jedno i to samo w naszych realiach. Choć druga opcja jest nie ukrywam dużo przyjemniejsza.
Zmieniłbym jedno - stosunek mieszkańców - chciałbym uniknąć sytuacji, w której "sztucznie" zasiedla się prowincję na koniec roku, aby mieć lepsze zyski. Może lepiej gdyby ustalić procentowy udział w wyborach - tak jak jest to ogłaszane, możliwe, że zmobilizuje to włodarzy do lepszego "aktywizowania" społeczności, aby mieć lepsze procentowo wyniki udziału obywateli w wyborach - w konsekwencji "lepszy przydział złota".
Nie zmobilizuje. Od dwóch lat mam kontrole nad skarbcem księstwa Morlandu. Nikt nigdy się o te pieniądze nie upomniał.
(-) hr. Etherard de Godwin
Awatar użytkownika
Marcin Mikołaj
król-senior
Posty: 1302
Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
Numer GG: 6042777
NIM: 906544
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Marcin Mikołaj »

Edek pisze:Nie zmobilizuje. Od dwóch lat mam kontrole nad skarbcem księstwa Morlandu. Nikt nigdy się o te pieniądze nie upomniał.
WE,

Owszem teraz może nie mobilizować, bo i nie ma co tam wpływać - jeżeli będzie ogłaszany stan "wpływających" pieniędzy może to w pewien sposób pokazać jak Prowincja radzi sobie z nowym mieszkańcem, chodzi o to, że czarno na białym widać "aktywność" danej prowincji.

(-) Martin markiz de Joustin
Obrazek
Konrad Samanti
Posty: 496
Rejestracja: 7 sie 2010, 23:13
NIM:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Konrad Samanti »

Witam,

Panski pomysl jest ciekawy, aczkolwiek w wypadku funkcjonowania systemu gospodarczego, dosc karkolomny i ryzykowny. Nie bez przyczyny w prawdziwym swiecie wycofano zloto - w swiecie wirtualnym takie wydobycie zlota tez stanowilo by problem. W zwiazku z mikra aktywnoscia obywateli nalezy upraszczac dzialanie systemow gospodarczych, nie je komplikowac. Stworzenie i prowadzenie kopalni, mennicy i innych "przejsciowych" dla kreacji pieniadza instytucji bedzie tylko konsumowalo energie uzytkownikow, jaka SG moze spozytkowac. Energia ta jako calosc jest generalnie ograniczona i lepiej wykorzystywac je na bardziej kreatywne czesci systemu niz na niemalze tasmowa produkcje pieniedzy.

Napisalem, ze taki system moze byc tez ryzykowny. Nie idzie przewidziec zywotnosci takiego systemu. W pewnej chwili kopalnie takie moga np. stanac, ich obsluga moze je "opuscic" w zwiazku z realem, co odetnie doplyw pieniadza i moze stanowic problem dla rozwijajacej sie juz istniejacej gospodarki przyzwyczajonej do stalego doplywu gotowki.

Poza powyzszymi problemami, pomysl jest dosc ciekawy i nowatorski jak na polski v-swiat. Moze w przyszlosci, kto wie, uda sie cos takiego wprowadzic :)?
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Daniel von Witt »

