Nowy Sekretarz Generalny przedstawił krótkie expose, którego treść można ocenić już samemu:
Zacząć chciałbym od serdecznych podziękowań za okazane mi zaufanie, skierowane do wszystkich delegacji, które poparły moją kandydaturę. Zdaję sobie sprawę, że wybory te nie obfitowały w alternatywy - tym bardziej będę się starał, aby nie zaprzepaścić szansy, którą mi dano.
Chciałbym również podziękować Jego Ekscelencji Kryspinowi von Lichtensteinowi za cały okres, w którym pełnił swoje obowiązki. Choć z wieloma jego działaniami się nie zgadzałem, nigdy nie twierdziłem i nie mógłbym twierdzić, że zostawia Organizację w stanie rozkładu - wręcz przeciwnie, chciałbym podziękować mu za sprawne i szybkie przekazanie mi wszelkich potrzebnych do sprawowania funkcji informacji.
Wasze Ekscelencje, nieco o tym co mam zamiar robić na samym początku mojej kadencji pisałem w swoim "programie". Pisałem też o ogólnych założeniach. Tym razem pokrótce chciałbym omówić sprawę sekretariatu i kilka spraw bardziej formalnych.
Zakładam wąski skład sekretariatu - chcę, żeby pałeczka przeszła w ręce państw członkowskich. Na pewno nie będę powoływał Dyrektora ds. Organizacyjnych - w kwestiach technicznych czuję wystarczająco swobodnie, żeby samemu realizować swoje zdania. Na pewno postaram się powołać Zastępcę SG - jeżeli można mówić o nim jako o członku Sekretariatu. Zwrócę się również do niektórych dotychczasowych jego członków o pełnienie obowiązków w celu zakończenia pewnych spraw.
W kwestiach formalnych - na pewno czeka mnie powołanie sędziów TS. Karta stanowi, że Trybunał Sprawiedliwości składa się z 7 sędziów, choć wątpię, żeby udało się ich od razu zebrać aż tylu. Na razie mamy 4 kandydatów. Mam nadzieję, że będzie ich więcej - zwrócę się z tym do państw, które własnych jeszcze nie przedstawiły. Drugą sprawą jest ostatnie postanowienie wydane przez JE Kryspina von Lichtensteina. Ponieważ jego brzemienie i skutki są niestety dość absurdalne (choć poniekąd jest to tylko powielenie absurdalnego zapisu Karty OPM) postaram się możliwie szybko je zmodyfikować do akceptowalnego, przyjętego w praktyce stanu rzeczy.
W następnej kolejności zajmę się tym co już zapowiedziałem - audytem instytucji Organizacji. Co dalej - zobaczymy co los przyniesie.