Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Powiększanie wspólnego dobra, walki o władzę. Esencja dreamlandzkiego życia.
Awatar użytkownika
Edward Ebruz
obywatel
Posty: 1920
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
NIM: 873817
Lokalizacja: Letrib [Webland]
Kontakt:

Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Edward Ebruz »

W Wilnie trwa konferencja państw Vaarlandu, Antyry i częściowo również Orientyki. Temat: kryzys aktywności i sposoby zaradzenia. Proponowana metoda: integracja międzypaństwowa. Impreza właśnie wchodzi w decydującą fazę. Niektórzy z Was pewnie śledzą wydarzenie, inni - niekoniecznie.

Dla wszystkich zainteresowanych lekturą dotychczasowych wypowiedzi - link do forum.

  • (-) Jacques de Brolle
Awatar użytkownika
Sted Asketil
król-senior
Posty: 1043
Rejestracja: 7 sie 2011, 12:37
NIM: 121212

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Sted Asketil »

Interesujace - chyba nie jest tajemnica (przynajmniej dla czesci naszego spoleczenstwa) iz takie rozmowy (mniej lub bardziej oficjalne...) byly/sa prowadzone od conajmniej kilku lat. Takie sondowanie spoleczenstwa przez decydentow powraca co jakis czas jak bumerang.

Czy jestesmy wstanie oddac czesc naszej suwerennosci w zamian... wlasnie. Za co i jak duzo? Czy system gospodarczy jest naszym zbawieniem? Czy....

Przyznaje ze mam mieszane odczucia - a Wy?


Sted
Awatar użytkownika
Siergiusz Asketil
Posty: 1384
Rejestracja: 14 sty 2013, 18:54
Numer GG: 44811514
NIM: 786851
Herb: s06
Lokalizacja: Alizon
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Siergiusz Asketil »

Osobiście jestem stałym obserwatorem państw Vaarlandu, gdzie sytuacja na prawdę nie jest za ciekawa. W związku z tym dość pozytywnie odebrałem wskazaną debatę, choć z niektórymi głosami bym dyskutował.

Ogółem rzecz mówiąc zjednoczenie państw vaarlandzkich dałoby przysłowiowego kopa dla tamtejszego regionu, który mimo wszystko - w moim odczuciu - aktywnością nigdy nie grzeszył. Państwa te, choć od dawna wyraźnie ze sobą współpracują, nadal stawiają przed sobą wysokie bariery. Efektem jest po prostu rozbicie aktywności części Mikroświata - żadna ciekawsza inicjatywa nie rozpocznie się oraz nie będzie kontynuowana w sposób wzorowy w 2-osobowym gronie, gdzie dodatkowo nie ma żadnego widza. Ta sytuacja, mająca czasem swoje widmo również u nas, negatywnie wpływa na całość, tworząc po jakimś okresie błędne koło.

Warto zastanowić się czy dążenie do utrzymania niepodległości jest zawsze oznaką patriotyzmu. Niepodległość jest bowiem dobra wtedy, kiedy państwo może poprawnie funkcjonować, a społeczeństwo przejawia się co najmniej średnie zainteresowanie. Stagnacja powinna zastanawiać, czy nie warto czegoś zmienić i osobiście nie bałbym się pójść nawet w kierunku jakiejkolwiek unii czy głębszej współpracy, gdyby miałoby to zaowocować pozytywnymi przemianami.

Niezbędne jest zaznaczenie, że nigdy nie będzie istniało "coś po środku", kiedy to wszyscy zachowają swoją niepodległość, jednak efekt będzie identyczny z tym po zjednoczeniu - takie sugestie zauważyłem właśnie w załączonej debacie. Idealnym przykładem jest nasze dreamlandzkie podwórko, gdzie Jego Królewska Mość zarządza dodatkowo dependencjami. Nie działałem w Królestwie w okresie zawierania unii z Elderlandem, dlatego nie wypada mi się specjalnie do tego odnosić, jednak wiele osób z pewnością podzieli ze mną określenie "niewypału" tegoż projektu. Z perspektywy zwykłego Dreamlandczyka lub Elderlandczyka wygląda to tylko tak, że mamy wspólnego Monarchę - zawalonego większą ilością pracy. Wszystkie plusy są wyszukane sztucznie, a powodem tego jest właśnie zachowanie suwerenności. Gdybyśmy kiedyś włączyli Elderland, a następnie Erbokę, jako prowincję lub też stworzylibyśmy państwo pod nowym szyldem - Wspólnota Korony Ebruzów, nasza dzisiejsza aktywność wyglądałaby zupełnie inaczej. Niestety, jest to też moja wina, gdyż w pewnym momencie miałem na tyle władzy, by nalegać na zmiany. Dziś taki scenariusz (niestety) niekoniecznie się sprawdzi.