Edek pisze:Bardzo przyjemnie się czyta takie plany. Tylko według mnie podstawowym problemem nie jest brak pieniądza, tylko brak możliwości jego wydania. Pomysł "Dajmy ludziom pieniądze, a może znajdą sposób by coś z nimi zrobić" jest bardzo przyjemny, ale wątpię by się sprawdził. Nie gdy populacja uczestników systemu gosp. będzie oscylować między 5-10 uczestników rynku. Szansa by SG wypalił według mnie znajduje się w ilości graczy na rynku oraz zapewnieniu im możliwości wydania pieniędzy na "zabawę". Zabawę w co? Wojsko, ubrania, samochody, nowe skórki forum, etc. etc. Jeśli jakaś z tych rzeczy im się spodoba, będą zapraszać do SG innych a waluta sama się znajdzie, choćby listki papieru toaletowego. Drukowanie pieniędzy a znajdowanie kopalni złota.. to jedno i to samo w naszych realiach. Choć druga opcja jest nie ukrywam dużo przyjemniejsza.
Najprostszym przykładem na wydawanie pieniądza jest sam proces uruchomienia kopalni - koszt jej budowy, zakupu urządzeń, budowy siedziby kompanii wydobywczej - to wydatki na start dla inwestora. By wydawać pieniądz na inwestycje konieczne jest tworzenie łańcuchów dostaw, np. kopalnia złota -> mennica. Tak jak w standardowych grach strategicznych :) Dodatkowo pojawiałyby się usługi, których nabywcami byliby mieszkańcy, a nie tylko inwestorzy.

Pomysły na wydatkowanie pieniądza jest sporo. Przykładem są plany, które zaczyna realizować Furlandia :) Energetyka, kopalnie, rolnictwo, usługi w miastach - to początek.

(-) Daniło de la Vega
Marszałek Książęcy
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Daniel von Witt »

Pozwolę się z Panem C. Darosareier-St. nie zgodzić.

W świecie realnym zniesiono złoto bo było nierealne drukowanie pieniędzy, które za złoto wymienione być nie mogły. Ilość złota na świecie krępowała ilość pieniądza, gdyż jedno z drugim było ściśle powiązane. Zarzucono system, by móc drukować pieniądze bez pokrycia i w dowolnej ilości. Stąd wzięła się inflacja i kryzysy gospodarcze. Pieniądz pusty i bezwartościowy sprowadził na świat obecne problemy.

Energię pochłonie zaprowadzenie systemu, a nie jego działanie. Raz w roku - wiemy z góry jaka będzie produkcja złota (albo i nie - bo jak napisałem już wcześniej nie musiałaby być ona ciągła), później 12 razy w roku minister (lub sami zainteresowani wymianą złota na dreamy) sprawdza jakiś portal biznesowy i widzi cenę złota 1 D=1 USD i po kłopocie. Złoto jest wymieniane, jest pieniądz. Stworzenie z czasem prostego systemu wyeliminowałoby naszą pracę w ustalaniu tych prostych wartości, a dałoby jeszcze większą przyjemność i przejrzystość zasad zabawy. Jak wspominałem produkcja taśmowa pieniędzy nie miałaby miejsca, gdyż nie jest konieczne działanie kopalni bez końca. Gdyby one tak działały w realu - nie porzucono by złota jako miary pieniędzy papierowych :)

Jak napisałem, tak podkreślę - pieniądze (dreamy) i złoto nie ginęłyby w systemie, kiedy byłyby w niego raz wpuszczone. Nie musi istnieć ciągły dopływ złota. Sensem tego jest głównie oparcie się na pewnym standardzie. Równie dobrze możnaby oprzeć wartość i źródło dreama na chlebie, gazetach dreamlandzkich czy szynach kolejowych, no ale jak to brzmi :D System gospodarki Dreamlandu jest bardzo szczelny i wpuszczona do niego gotówka nie ucieka i nie ginie. Można wydać dreamy tylko w Dreamlandzie, a kiedy osoby odchodzą i mają na swoich kontach dreamy - przejmuje je państwo, więc dreamy nie znikają. Tak samo nie zniknęłoby złoto i nie trzeba byłoby go wydobywać cały czas. To kwestia wprowadzenia zasad.

