Przepraszam Państwa za brak wypowiedzi na temat granic lądowych i terytoriów, którą obiecałem na wieczór wczorajszy. Bez zwłoki się rehabilituję :)
Granice lądowe są układane inaczej niż morskie, ponieważ na lądzie toczy się nasza zabawa, dlatego tworzony ląd (terytorium) poddany jest tylko naszej wyobraźni i ewentualnie lokalnym ograniczeniom w pożądanym miejscu jego lokalizacji.
Prawidłowa kolejność jest bowiem taka: od kreacji lądu zależy jak pobiegną granice morskie. O wyjątkach będzie mowa dalej.
Granice lądowe są układane instynktownie i tak jak sobie to wymarzymy. Proponowane i obowiązujące ograniczenia są dwa: pierwszym jest przebieg granic innego kraju, który już istnieje w miejscu, gdzie mają pobiec granice naszego terytorium – w takiej sytuacji powinniśmy honorować starszego sąsiada i nasze granice dopasować do jego granic (można również próbować je zmieniać w drodze porozumienia); drugim jest przebieg linii brzegowej tzw. ziem niczyich – MFK uznaje, że linii brzegowych takich lądów się nie zmienia przez rok od ostatniej aktywności na tym terenie – wtedy ziemia niczyja staje się lądem nieznanym (pokrytym tzw. mgłą – nie wiemy co tam jest, a skoro tak to na powrót może być tam cokolwiek tylko wymyślimy o przebiegu granic takim, jaki zechcemy).
Z układaniem takich granic wiążą się dwa rozróżniane przez nas procesy: osadnictwo i kolonizacja.
Osadnictwo dotyczy państw nowych, które lokują się na mapie. Kolonizacja dotyczy państw istniejących na mapach, które prowadzą politykę kolonialną zajmując nowe obszary. Ich przebieg jest podobny i obejmuje takie kroki:
- 1. Wybór położenia między śródlądowym, nadbrzeżnym lub wyspiarskim przy czym kolonia nie może powstawać od razu wewnątrz lądu – najpierw muszą być skolonizowane wybrzeża i stopniowo może się ona posuwać w głąb lądu.
2. Tworzenie własnej mapy pokazującej z jakimi terytoriami lądowymi państwo/kolonia graniczy – przy czym jeżeli wskazuje się na takiej mapie inne państwa to muszą one same wskazywać, że ich granice stanowi odcinek granicy lądowej – przykładowo: nie można tworzyć granicy lądowej z krajem, który na swoich mapach pokazuje, że w całości leży na wyspie lub wyspach.
3. Pokazanie na mapie obszarów stanowiących morza i ewentualnie innych terenów lądowych i państw, które nad nimi również leżą – wtedy należy zachowywać dystanse związane z zasadami prawa morza, jakie obowiązuje w MFK, czyli:
- (1) nie można tworzyć lądów na obszarach mórz wewnętrznych innych państw;
(2) nie można tworzyć lądów na obszarach mórz terytorialnych, chyba że jest na to zgoda danego państwa;
(3) nie można tworzyć lądów blisko granicy morza terytorialnego innego państwa, co mogłoby spowodować roszczenia o teren morza w przyszłości – wyjątek stanowi sytuacja, w której nie było innej możliwości stworzenia lądu w pożądanym rejonie.
4. Pokazanie stolicy.
5. Pokazanie statusu terytoriów.
Stosujemy również zasadę, że nowe państwo lub kolonia najpierw powinna być rozważana na ziemi niczyjej, a w ostateczności winna powstawać na lądzie całkowicie nowym.
Teraz zaś krótko o dystansach dla granic morskich:
Morza wewnętrzne – to akweny wewnątrz archipelagów wysp, zatoki, morza śródlądowe – warunek jest taki, że bezsprzecznie muszą przylegać do lądów należących do jednego państwa. Podam przykłady: wszystkie akweny morskie znajdujące się wewnątrz Archipelagu Dreamlandzkiego albo obszar morski między trzema wyspami La Palmy czy też jej wschodnia i zachodnia duża zatoka (po obu stronach wyspy La Palma). Ich granice są wyznaczane linią prostą łączącą najbliżej położone punkty wybrzeży.
Morza terytorialne – to pas morza o szerokości maksymalnie 60 km (1 stopień szer. i dł. geograficznej) mierzony od wybrzeża albo granicy morza wewnętrznego. Wyjątki od zasady 60 km są takie:
- (1) między lądami należącymi do jednego państwa dystans morski wynosi maksymalnie 140 km – wtedy cały ten obszar morski jest morzem terytorialnym aż do przekroczenia odległości 140 km (przykład w Dreamlandzie: odległość między Nową Temerią a Temerią i Dhatar).
(2) między lądami należącymi do dwóch państw odległość jest mniejsza niż 120 km – wtedy pojawia się coś takiego jak „wspólny obszar morski”, który obejmuje wody „zazębiające się” obu państw do czasu aż te państwa zawrą umowę graniczną, przy czym musi być uwzględniony „pas wód koniecznych” – 15 km od wybrzeża (chyba że odległości są jeszcze mniejsze – wtedy są dzielone na zasadzie ekwidystansu – tj. po równo).
(3) między lądem państwa a lądem ziemi niczyjej odległość jest mniejsza niż 120 km – wtedy stosuje się ekwidystans z takiego powodu, że kiedyś może na tej ziemi niczyjej powstać państwo lub kolonia i ma ona prawo mieć dostęp do morza taki, jak kraj, który leży po drugiej stronie.
Morza terytorialne i morza wewnętrzne wliczane są do powierzchni terytorium państwa.
Ostatnimi pojęciami są w tym temacie
wyłączna morska strefa wpływów (WMSW) oraz
morze otwarte. WMSW jest odpowiednikiem realowej morskiej strefy ekonomicznej. Jej granice wyznacza się na takich samych zasadach jak granice morza terytorialnego. Limity są tylko inne i wynoszą odpowiednio 550 km i 1100 km. Na mapach nie jest zaznaczana, ponieważ jej obszary nie wchodzą do definicji terytorium państwa. Z kolei morza otwarte są obszarami morskimi bezkresnej eksploatacji i całkowicie wolnego dostępu dla wszystkich państw – czyli nie należą do nikogo :)
Z powyższymi sprawami wiążą się różne prawa i obowiązki (np. w żegludze), ale nie będę ich teraz rozwijał – czekam na dyskusję ze strony naszych Gości, pytania, sugestie.
Przepraszam za przydługawą formę.
(-) Daniel markiz von Witt
Premier Królestwa Dreamlandu