Realnie preferuję różne formy zjednoczenia, sprzeciwiam się dzieleniu. Z tego powodu moje wirtualne poglądy są bardzo podobne, jest to jednak temat do głębszego rozmyślenia - również w perspektywie dreamlandzkiej.

(-) Siergiusz hrabia Asketil
Awatar użytkownika
Sted Asketil
król-senior
Posty: 1043
Rejestracja: 7 sie 2011, 12:37
NIM: 121212

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Sted Asketil »

Pamietam ze bylem dosc enuzjastycznie nastawiony do Elderlandu, natomiast przy Erboce mowilem juz otwarcie o balascie u drugiej nogi. W chwili obecnej pozbylbym sie ich obu, bo sa jak niewidoczny olow...

Rozumiem doskonale Siergiuszu ze nie mozemy stac w rozkroku bo nas to w koncu zaboli. ;-)

Natomiast gdyby mialo dojsc do zjednoczenia to z kim i ile by to mialo nas kosztowac? Nie bojmy sie mowic otwarcie. Czy wspolpraca/unia (czy jak to tam inaczej nazwac) z kim innym po za KS jest sensowana (jakies konkrety - ja zbytnio nie widze...)? No i najwazniejsze - do tanca trzeba dwojga. Czy nasi obywatele dopuszczaja taka opcje?

Czy naprawde nie stac nas juz na nic wiecej?


Sted

ps. Zapraszam w sobote (5.07) na IRC: #5prowincji
Awatar użytkownika
Alfred
inżynier królewski
Posty: 2603
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Alfred »

Wysuwanym argumentem za unia z Sarmacja jest naplyw nowych obywateli, jaki ta ma nam zagwarantowac. Jakim to cudem Dreamland - do ktorego w tym roku przybylo 11 obywateli, lecz po zadnym z nich ani sladu - stanie sie przez to bardziej atrakcyjny, majac w dodatku konkurencje w postaci czterech innych sarmackich krain?

Co gorsza, w obecnym gronie nie potrafimy sklecic zadnej sensownej inicjatywy. Nie mam zludzen, ze jako czesc sarmackiej federacji rzucimy sie do budowania potegi naszego samorzadu, uwolnieni od koniecznosci utrzymywania wladz panstwowych. Golodupcy, jak ich okreslil niegdys Redaktor de Brolle na lamach "Kuriera", beda spokojnie spac dalej lub odejda, krecac glowami "to juz nie jest ten sam Dreamland", a nieliczne aktywne jednostki rozejda sie do innych prowincji - i nic dziwnego; dlaczego mialyby trwac w Krolestwie, skoro "bawia sie" z ludzmi skadinad?

Oczywiscie cierpliwosc kazdego jest ograniczona i mimo zachowania niepodleglosci nasi obywatele rowniez sie rozejda - potrwa to zapewne dluzej, bo ciezej jednak "wyskoczyc z tonacego okretu" niz zmienic miejsce zamieszkania, zapewniwszy Dreamlandowi niesmiertelnosc, czy raczej mumifikacje.

Ani unia, ani zachowanie niepodleglosci nie zmieni faktu, ze nie jestesmy atrakcyjna spolecznoscia dla jej czlonkow, konsekwentnie zbywajac starania swoich wspolobywateli milczeniem. Jezeli chcemy istniec w dalszym ciagu - w takiej czy innej formie - musimy wszyscy zdobyc sie chocby na to, by docenic prace, ktora niektorzy sposrod nas wykonuja, krotkim "gratuluje pomyslu", "ciekawe", czy innym "oby tak dalej". Niezbyt przyjemnie jest byc jedynym aktorem na scenie, ale gdy brak widowni, to zmiana teatru kusi nieodparcie.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
salus rei publicae suprema lex esto!
Awatar użytkownika
Marcus Estreicher
Posty: 17
Rejestracja: 21 cze 2010, 18:50
NIM:
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Marcus Estreicher »

Ciekawe, oby tak dalej. Gratuluję pomysłu!
Awatar użytkownika
Marcin Mikołaj
król-senior
Posty: 1302
Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
Numer GG: 6042777
NIM: 906544
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Marcin Mikołaj »

Szef KSI powiedział to, co już wcześniej mówiłem - bez ruszenia się do czegokolwiek niczego nie osiągniemy.