(-) Daniło de la Vega
Marszałek Książęcy
Konrad Samanti
Posty: 496
Rejestracja: 7 sie 2010, 23:13
NIM:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Konrad Samanti »

Witam,

Wydaje mi sie, iz panskiej wersji przyczyny wycofania "zlotego pieniadza" nie zanegowalem, dlatego nie wiem, dlaczego w tej kwestii sie Pan ze mna nie zgadza :).
Najprostszym przykładem na wydawanie pieniądza jest sam proces uruchomienia kopalni - koszt jej budowy, zakupu urządzeń, budowy siedziby kompanii wydobywczej - to wydatki na start dla inwestora. By wydawać pieniądz na inwestycje konieczne jest tworzenie łańcuchów dostaw, np. kopalnia złota -> mennica. Tak jak w standardowych grach strategicznych Dodatkowo pojawiałyby się usługi, których nabywcami byliby mieszkańcy, a nie tylko inwestorzy.
Opisany przez Pana lancuch produkcji pieniadza zakrawa swoja wielkoscia na calkowicie osobny system gospodarczy, w ktorym inne dzialy sa calkowicie niepotrzebne :). Jezeli mialoby byc to obslugiwane recznie, to zabieraloby to bardzo duza ilosc energii. Ustawianie transportow, bicie monet itd. Z drugiej strony, jezeli chce Pan to zautomatyzowac, to nie widze sensu pisania wszystkich poszczegolnych elementow w lancuchu tworzenia pieniadza, lepiej od razu dorzucac codziennie 1000 dreamow do systemu. Chyba, ze rozrywka jest siedzenie i patrzenie jak system "sam dziala", czego raczej Pan nie uswiadczy w formie animacji i fajerwerkow, a wlasciwie to w ogole nie uswiadczy.

Niezbyt rozumiem takze koncepcje wymienialnosci "1 D = 1 USD" po cenie naszego wirtualnego zlota. Mozna jasniej?
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Daniel von Witt »

C. Darosareier-St. pisze:Witam,

Wydaje mi sie, iz panskiej wersji przyczyny wycofania "zlotego pieniadza" nie zanegowalem, dlatego nie wiem, dlaczego w tej kwestii sie Pan ze mna nie zgadza :). Opisany przez Pana lancuch produkcji pieniadza zakrawa swoja wielkoscia na calkowicie osobny system gospodarczy, w ktorym inne dzialy sa calkowicie niepotrzebne :). Jezeli mialoby byc to obslugiwane recznie, to zabieraloby to bardzo duza ilosc energii. Ustawianie transportow, bicie monet itd. Z drugiej strony, jezeli chce Pan to zautomatyzowac, to nie widze sensu pisania wszystkich poszczegolnych elementow w lancuchu tworzenia pieniadza, lepiej od razu dorzucac codziennie 1000 dreamow do systemu. Chyba, ze rozrywka jest siedzenie i patrzenie jak system "sam dziala", czego raczej Pan nie uswiadczy w formie animacji i fajerwerkow, a wlasciwie to w ogole nie uswiadczy.

Niezbyt rozumiem takze koncepcje wymienialnosci "1 D = 1 USD" po cenie naszego wirtualnego zlota. Mozna jasniej?
Wspomniał Pan o zarzuceniu go w związku z problemami w stosowaniu.

Nie podaję łańcucha produkcji pieniądza, ale łańcuch dostaw na przykładzie pieniądza. To tak samo można stworzyć elektrownię srzedającą prąd wszystkim. Łańcuchem dostaw może być też np. sposób wyprodukowania dowolnego finalnego produktu, np. klawiatur w które klikamy. Zużyto różne materiały, wytworzone przez różnych dostawców korzystających z różnych surowców i usług innych jeszcze firm, które korzystały z kolejnych i tak aż do źródeł :) W Dreamlandzie może być to coś innego. Przykład z łańcuchem dostaw - wytop sztab/monet złota był tylko krótką ilustracją działania łańcucha dostaw i to skróconego do kopalni i mennicy.

Łańcuch dostaw na przykładzie złota to najkrótszy jaki przyszedł mi na myśl w warunkach dreamlandzkich i tematu rozmowy. Oczywiście inne są potrzebne. A o złocie mówię dlatego, że to realne źródło/podstawa zasilania sektora finansów publicznych Królestwa, który wydaje kasę głównie na wynagrodzenia i tak ucieka ona do sektora prywatnego. Tam się głównie kumuluje, a ja chcę by krążyła :) By krążyła chcę jasno jako obywatel wiedzieć, skąd pochodzi - i najlepiej - jak ze złota :)

System tworzenia pieniądza jaki proponuję to, w kolejności:
1/ raz do roku podanie jaka jest wielkość wydobycia rocznie w danej kopalni,
2/ podanie co miesiąc ceny wymiany złota na dreamy (o tym za chwile),
3/ wymiana i wpuszczenie dreamów w obieg, zdeponowanie złota.

Tyle. Nie wydaje mi się to pracochłonne ani czasochłonne. Ale każdy obywatel, który nie wie jak działa Dreamland i skąd biorą się pieniądze widzi ile w danym roku ich przybędzie i skąd pochodzą. Służy to budowie jasnych zasad działania. Przy mnogości stron (i ich czasem wątpliwej aktualności lub dublowaniu) można się pogubić, co może wielu odstraszyć, więc ujednolicenie wszystkiego prowadzi do uproszczenia, a nie gmatwania. Można i owszem po prostu wpisać w kompa 1 mln D i mamy kasę. Ale jaki jest sens zabawy w ten sposób? I powtarzam, że nie mówię o produkcji pieniądza :D

Cenę złota znamy. Podaje się ją w dolarach za uncję. Przyjęcie stałego kursu 1D=1USD powoduje, że wiemy ile będzie pieniądza po danym miesiącu. 5 kg złota po 1.600 D obecnie (mniej więcej) daje jakieś 280 tys. D z czymś. I tak co miesiąc. I do kasy właścicieli kopalni (Skarbu Królestwa i prowincji). Proste i szybkie, bo to nie wymaga liczenia pół dnia na kompie czy kalkulatorze, a nawet jak ręcznie trzeba to wykonać to ile to zajmie? Dłużej pisze się takie posty jak ten mój teraz :D

(-) Daniło de la Vega
Marszałek Książęcy
Awatar użytkownika
Shakur
Posty: 128
Rejestracja: 18 sie 2011, 07:13
NIM: 330454
Lokalizacja: Gedania
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Shakur »

Pisać można wiele... Pomysłów również było wiele... Ale potrzebny jest system, którego jak na razie nie ma kto napisać. Chyba, że pomysły mają pokrycie w umiejętnościach informatycznych :)
prof. econ. net. hrabia Shakur
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Daniel von Witt »

Shakur pisze:Pisać można wiele... Pomysłów również było wiele... Ale potrzebny jest system, którego jak na razie nie ma kto napisać. Chyba, że pomysły mają pokrycie w umiejętnościach informatycznych :)
Być może suma przysług, które mogą mi wyświadczyć znajomi wystarczy by stworzyć takowy :) Nie poruszam tematów, których nie da się zrealizować.

(-) Daniło de la Vega
Marszałek Książęcy
Awatar użytkownika
Shakur
Posty: 128
Rejestracja: 18 sie 2011, 07:13
NIM: 330454
Lokalizacja: Gedania
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Shakur »

Daniło de la Vega pisze:
Być może suma przysług, które mogą mi wyświadczyć znajomi wystarczy by stworzyć takowy :) Nie poruszam tematów, których nie da się zrealizować.

(-) Daniło de la Vega
Marszałek Książęcy


Jeśli nie są to tylko kolejne niemożliwe do zrealizowania plany jestem ZA

Od czegoś trzeba zacząć. Wiec zacznijmy od złota choć nie koniecznie do końca w tym kształcie. Wszystko jest do omówienia.

Przede wszystkim praca mieszkańców w kopalni. Tak aby mieszkańcy mogli zarobić a kopalnia miała wydobycie z rzeczywistej ich pracy. :)
prof. econ. net. hrabia Shakur
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Daniel von Witt »

Shakur pisze: Jeśli nie są to tylko kolejne niemożliwe do zrealizowania plany jestem ZA

Od czegoś trzeba zacząć. Wiec zacznijmy od złota choć nie koniecznie do końca w tym kształcie. Wszystko jest do omówienia.