Dwa, nie dziwi mnie sytuacja opisywana powyżej, że w wyniku unii z jakimkolwiek państwem, który będzie równoznaczny z zakończeniem działalności Królestwa Dreamlandu jako niezależnej jednostki będzie związane odejście części społeczeństwa, czy to całkowicie z tej zabawy, czy też przesunięcie do innych krain co w konsekwencji nie da żadnego plusu.

Trzy, cierpliwość jest ograniczona, to fakt. Każdy kto się przygląda zauważa że nie jednej osobie z braku działania organów państwa uchodzi powietrze. Zapytam tylko dlaczego nie może ta osoba zrobić czegoś sama? Czy do wszystkiego potrzebujemy działania RK? Codziennie odbieram maile, codziennie jestem dostępny na gg - jeżeli ktoś ma wolę jakiejkolwiek inicjatywy zapraszam do siebie jeżeli potrzeba pomocy w realizacji.

(-) Marcin Mikołaj, R.
Obrazek
Awatar użytkownika
Siergiusz Asketil
Posty: 1384
Rejestracja: 14 sty 2013, 18:54
Numer GG: 44811514
NIM: 786851
Herb: s06
Lokalizacja: Alizon
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Siergiusz Asketil »

Marcin I Mikołaj pisze:Zapytam tylko dlaczego nie może ta osoba zrobić czegoś sama?
Powątpiewam, czy w tym przypadku jest to właściwe określenie. Większość z nas, tych, którzy przynajmniej starają wykazywać minimalną aktywność, nadal pokłada wielkie siły na tworzenie czegoś... zazwyczaj wydając ten plon. Plon ten jednak jest albo niezauważalny, albo z czasem usycha - dlaczego? Ponieważ do prawdziwego zaowocowania potrzebny jest ktoś świeży, kto wniesie w nas nową energię i zaproponuje nieznane dotąd projekty, pomysły. Dziś kręcimy się w tym błędnym kole, o którym mówię już od dawna:

Nieatrakcyjność -> Brak przypływu mieszkańców -> Wszechobecna cisza -> Nieatrakcyjność

Niektórzy mówią o chwilowym kryzysie, który przyszedł nagle. Jakbyśmy jednak cofnęli się w (nawet niedaleką) przeszłość, jakbyśmy usunęli z niej jedną personę, to być może Mikroświat, jak i świat, uznałby nas za całkowicie martwych.

Żyliśmy na kroplówce, która się skończyła. Każda zmiana może teraz pozytywnie wyjść na zdrowiu.

(-) Siergiusz hrabia Asketil
Awatar użytkownika
Marcin Mikołaj
król-senior
Posty: 1302
Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
Numer GG: 6042777
NIM: 906544
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Marcin Mikołaj »

Nie zgodzę się z tymi twierdzeniami. Królestwo jest tym kim my sami jesteśmy i tym co prezentujemy. Czy potrzebuje WE nowych znajomości, aby utrzymywać kontakty zawartych wcześniej przyjaźni i je rozwijać? Wydaje mi się, że nie. Potrzebna jest praca - zarówno w pielęgnowaniu realnych przyjaźni jak i w pielęgnowaniu wirtualnego życia - to wszystko zmierza ku rozwojowi, ale problemem jest to, że nam sie nic nie chce, bo najłatwiej powiedzieć - nie ma nikogo nowego, kto będzie to oglądać, etc. To jest błąd, robimy coś bo chcemy, a nie po to, aby ktoś oglądał, podziwiał...

(-) Marcin Mikołaj, R.
Obrazek
Awatar użytkownika
Siergiusz Asketil
Posty: 1384
Rejestracja: 14 sty 2013, 18:54
Numer GG: 44811514
NIM: 786851
Herb: s06
Lokalizacja: Alizon
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Siergiusz Asketil »

Jeżeli WKM przytoczył życie realne, również pozwolę sobie zaznaczyć, że żadne społeczeństwo nie jest trwałe. Ludzie umierają - realnie, co u nas porównuje się do odejścia. Całe szczęście, że rodzą się nowe pokolenia, które zastępują braki. Z tym mamy problem i nie jest to z pewnością zwalanie na kogokolwiek winy za moje własne nieróbstwo. Wzorem nie jestem, moje działalności nie zawsze były prowadzone poprawnie, jednak nadal tu przebywam, chcąc wesprzeć w ratowaniu okrętu. Robię to, ale jeżeli kogoś to nie będzie interesowało, trudno bym nadal brnął w czarną dziurę.