Przede wszystkim praca mieszkańców w kopalni. Tak aby mieszkańcy mogli zarobić a kopalnia miała wydobycie z rzeczywistej ich pracy. :)
Na razie chciałem zwrócić Państwa uwagę na ten istotny według mnie czynnik. Wprowadzenie standardu złota i jego pełnej wymienialności na dreamy ma według mnie następujące zalety:
+ zapewnia kontrolowany przypływ pieniądza mającego pokrycie w najcenniejszym kruszcu w Dreamlandzie,
+ powstaje strona dochodowa budżetów Skarbu Królestwa i prowincji bez konieczności wprowadzania jakichkolwiek podatków,
+ system jest jasny, prosty i spójny z wypracowanym w czasie systemem gospodarczym, który by na nim bazował,
+ podnosi majestat Króla, namiestników i CBD, którzy w swoich skarbcach za wydawane dreamy posiadaliby złoto,
+ podnosi znaczenie Królestwa na arenie międzynarodowej, gdyż chyba jako pierwsi wprowadzilibyśmy najbardziej realny system monetarny (realniejszy od tych w prawdziwym świecie!).
Minus jest w mojej opinii jeden i jest nim tylko jego opracowanie. Nie ma tutaj skomplikowanych zmiennych i sądzę, że sam system monetarny oparty na złocie nie byłby trudny do opracowania. Piszę o tym nieprzypadkowo, gdyż moi znajomi, którzy są informatykami, myślę, że by nam w tym pomogli :)

Odnosząc się do Pana zdania nt. zatrudnienia w kopalni mieszkańców to sądzę, że przy obecnym niżu demograficznym rozsądnym byłoby po wdrożeniu systemu zatrudnianie jednej osoby w takiej kompanii wydobywczej, która kierowałaby zautomatyzowanym procesem wydobycia. Wszak żyjemy w XXI w. :D i automatyzacja produkcji (zwłaszcza tam, gdzie normalnie pracowałyby setki lub tysiące ludzi, jak w kopalniach) jest dobrym wyjściem. Naturalnie jednak popieram i zgadzam się z Pana opinią. Królestwo powinno dążyć do pełnego zatrudnienia i to w każdej dziedzinie :)

(-) Daniło de la Vega
Marszałek Książęcy
Awatar użytkownika
Tomasz Lerent
Posty: 188
Rejestracja: 28 sty 2012, 10:54
Numer GG: 39342063
NIM: 795720
Lokalizacja: Morburg
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Tomasz Lerent »

Dziękuję za wyjaśnienie panie Martinie i panu panie de La Vega.
(-) Sir Tomasz Paweł de' Lerent
Poseł XX kadencji
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Daniel von Witt »

O koncepcji waluty złotej w Dreamlandzie piszę tu: http://browar-furlandia.blog.pl/2012/06 ... 9-krokach/

Zachęcam do zapoznawania się :)

(-) Daniło de la Vega
Marszałek Książęcy
Awatar użytkownika
Pavel Svoboda
król-senior
Posty: 1139
Rejestracja: 13 wrz 2010, 15:02
Numer GG: 1935862
NIM: 509280
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Pavel Svoboda »

Przeczytałem Pański plan i muszę przyznać, że nadal nie rozumiem jaką to dałoby korzyść obywatelom Królestwa. Ponieważ w Pańskim systemie wszystko jest własnością państwa: kopalnie, mennice, skarb itd., system stanowi obieg zamknięty, z którego obywatel jest zupełnie wyłączony.

Sprowadza się to więc do kolorowego i usystematyzowanego algorytmu dodawania pieniędzy do obiegu. Równie dobrze można powiedzieć, że Rząd ma corocznie prawo 'dopisać' do kwoty znajdującej się w Skarbie Królestwa maksymalną kwotę obliczoną według wzoru 'obszar Królestwa' x 'ilość mieszkańców' x 35,27 (ilość uncji w kilogramie) x 'cena uncji złota w USD'. Całą otoczkę z kopalniami i wszystkim innym można sobie podarować jako puste dekoracje.

Pańska propozycja nie jest więc systemem gospodarczym, bo nie tworzy obiegu pieniądza, ani nie obejmuje więcej niż jednego podmiotu - państwa. Jest to raczej skomplikowany algorytm opisujący ile pieniędzy rząd może corocznie dodawać do własnej skarbonki.
(-) Pavel Svoboda, r.s.
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Daniel von Witt »

Pavel Svoboda pisze:Przeczytałem Pański plan i muszę przyznać, że nadal nie rozumiem jaką to dałoby korzyść obywatelom Królestwa. Ponieważ w Pańskim systemie wszystko jest własnością państwa: kopalnie, mennice, skarb itd., system stanowi obieg zamknięty, z którego obywatel jest zupełnie wyłączony.

Sprowadza się to więc do kolorowego i usystematyzowanego algorytmu dodawania pieniędzy do obiegu. Równie dobrze można powiedzieć, że Rząd ma corocznie prawo 'dopisać' do kwoty znajdującej się w Skarbie Królestwa maksymalną kwotę obliczoną według wzoru 'obszar Królestwa' x 'ilość mieszkańców' x 35,27 (ilość uncji w kilogramie) x 'cena uncji złota w USD'. Całą otoczkę z kopalniami i wszystkim innym można sobie podarować jako puste dekoracje.

Pańska propozycja nie jest więc systemem gospodarczym, bo nie tworzy obiegu pieniądza, ani nie obejmuje więcej niż jednego podmiotu - państwa. Jest to raczej skomplikowany algorytm opisujący ile pieniędzy rząd może corocznie dodawać do własnej skarbonki.
Wasza Królewska Wysokość rzeczywiście nie zrozumiał mojej propozycji i zaprezentowanej koncepcji. Jeśli chodzi o korzyści dla obywateli to wspominałem o nich w moich poprzednich postach. Trudno byłoby także, gdyby państwo pozwalało na "produkcję" pieniądza przez obywateli, więc stąd umiejscowiłem kompanie wydobywcze w rękach Skarbu Królestwa i prowincji. Jeśli chodzi o obieg pieniądza to ten obecny z dreamem, którego źródeł pochodzenia muszę powiedzieć, że nie znam i nie wiem skąd biorą się pieniądze w Dreamlandzie, jakie są wielkości emisji lub dodruku, ile jest pieniędzy w systemie - nic o tym nie wiem, nie znalazłem takich informacji, albo ich nie ma. Jeżeli tylko nie znalazłem z pewnością Wasza Królewska Wysokość jest w stanie mi pokazać źródło. Więc obecny dreamladzki system też jest systemem zamkniętym i ja proponuję taki sam. W moich postach mówię też, że obywatel NIE JEST WYŁĄCZONY z obiegu złotowego (nie pieniężnego). Obywatel może, jeżeli dysponuje odpowiednią gotówką - wymienić ją na złoto w dowolnym skarbcu - prowincji, Królestwa lub CBD. Jest to dla niego przede wszystkim inwestycja (stanowiłoby to zalążek zabawy w dreamlandzką giełdę :D - ponieważ ceny dreamladzkiego złota zmieniałyby się w ślad za tymi realnymi cenami, z tym że z mniejszą częstotliwością - obywatel kupując złoto, po roku mógłby iść do CBD i wymienić je na dreamy, pewnie po wyższej cenie, gdyż takie są światowe trendy w handlu złotem :) Obywatel nie jest wyłączony z systemu, gdyż do niego trafiają pieniądze, których źródłem jest złoto.