Osobiście zawsze miałem poczucie, że przebywając tutaj nie robię tego dla siebie, lecz działam również dla dobra ogółu - każde działanie zwiększa bowiem poziom społeczeństwa, oraz dobrobyt każdego osobna. Społeczeństwo wzajemnie się nakręca, aby robić więcej i więcej, napawając wspomnianą przez Waszą Królewską Mość chęcią.

Nie będziemy jednak idealni przez całą wieczność - co jakiś czas trzeba śruby naoliwić, o czym wspomniałem wyżej.

(-) Siergiusz hrabia Asketil
Awatar użytkownika
Marcin Mikołaj
król-senior
Posty: 1302
Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
Numer GG: 6042777
NIM: 906544
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Marcin Mikołaj »

Wasza Ekscelencjo,

Oczywiście, że ludzie umierają i rodzą się, podobnie dzieje się w mikronacjach - zauważyłem jednak, że w perspektywie krótszej istotne jest rozwijanie siebie. Śruby oliwić należy, machiny odświeżać również, tutaj zgoda.

Tak, tylko WE cały czas widzi w tym nowego mieszkańca, któremu i dla którego należy coś robić. Zapewniam, że wszystko co robi każda z członków KD, a jest to jawne stanowi zainteresowanie chociażby z mojej i nie tylko mojej strony, zatem nie robi WE tego tylko dla siebie - jak zaznaczyłem problemem jest to, że nie myślimy o obecnych mieszkańcach jako o wartych pokazania im, że działamy.

(-) Marcin Mikołaj, R.
Awatar użytkownika
Edward Ebruz
obywatel
Posty: 1920
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
NIM: 873817
Lokalizacja: Letrib [Webland]
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Edward Ebruz »

Polecając Wam ten link miałem nadzieję wywołać troszkę inną dyskusję. Tymczasem ponownie widzę tu samobiczowanie i pety gaszone na gołym ciele.

Przez część z nas przemawia poczucie straconego czasu, przez innych - żal z powodu braku dowartościowania i pozytywnego wzmocnienia, przez jeszcze innych - frustracja z powodu gnuśności i bezczynności reszty. Pominę tutaj to, co mnie obecnie najmocniej irytuje, czyli sytuacje patologiczne związane z przewlekłością najprostszych procedur i ciągłe absencje kluczowych urzędników.

Co do całej reszty - Panowie, taki mamy klimat, w rozstrzygającej mierze zdeterminowany przez infrastrukturę informatyczną. Komentarzy tradycyjnie u nas mało, a jak są - to powściągliwe, jakby cedzone spod maski spawalniczej; lajków i serduszek - żadnych, strona główna - statyczna i odporna na ingerencje ze strony szaraków. Nawet jeśli pojawiłby się u nas Krzysztof Hans ze swoim heroicznym planem "27 artykułów na tydzień", to nie miałby tego jak i gdzie opublikować. Choćbyśmy prezentowali nie wiem jak wartościowe przymioty charakteru, przesiadywali na forum godzinami i sypali trylionem pieprznych dowcipów na kwadrans, nie zatrzymamy tu ludzi, którzy szukają dla siebie sceny teatralnej i szerokiego audytorium. Nie zatrzymamy tu również ludzi, którzy przychodzą do mikroświata w pogoni za koroną i własnym państwem. Pobędą, okrzepną i odfruną.

(Skorzystam z okazji i zapytam o losy projektu nowej witryny głównej Królestwa? Blisko? Daleko?)

Komentarz do słusznych uwag p. Martina Schlesingera-Asketila, który narzeka, że zbyt rzadko siebie nawzajem chwalimy. Mikroncje kiepsko sprawdzają się w roli kółek psychoterpeutycznych. Jeśli ktoś szuka tu pokrzepienia czy choćby źródła stałych bodźców, które będą go trzymać w pionie, nie znajdzie tu tego. Od tego są dynamiczne gry zręcznościowe, rozbudowane strategie czasu rzeczywistego i erotyczne chat-roomy. Smutno Wam? Poczytajcie sobie Ph. K. Dicka lub przynajmniej podbijcie Kastylię grając Złotą Ordą. Smutny i płaski Al Rajn, na wskroś melancholijna Aguria radzą sobie od nas mimo wszystko lepiej i są od Dreamlandu ludniejsze. Ale źródłem ich powodzenia nie jest to, o czym do tej pory była mowa. Tam narracja kryzysowa jeszcze nie przeżarła każdego subforum, choć Al Rajn jest już tego bardzo bliski. Kto raz zacznie z nią flirtować i wyhoduje w sobie pustkę - a w tym jesteśmy mistrzami - ten we wszystkim zobaczy jedynie zapowiedź upadku, niedomiar, niedostatek i Albonowską czarną dupę.

Krótko. W projekcie unii widzę szansę resetu dla nas wszystkich. Część z nas - może większość - tego eksperymentu nie przetrwa. Ale właśnie o to chodzi, by część z nas tego nie przetrwała. Byśmy zapomnieli o naszym mitycznym Złotym Wieku i zaczęli od nowa. Nasza choroba tkwi w głowach. O czym mówię? O przywiązaniu do starych gratów, które rozsypują się na naszych oczach. O naszym afrykańskim pesymizmie i filozofii niemieckiego emeryta. Potrzebujemy czystki i nowego rozdania kart.

  • (-) Jacques de Brolle
Awatar użytkownika
Otton van der Berg
Posty: 1104
Rejestracja: 22 gru 2012, 14:02
NIM: 108161
Lokalizacja: Alahambra/Unia Saudadzka
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Otton van der Berg »

Mocne słowa, dużo optymizmu i lęku ale cóż trudno się nie zgodzić. Potrzeba zmian jest konieczna, a tylko gadanie o niej nic nie zmieni, osobiście jestem pełen nadziei że ktoś gdzieś podejmie pałeczkę która upadla gdzieś w połowie sztafety i zacznie biec.
Sam nie mam pomysłu na nic jak i pewnie większość z nas którzy tylko czekamy na jakiś kamień co zmąci wodę i narobi fal by się na nich poślizgać.
Albon nie napinaj się ;-) wszyscy wiemy że taki jesteś i już, mącisz wodę..., na szczęście.
(-)Wicehrabia Otton van der Berg OOIII ONZII
Obrazek
ObrazekObrazek>>>
Lenno Alhambra
Awatar użytkownika
Panevnick
Posty: 841
Rejestracja: 20 sie 2010, 20:15
NIM: 300929
Lokalizacja: Morland, Satrina
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Panevnick »

Panowie,

Może czas zakończyć jałowe spory o przyczyny kryzysu i uniwersyteckie analizy, a przedstawić program na przyszłość? Jaki ma być Dreamland i co ma oferować?
Że jest źle każdy widzi. Ale co zrobić, żeby zmienić Dreamland? Czas na wizję Królestwa za rok czy dwa. Wyznaczenie takiego celu wydaje się dziś być albo nie być KD.

Jedna z propozycji już padła - unia z Sarmacją.

Inną może być duża federacja państw wokół Dreamlandu, jako przeciwwaga dla KS.
(-) Paul diuk von Panevnick
Awatar użytkownika
Otton van der Berg
Posty: 1104
Rejestracja: 22 gru 2012, 14:02
NIM: 108161
Lokalizacja: Alahambra/Unia Saudadzka
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Otton van der Berg »

Jak ma wyglądać ta Unia z Sarmacją ? powiązanie sys gospodarczego, wspólna waluta czy nie, unia to tylko podwójne obywatelstwa czy będzie to tylko unia z nazwy.
(-)Wicehrabia Otton van der Berg OOIII ONZII
Obrazek
ObrazekObrazek>>>
Lenno Alhambra
Awatar użytkownika
max_zwell
Posty: 20
Rejestracja: 7 lip 2014, 14:13
NIM:
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: max_zwell »

Z zainteresowaniem czytam dyskusję i miałbym kilka luźnych uwag, jeżeli panowie pozwolicie.

Po pierwsze - nie wierzę w mityczny kryzys, chyba, że jak w Sarmacji mamy fetysz ilości mieszkańców i ich tzw. "aktywności". Myślę, że chodzi o to, żebyśmy się dobrze bawili - nawet w niewielkim gronie i nawet wtedy kiedy nikt się nie odzywa przez kilka dni. Tak jest teraz w Wandystanie i bardzo sobie to chwalę.

Po drugie - dobrym pomysłem na wspólną zabawę i nabranie chęci jest stworzenie czegoś wspólnie - dla nas było to wymyślanie i pisanie systemu SKOK. Zajęło nas na sporo czasu i zajmuje nadal. Więcej gadamy oo tym jak ma to wyglądać niż tworzymy - ale, robimy to razem i jest chęć żeby wracać do Wandystanu regularnie.

Po trzecie - współpraca międzynarodowa nie musi oznaczać unii i inkorporacji. Część z panów widziała SKOK - naprawdę nie widzę przeciwwskazań, żeby Dreamland bawił się tym z nami (wiem, że klimat może nie do końca pasujący, ale jakby była wola z czasem możemy popracować nad urozmaiceniami tylko dla Dreamlandu lepiej wpisującymi się w klimat.) Lub po prostu,jeśli są tu chętni ze znajomością pehape, przekażę kod tego co już napisałem do tej pory i dalej rozwiniecie sami. To oczywiście luźna propozycja od nieformalnej grupy jaką jest WKTiR.

Zapraszam panów do dyskusji i zapraszam również do zapoznania się ze SKOK (skok.wandystan.eu).
inż. Max Zwell
WKTiR - Wandystan
Awatar użytkownika
Sted Asketil
król-senior
Posty: 1043
Rejestracja: 7 sie 2011, 12:37
NIM: 121212

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Sted Asketil »

I to jest kolejna opcja - polecam "ciekawskim" potestowanie SKOK-u. Zerknijcie, potestujcie i pytajcie - mysle ze Pan Max Zwell odpowie na pytania. Ja juz tam bylem :)


Sted
Awatar użytkownika
Alfred
inżynier królewski
Posty: 2603
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Alfred »

Jacques de Brolle pisze:Komentarz do słusznych uwag p. Martina Schlesingera-Asketila, który narzeka, że zbyt rzadko siebie nawzajem chwalimy. Mikroncje kiepsko sprawdzają się w roli kółek psychoterpeutycznych. Jeśli ktoś szuka tu pokrzepienia czy choćby źródła stałych bodźców, które będą go trzymać w pionie, nie znajdzie tu tego. Od tego są dynamiczne gry zręcznościowe, rozbudowane strategie czasu rzeczywistego i erotyczne chat-roomy. Smutno Wam? Poczytajcie sobie Ph. K. Dicka lub przynajmniej podbijcie Kastylię grając Złotą Ordą.
Zle sie w swoim poprzednim poscie wyrazilem - nie chodzi mi tu o same pochwaly, a o jakakolwiek reakcje na to, co robia inni. Ostatnie cztery tematy dotyczace artykulow w Kurierze, ktore Pan zalozyl, nie doczekaly sie ani jednej odpowiedzi. Redaktor Merkuriusza, Daniel von Witt, nim udal sie na urlop, mogl liczyc na komentarz tylko jednej osoby - Pawla Zanika. O mojej tworczosci w Surmali powiedzial cos tylko nasz futpolista de la Latka. Pisanie tego cyklu jest dla mnie dobra zabawa, ale tworzylbym kolejne czesci z wiekszym entuzjazmem, gdyby ktos sie nim zainteresowal.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
salus rei publicae suprema lex esto!
Awatar użytkownika
Edward Ebruz
obywatel
Posty: 1920
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
NIM: 873817
Lokalizacja: Letrib [Webland]
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Edward Ebruz »

Pełna zgoda. Dopiero post factum się zorientowałem, że wypowiedź może mieć zgoła inny sens.

Nawiasem mówiąc, brak pozytywnych komentarzy nie oznacza, że brakuje negatywnych. Drogą prywatną otrzymałem niedawno wiadomość, że moje artykuły są, cytuję, "ohydne" i "w ogóle nie do czytania". Także ktoś to jednak czyta ;). No, próbuje.

  • (-) Jacques de Brolle
Awatar użytkownika
Michel d'Agnou-Michalski
Posty: 76
Rejestracja: 10 lut 2014, 20:34
NIM: 814776
Kontakt:

Re: Konferencja wileńska: sposób na kryzys

Post autor: Michel d'Agnou-Michalski »

Najbardziej dziwi mnie fakt tego, że pomysł jest bliźniaczy do mojego i Feliksa Sprikina z Rep. Bialenii. Według mnie pomysł dobry ale nie wiem czy uda się w ich wykonaniu.
vel Konstanty Jerzy Michalski
Zablokowany

Wróć do „Polityka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider] i 1 gość