Mówi WKW, że to tylko zbyt zawiłe sprowadzające się do wpisania kasy. To tak samo przy obecnym niżu demograficznym i małym zamieszaniu w strukturach można też powiedzieć, że Izba Poselska jest zbędna i wystarczyłby większy rząd rządzący dekretami i kontrolowany przez Radę Stanu lub inną przy Królu. Ale tego nie proponuję, chociaż może byłoby to prostsze i nie zabierało niepotrzebnej energii posłów. Nie proponuję jednak żadnej zmiany ustrojowej, gdyż sądzę że Izba jest potrzebna. W gospodarce nic się nie dzieje, nie wiadomo skąd bierze się pieniądz i chciałem wprowadzić jasne zasady jego pochodzenia zamiast dodruku pieniędzy, kiedy ich brakuje. Bardziej zastanowiłbym się na wprowadzeniu modelu, który by powstawanie pieniędzy sankcjonował i pokazywał wszystkim, jak one powstają, niż na twierdzeniu, że to niepotrzebne i lepszy jest "dodruk". Standard złota to umożliwia.

Rząd nie dopisuje co roku wielkości emisji pieniądza, bo jak WKW zauważył, ceny zmieniają się non stop. Rząd ustala wielkość wydobycia ale do ostatniego miesiąca w roku nie dowiemy się ile rzeczywiście pieniędzy powstanie. Czemu? Choćby i dlatego, że nikt nikogo nie zmusi do wymiany złota na pieniądze, a tym samym na ich emisję. Może któryś z namiestników zechce sobie wybudować złoty pałac i zużyć na to złoto? Albo zechce płacić złotem, albo trzymać je w skarbcu po prostu? Wielkość emisji nigdy znana do końca nie będzie. Można ją szacować. Jak WKW zwrócił też uwagę na treść wzoru - każdą z tych zmiennych ustala ktoś inny prawda?

Zgadza się. Moja propozycja nie jest systemem gospodarczym. Nigdzie też tak nie twierdziłem. Proponuję pieniądz oparty na złocie, kiedy widać jak się go tworzy, skąd pochodzi, komu służy (całej gospodarce). Pieniądz, jak pisałem jest elementem systemu gospodarczego a nie nim samym. W jednym z pierwszych moich postów w temacie była mowa, że stanie się on podstawą do stworzenia systemu gospodarczego Królestwa, a nie samym systemem.

Mnożenie nie jest skomplikowane. Zwłaszcza, gdy robi to komputer. System prototypowy być może będzie wdrażany w Unii Saudzadzkiej, gdzie w drugim półroczu rozpocznie się wydobycie złota. Nie jest to jedyna działalność gospodarcza, która ruszy w tej prowincji. Na pewno rząd może dorzucać w tej chwili ile chce do skarbonki, którą włada. Sektor prywatny jak sam WKW pisał w innym temacie praktycznie nie istnieje, więc "jeden podmiot" obecnie ma kasę. Ja nie proponuję w systemie wydobycia i deponowania złota jednego podmiotu. Mając szansę przejrzeć graf widział WKW na pewno kilka ogniw rządowych: Ministra, rząd, Skarb Królestwa; prowincjonalnych: Skarb Prowincji; przedsiębiorstwo, instytucję finansową i budżety, z których wydatkuje się środki na rzecz podmiotów prywatnych, czyli obywateli.

(-) Daniło de la Vega
Marszałek Książęcy
Awatar użytkownika
Pavel Svoboda
król-senior
Posty: 1139
Rejestracja: 13 wrz 2010, 15:02
Numer GG: 1935862
NIM: 509280
Kontakt:

Re: Złoto jako źródło bogactwa

Post autor: Pavel Svoboda »

Daniło de la Vega pisze: W moich postach mówię też, że obywatel NIE JEST WYŁĄCZONY z obiegu złotowego (nie pieniężnego). Obywatel może, jeżeli dysponuje odpowiednią gotówką - wymienić ją na złoto w dowolnym skarbcu - prowincji, Królestwa lub CBD. Jest to dla niego przede wszystkim inwestycja (stanowiłoby to zalążek zabawy w dreamlandzką giełdę :D - ponieważ ceny dreamladzkiego złota zmieniałyby się w ślad za tymi realnymi cenami, z tym że z mniejszą częstotliwością - obywatel kupując złoto, po roku mógłby iść do CBD i wymienić je na dreamy, pewnie po wyższej cenie, gdyż takie są światowe trendy w handlu złotem :)
I to jest jedyny element Pańskiego pomysłu, który może stanowić jakiekolwiek urozmaicenie dla obywatela: spekulacja złotem. Myślę, że możemy wymyślić coś ciekawszego, bo inwestycje w złoto będą ograniczone wyłącznie do ludzi już zasobnych, którzy mają pieniądze, by je inwestować. Co więcej inwestycje w złoto są zazwyczaj długoterminowe (na minimum kilka lat). Trudno sobie wyobrazić, by to miało mieć jakikolwiek sens w Dreamlandzie, gdzie kilka lat to tyle co kilkadziesiąt w świecie realnym. Trzeba jeszcze wspomnieć, że wszelkie ewentualne zyski z takiej spekulacji skasują się w obliczu inflacji, jaką spowoduje ciągłe dodawanie do obiegu nowego pieniądza przez władzę.
Zgadza się. Moja propozycja nie jest systemem gospodarczym. Nigdzie też tak nie twierdziłem. Proponuję pieniądz oparty na złocie, kiedy widać jak się go tworzy, skąd pochodzi, komu służy (całej gospodarce). Pieniądz, jak pisałem jest elementem systemu gospodarczego a nie nim samym. W jednym z pierwszych moich postów w temacie była mowa, że stanie się on podstawą do stworzenia systemu gospodarczego Królestwa, a nie samym systemem.
Problem z Pańskim pomysłem polega na tym, że jest to czysta dekoracja, ale jego wprowadzenie wymagałoby sporo pracy. Trzeba by stworzyć cały zawiły system, którego działania nikt z wyjątkiem ministrów rządu i namiestników nigdy nie miałby okazji oglądać, bo wszystko działałoby w ramach struktur administracji państwa. Myślę, że są inne, dużo bardziej priorytetowe rzeczy, na które warto poświęcić energię, jak choćby system gospodarczy.
System prototypowy być może będzie wdrażany w Unii Saudzadzkiej, gdzie w drugim półroczu rozpocznie się wydobycie złota. Nie jest to jedyna działalność gospodarcza, która ruszy w tej prowincji.


Czuję się w obowiązku zwrócić uwagę, że zgodnie z Konstytucją tylko Rząd Królewski ma prawo określania polityki pieniężnej Królestwa. Prowincjom taka kompetencja nie przysługuje.
Na pewno rząd może dorzucać w tej chwili ile chce do skarbonki, którą włada. Sektor prywatny jak sam WKW pisał w innym temacie praktycznie nie istnieje, więc "jeden podmiot" obecnie ma kasę. Ja nie proponuję w systemie wydobycia i deponowania złota jednego podmiotu. Mając szansę przejrzeć graf widział WKW na pewno kilka ogniw rządowych: Ministra, rząd, Skarb Królestwa; prowincjonalnych: Skarb Prowincji; przedsiębiorstwo, instytucję finansową i budżety, z których wydatkuje się środki na rzecz podmiotów prywatnych, czyli obywateli.
Dużo lepszy będzie system, w którym pieniądze płyną w obie strony. Nie tylko ze Skarbu Królestwa i pozostałych instytucji państwowych do obywateli, ale również od obywateli do państwa. Wtedy metodami dodruku pieniądza w ogóle nie będziemy musieli się kłopotać.
(-) Daniło de la Vega
Marszałek Książęcy
(-) Pavel Svoboda, r.s.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Polityka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość