Ja, Adamus Flis, odwołuję się od postanowienia królewskiego wydanego dnia 15 kwietnia 2017r. (http://dreamland.net.pl/forum/viewtopic.php?f=23&t=7302) przez Alfreda, monarchę KD, nie bardzo wiedząc do kogo z racji tego, iż osoba obecnie panującego monarchy to skończony faszysta z naleciałościami nazistowskimi i uważam, że jego ingerencja w dyskurs pomiędzy ludźmi przebywającymi na terytorium Dreamlandu jest typowym zwyrodnieniem umysłowym i osobą monarchy powinien się zająć lekarz specjalista z dziedziny psychiatrii w świecie realnym tak samo jak niejakim Piotrem de Zaymem, który również piastował stanowiska królewskie.
Chciałem tylko przypomnieć, iż ten delikwent z koroną na głowie (Alfred) był niegdyś prefektem na terytorium Sarmacji i latał z pałą na wierzchu dopierdalając się do ludzi o sytuacje, które nigdy nie zachodziły faktycznie, a zachodziły w jego pustym łbie świetnie nadającym się do ścięcia na szubienicy. Ten typ o personaliach Martin Schlesinger, obecnie Alfred, monarcha Królestwa Dreamlandu, jest typowym szkodnikiem i występuje tu tylko jako obrońca tak zwanych obywateli Dreamlandu, którzy wypowiadają się tylko wtedy, jak trzeba kogoś wyeliminować. Paru z nich działa na wiele frontów, a najczęściej przez nich używany, to front sarmacki bądź też bialeński.
Nie mam zamiaru się dostosowywać do tej bandy rozpieszczonych i pokurwionych bachorów nie mających pojęcia o życiu. Żeby 15-latek dyktował mi, gdzie jest moje miejsce na forum? Albo jakiś skurwiel poza granicami Polski zasiedziały, który woli się udzielać na czacie niż na forum? Z kim ja mam tu kurwa do czynienia? Jakieś śmiecie będą mi dyktować dyskurs? Kim te kurwy są???
Kończąc już, w piździe mam postanowienia tego sfaszyzowanego królika, który się jedynie nadaje na pasztet. Do niczego więcej!
jako pełnomocnik skarżącego, pełnomocnictwo w aktach sprawy, tytułem uzupełnienia środka wniesionego przez mojego mandanta wskazuję jak następuje.
Mój mandant został ukarany karą dyscyplinarną 30 dni odosobnienia na mocy postanowienia królewskiego. Wskazuję, że postanowienie to zostało wydane na mocy znowelizowanych przepisów, których to nowelizacja miała miejsce w drodze dekretu królewskiego tuż przed wydaniem przedmiotowego postanowienia. Abstrahując od zaskakującego zbiegu zdarzeń, jakim jest uprzednie znowelizowanie podstawy prawnej przez ten sam organ, który na tę podstawę prawną się powołał, należy podnieść, że pomiędzy nowelizacją tegoż aktu normatywnego a wydaniem postanowienia królewskiego nie miała miejsce żadna aktywność mojego mandanta. W związku z czym, wskazać należy, że mandant mój został ukarany na podstawie przepisów, które nie obowiązywały w chwili działalności, za którą został ukarany. Działanie takie organu władzy publicznej zasługuje na potępienie, jako naruszające jedną z podstawowych norm prawnych, tj. zakaz retroaktywności prawa.
Nadto, wskazać należy, że kara, od której mój mandant się odwołał, dobiegła końca. W tym czasie sąd nie tylko nie rozpoznał skargi mojego mandanta, ale nawet nie wszczął postępowania w sprawie. Takie działanie sądu stanowi kpinę z praworządności i czyni prawo mojego mandanta, do rozpoznania jego sprawy przez niezawisły sąd mocno iluzorycznym. Jakkolwiek istnieją instytucje, które mają chronić prawa mojego mandanta, tak ich praktyczne wykorzystanie stawia pod znakiem zapytania faktyczne przestrzeganie praw człowieka i obywatela przez władze publiczne.
Wreszcie, kara nałożona przez JKM Alfreda oznaczona była czasowo jako trwająca 30 dni. Stosując proste operacje na kalendarzu i na liczbach łatwo ustalić, że jej wykonywanie powinno ustać w dniu 15 maja 2017 roku. Jednakże, mój mandant, gdyby nie interwencja Premiera Torkana Ingawaara, w dalszym ciągu byłby pozbawiony dostępu do forum, do dn. 21 maja, na dowód czego załączam zrzut ekranu. Działanie takie, bliżej nieoznaczonej osoby, oceniam jednoznacznie nagannie.
Mając na uwadze powyższe, domagam się stwierdzenia wydania decyzji niezgodnej z prawem.
Odbieram pełnomocnictwo Alusiowi de la Ciprofloksja i proszę, aby Wysoki Sąd uznał wystąpienie mego pełnomocnika za nieważne i niewnoszące nic do sprawy.
Przepraszam za multipost następujący po sobie, ale chciałem jeszcze dodać, iż daję zielone światło komunistom zasiedziałym w tym kraju do odstrzelenia mojej osoby pod obojętnie jakim pretekstem, paragrafem i cholera wie, co się Wam tam jeszcze przyśni.
Ja się pytam Ciebie, królicza mordo, co to ma kurwa być? Ewidentnie pokazujesz, że taka ciota w świecie realnym sobie nie radzi i musi się wyżywać na innych w Internecie. Jesteś jebanym faszystą, który zrobi z każdego słowa powód do banowania kogoś. Cwel poprawnościowy dopierdalający się do wszystkiego, co mu się wydaje, że powinien interweniować. Kreator rzeczywistości, która nie istnieje. Skurwysyn z torby listonosza, bo normalna matka takie ścierwo jak Martin Schlesinger, obecny król Dreamlandu, sama by wyłyżeczkowała bez proszenia się specjalistów. Niedorajda administracyjny. Kciuk ssający dupek. Waligłowa o mur przez siebie na swej drodze wybudowany. Napluj mu, a powie, że deszcz pada. Kretyn ze studiów wyższych ładujący sobie do łba pustego toksyny zżerające mu mózg. Ulizany pizduś spierdalający przed zagrożeniem. Niedzielny kierowca lewym pasem jadący! Sprzedajna kurwa, przy której nie chce się nikt zatrzymać. Farfocel z bębna pralki. Totalne zero nic niewnoszące do Dreamlandu. Przyklejony do sedesu zwanego tronem. Uciskająca korona. Z chama na Pana. Ważniak nieważny. Detonujący siebie. Głowa ucięta itd.
To jest kurwa obraz pojebusa skończonego, Alfredzia, Martina Schlesingera, który nadal pełni rolę prefekta sarmackiego na ziemiach Dreamlandu. Tego chuja trza podłączyć do jakiejś jednostki prądotwórczej, aby tym gnojem zwyrodniałym odpowiednio potrząsnęło.
Co Ty śmieciu myślisz, że w rozporządzeniu sobie napiszesz, że jest odwołanie do sądu, kiedy poprzedniego odwołania nie rozpatrzono?? Ty kurwa wiesz w ogóle w jakim świecie żyjesz? Więcej Cię śmieciu nie ma niż jesteś, więc nie masz pojęcia co piszesz, o czym piszesz i czy to kurwa ma sens! Idź się pojebie lecz!
Ja się pytam Ciebie, królicza mordo, co to ma kurwa być? Ewidentnie pokazujesz, że taka ciota w świecie realnym sobie nie radzi i musi się wyżywać na innych w Internecie. Jesteś jebanym faszystą, który zrobi z każdego słowa powód do banowania kogoś. Cwel poprawnościowy dopierdalający się do wszystkiego, co mu się wydaje, że powinien interweniować. Kreator rzeczywistości, która nie istnieje. Skurwysyn z torby listonosza, bo normalna matka takie ścierwo jak Martin Schlesinger, obecny król Dreamlandu, sama by wyłyżeczkowała bez proszenia się specjalistów. Niedorajda administracyjny. Kciuk ssający dupek. Waligłowa o mur przez siebie na swej drodze wybudowany. Napluj mu, a powie, że deszcz pada. Kretyn ze studiów wyższych ładujący sobie do łba pustego toksyny zżerające mu mózg. Ulizany pizduś spierdalający przed zagrożeniem. Niedzielny kierowca lewym pasem jadący! Sprzedajna kurwa, przy której nie chce się nikt zatrzymać. Farfocel z bębna pralki. Totalne zero nic niewnoszące do Dreamlandu. Przyklejony do sedesu zwanego tronem. Uciskająca korona. Z chama na Pana. Ważniak nieważny. Detonujący siebie. Głowa ucięta itd.
To jest kurwa obraz pojebusa skończonego, Alfredzia, Martina Schlesingera, który nadal pełni rolę prefekta sarmackiego na ziemiach Dreamlandu. Tego chuja trza podłączyć do jakiejś jednostki prądotwórczej, aby tym gnojem zwyrodniałym odpowiednio potrząsnęło.
Co Ty śmieciu myślisz, że w rozporządzeniu sobie napiszesz, że jest odwołanie do sądu, kiedy poprzedniego odwołania nie rozpatrzono?? Ty kurwa wiesz w ogóle w jakim świecie żyjesz? Więcej Cię śmieciu nie ma niż jesteś, więc nie masz pojęcia co piszesz, o czym piszesz i czy to kurwa ma sens! Idź się pojebie lecz!
Upomina się, że odwołanie nie zawiera informacji o uiszczeniu opłaty sądowej bądź wniosku o zwolnienie z tejże.
Przed rozpoczęciem postępowania, uprasza się o uiszczenie kwoty określonej w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości albo złożenie wniosku o zwolnienie z opłaty. (-) Christian baron von Kluck Pełniący obowiązki Prezesa Sądu Królestwa
(-) Fryderyk Karol Albert książę Orański-Nassau OOII ONZII Książę Flores "Pochlebiamy sobie patrząc na Sarmację, że zobaczcie; oni są prymitywni, a my wysublimowani. Ale wysublimowany autyzm nadal pozostaje autyzmem."JKW Aleksander, 2 października 2017 r. "Może ten słynny dreamlandzki neoprymitywizm wcale nie jest taki zły?"
JKW Maciej II vel Helmut Pohl, 7 lutego 2019 r.
Zwalniam się ze złożenia opłaty. Trzymaliście mnie w pierdlu do samego końca pomimo złożenia odwołania nambe łan, więc Szanowny sędzia niech teraz wyskakuje z zaskórniaków i pokrywa wszelakie koszty swego prowadzenia.
Kłaniam się niziutko i w duży palec u lewej nóżki całuję. :D
Składam wniosek przed oblicze Sądu sprawą się mą zajmującego o podstawowe wyjaśnienie swego i swoich mocodawców działanie i prosiłbym o wyjaśnienie poniższej kwestii.
Jak to jest możliwe i na podstawie, którego paragrafu, Wysoki Sąd, przepuszcza moje wypowiedzi przez tzw. pudło rezonansowe, które wzmacnia wydźwięk ów wypowiedzi, co staje się w późniejszym czasie powodem do mego oskarżenia, a nawet wykonania wyroku wydanego poza salą sądową i wykonanego przez najwyższego suwerena w postaci monarchy? Ponadto, czy Wysoki Sąd zdaje sobie sprawę, iż monarcha Królestwa Dreamlandu, Alfred, naruszył wiarygodność wymiaru sprawiedliwości w Królestwie Dreamlandu i teraz Wysoki Sąd śmie wydawać jakiekolwiek prośby, wyroki, pouczenia względem mojej skromnej osoby? Czy zdaje sobie Wysoki Sąd z tego sprawę, iż Sąd Królestwa Dreamlandu nie znaczy już nic względem szajki administratorów, do której należą były premier Dreamlandu, Daniel von Witt, oraz obecny monarcha Królestwa Dreamlandu, Alfred?
Po co ten cyrk w postaci Szanownego Sędziego tu przyjechał do tego Sądu, który został w najwyższym stopniu skompromitowany przez najwyższego suwerena Królestwa Dreamlandu??? Ja się pytam, czy Wysoki Sąd występuje tu w postaci tu jakiegoś clowna, który zaraz się obrazi, że tym clownem w todze sędziowskiej nie jest, nałoży na mnie karę porządkową i nałoży jeszcze większą moderację moich wypowiedzi w Sądzie Królestwa, gdzie w areszcie na granicy pomiędzy Dreamlandem, a Elderlandem taka moderacja nie występuje w ogóle? Jak to jest możliwe, że na granicy Dreamlandu i Elderlandu zasady występujące w tych krajach wykluczają się i więzień osadzony w areszcie staje się osobą wolną od ucisków moderacyjnych wynikających z jakiegoś prawa i zachodzi swoboda wypowiedzi?
Ja, Adamus Flis, tu na tej sali sądowej nie będę prosił, tylko wręcz żądał, aby Pan, Panie Christianie von Kluck, będący pełniącym obowiązki Prezesa Sądu Królewskiego, podał się do natychmiastowej dymisji ze względu na rażące, wręcz karygodne postępowanie Pana względem instytucji Sądu Królewskiego, ale także wszystkich podmiotów chcących z usług sądu skorzystać, które polegało na tym, że:
1) 28 maja 2017r., godzina 16:20, złożył Pan oświadczenie w Parlamencie, iż będzie Pan przebywał na urlopie w dniach 29.05.-3.06.2017r. oraz tego samego dnia, kiedy złożył Pan oświadczenie, lecz o godzinie 16:56, postanowił Pan wypowiedzieć się w sprawie, która mnie dotyczy, o pouczeniu mojej skromnej osoby odnośnie jakiś tam opłat sądowych, ale nie wspomniał Pan o tym, że Pana po prostu nie będzie w dniach, o których Pan wspomniał na sali sądowej i nie postarał się Waćpan w żadnym stopniu o powołanie innego sędziego, który za Pana ów proces by poprowadził, a Pan wracając z urlopu wróciłby do składu orzekającego bez żadnych problemów, a w wyniku Pańskiego solidnego zaniedbania, wręcz niechlujstwa w pracy sędziego moje odwołanie nie zostało w ogóle rozpatrzone pomimo przysługującego mi takiego prawa.
2) Wiedział Pan bądź nie wiedział, bo zakładam, że dla Pana było ważniejsze przypomnienie skazańcowi, któremu odebrano wszelką dyspozycję do podejmowania wszelakich czynności bankowych, rachunkowych itd., żeby on uiścił jakąś opłatę sądową, kiedy takie odwołanie powinno przysługiwać z urzędu i nawet rozporządzenie królewskie nadające mi prawo do odwołania nie wspomina o uiszczaniu przez skazanego żadnej opłaty sądowej, co świadczy o Pańskim braku merytorycznego przygotowania do pełnienia funkcji Prezesa Sądu, a o byciu przez Pana sędzią to już nie będę wspominał, bo to się rozumie samo przez się. Pomijam już fakt wyłapania Pana przez monarchę Alfreda z tłumu w celu obsadzenia tego stanowiska, kiedy grunt pod nogami tego nieudolnego umysłowo monarchy się zapalił, bo zapomniał, że zanim się zapaliła benzyna, którą rozlał pod swymi jakże arystokratycznymi nóżkami, spadł pod jego nóżki, nie chcę urazić pisząc nogi, niedopałek papierosa przez niego wypalanego z nerwów. Nie ukrywam, że Szanowny monarcha Alfred sprowadził siebie do stanu, powiedziałbym, bardzo ekstremalnego, można by powiedzieć, że niejeden iluzjonista miałby problem z wyjścia z tego potrzasku żywy, ale jakże bym śmiał nie docenić najznamienitszego monarchy w mikroświecie mającego swe korzenie w Sarmacji, gdzie wielokrotnie raczkował z pałą na wierzchu chwaląc się nią przechodniom mając nadzieję, że ktoś tego brzdąca błąkającego się po ulicy przyjmie do domu i zapewni mu opierunek. Otóż, znalazł się pewien nieboszczyk, Edward mu chyba było. W każdym bądź razie z dwójką przy imieniu chodził, aby mu raźniej było.
Zatem, ten z dwa przy imieniu na E jeszcze wtedy żyjący powiedział temu brzdącowi znalezionemu w straszliwych warunkach mieszkalnych i emocjonalnych, ogólnie srał i mieszkał, gdzie chciał, że ja muszę te całe królowanie rzucić, ale Ty według mnie świetnie się nadasz na człowieka z koroną na głowie karmazynową szatą przepasanego, trochę będziesz przypominał mumię, która od czasu do czasu wstaje ze swego sarkofagu, ale się nadasz.
Brzdąc się z wrażenia rozbeczał i wyciągnął ręce na znak, aby proponujący mu tę nie lada propozycję wziął go na barana. Te dwa przy E tak zrobiło i tak oto obecny król Dreamlandu, Alfred, ten brzdąc srający pod siebie i mieszkający gdzie uzna za słuszne, stał się kozłem ofiarnym, a w oficjalnym rozumieniu monarchą, który za wszelkie swe błędne oceny sytuacji, wydane decyzje, akty prawne, będzie obwiniał instytucje w Dreamlandzie i Elderlandzie rzekomo działające niżeli siebie, gdyż ma co do tego odpowiednie mechanizmy jako najwyższy suweren, aby uznać zastany stan rzeczy jako nieswój i nie mieszać się w ten burdel.
Dlatego uważam, iż Pańska kariera w sądzie, Panie von Kluck, powinna się skończyć w trybie natychmiastowym, bo ja nie liczę już na tę mumię przepasaną w karmazynowe szaty aż łaskawie wstanie z grobu i coś zrobi konkretnego, tylko Pana proszę, aby Pan z łaski swojej uprzejmej zrezygnował ze stanowiska pełniącego obowiązki Prezesa Sądu Królewskiego i wyznaczył na swoje miejsce nie wiem kogo, bo mój wyrok i tak kończy się za niedługo, ale jak mnie wsadzą, te poniemieckie kurwy, ponownie, to chciałbym mieć bardziej ogarniętego sędziego na salonach niż łaskawy Pan von Kluck. :)
Wyrażam stanowczy sprzeciw, aby Jego Mość von Kluck zajmował się tą sprawą.
Z racji, iż nie miałem możliwości odwołania się od dwóch wyroków króla Dreamlandu, Alfreda, choć takie prawo mi przysługiwało straciłem już wiarę w jakąkolwiek sprawiedliwość w tym Królestwie i uważam, że można się rozejść, bo nie zamierzam się sądzić z ludźmi psychicznie chorymi, którzy są chronieni uchwalonym przez siebie prawem. To jest błędne i obłędne koło, a szanuję bardziej swoją osobę niżeli tych skurwieli za ten stan rzeczy, do którego doprowadzili dreamlandzki wymiar sprawiedliwości.
Jedynie, czego mogę żądać jako zadośćuczynienie to ścięcia głów Alfreda, króla Dreamlandu, oraz Daniela von Witta, ale jak już wcześniej wspomniałem mają oni żółte papiery i nic im nie można zrobić. Są po prostu ponad prawem, a ten Sąd to fikcja.
Ten, za przeproszeniem, konował w togę ubrany, von Kluck, przyjdzie tu kiedyś na tę salę sądową i zakończy te postępowanie, a może nie jest frajer świadomy, że nadal sędzią Sądu Królewskiego jest i nosi kolor, który go do czegoś zobowiązuje??
Ja pierdolę...ile można czekać aż ten von Kluck powie, że nie chce mu się prowadzić tej sprawy albo nie wie jak ją prowadzić albo że rezygnuje z jej prowadzenia? Kurwa...takie to trudne napisać posta, że się czegoś nie potrafi albo że się porzuca dzieło, do którego się zobowiązało, bo nie mam wystarczająco czasu, umiejętności??? Robicie sobie kurwa kpinę z ludzi na dzień dobry!!!
Takie kurwa działanie, a raczej brak działania zniechęca najbardziej. Człowiek się angażuję w działalność przestępczą i jeszcze ma czekać aż jakiemuś chujowi w todze zechce się prowadzić sprawę...Idźcie w chuj z takim sądem...Nie chce się Wam już w to bawić, to wysadzić w pizdu ten Wasz gmach sądu. Dlaczego robicie w chuja ludzi, że coś istnieje, a tak naprawdę te Wasze pozy są chuja warte, czyli w wolnym tłumaczeniu "ssij pałę, kurwo"?? A potem się dziwicie, że ja Was kurwami nazywam?? Bo zasługujecie. :)
1) Nadać bieg sprawie odwołania od postanowienia królewskiego z dnia 15 kwietnia 2017r.
2) Zarejestrować sprawę pod sygnaturą SK 17/6/F.
3) Wezwać do złożenia zeznań JKM Alfreda w terminie 4 dni od dnia dzisiejszego.
4) Dalsze czynności w sprawie podjąć po upływie terminu określonego w punkcie poprzedzającym lub po złożeniu zeznań.
[offset=50]
(—) Christian von Kluck Sędzia pokoju
[/offset]
(-) Fryderyk Karol Albert książę Orański-Nassau OOII ONZII Książę Flores "Pochlebiamy sobie patrząc na Sarmację, że zobaczcie; oni są prymitywni, a my wysublimowani. Ale wysublimowany autyzm nadal pozostaje autyzmem."JKW Aleksander, 2 października 2017 r. "Może ten słynny dreamlandzki neoprymitywizm wcale nie jest taki zły?"
JKW Maciej II vel Helmut Pohl, 7 lutego 2019 r.
Daniela von Witta proszę wezwać o złożenie wyjaśnień w tej sprawie: http://dreamland.net.pl/forum/viewtopic ... 371&t=7644, bo składam wniosek o połączenie tej sprawy ze sprawą założoną przez mą dalszą kuzynkę, Zenobię Plakat. Dopuszczono się tego samego przestępstwa z czego jeden z podejrzanych się sam przyznał do tego, że nadużył uprawnień administracyjnych względem obywatela Dreamlandu, a drugi się boczy i cwaniaczy udając, że go nie ma.
Gdyby król Alfred stawiał opór, to proszę go potraktować paralizatorem, aby dziadem potrząsnęło i na kopach na ławę oskarżonych doprowadzić. To samo z Danielem von Wittem proszę zrobić. Mam nadzieję, że wyrażam się jasno i zrozumiale dla Wysokiego Sądu? Jak Wysoki Sąd nie będzie mnie rozumiał albo, co gorsza, nie będzie chciało mu się czytać bądź, co skandaliczne, nie będzie się chciało Wysokiemu Sądowi zajmować sprawami na wokandzie, to proszę wywiesić białą flagę i zacząć spierdalać, gdzie pieprz rośnie. :)
Pozwoli Wysoki Sąd, że przypomnę temu gałganowi o alfredzim wyglądzie, co zrobił. Ten sukinsyn wymierza sprawiedliwość poza salą sądową na podstawie swoich chorych dekretów, które mówią jasno, iż każdego za byle gówno można do pierdla wsadzić, kiedy król uzna to za stosowne. Wystarczy powiedzieć jedno słowo, które nie spodoba się królowi i on wyciąga swój panel administracyjny i blokuje dostęp do forum, nakłada moderacje wypowiedzi, jakieś nadzory, a potem każe się od tych jego decyzji odwoływać dopiero po odbyciu kary przez danego skazańca. Chcę, aby oskarżony, pseudonim Alfred, Martin S., powiedział przed sądem, czy przyznaje się do nadużywania uprawnień administracyjnych wynikających z jego stanowiska zajmowanego i stosowania ich według swych zachcianek poza salą sądową, czy też z pominięciem sali sądowej.
Ponadto, chcę, aby oskarżony, Martin S., odpowiedział na pytanie, dlaczego nie rozpatrzono dwóch odwołań od wyroków monarszych wymierzonych poza salą sądową, kiedy takie prawo przysługiwało osadzonemu? Dlaczego monarcha Alfred nie zrobił nic, kiedy widział, że ów odwołania nie są rozpatrywane i poprzez to osadzony spędził całe dwa wyroki w odosobnieniu niesłusznie i nadane przez SAMEGO KRÓLA, pseudonim Alfred, prawo do odwołania się od jego postanowień tak naprawdę nie istnieje i wszyscy muszą spełnić wolę monarchy bez dyskusji z nim.
W środowisku dobrowolnym jakim są mikronacje występek Martina S., pseudonim Alfred, jest naruszeniem swobody bytu, wypowiadania się na każdy temat i narzucanie wszystkim wchodzącym w daną społeczność norm ograniczających v-żywot, w którym nie czują się pewnie, a wręcz niepewnie, bo wiedzą, że w każdej chwili jak wpadnie przestępca Martin S., pseudonim Alfred, na forum, przejrzy wątki, których jeszcze nie czytał i uzna, że coś się w nich mu nie spodoba, to uzna, że daną jednostkę należy odosobnić, ustanowić nadzór wszystkiego co robi bądź zbanować od tak za pomocą pstryknięcia palców.
I uważam, że Martina S., pseudonim Alfred, należy oskarżyć o działanie przeciwko społeczności, na której czele stanął nie z wyboru tego społeczeństwa, tylko z wyboru nieboszczyka monarchy poprzedniego, pseudonim Edward dwa i w związku z tym żądam, aby Sąd zweryfikował mandat do sprawowania władzy królewskiej przez Martina S., pseudonim Alfred, i poddał jego kandydaturę na stanowisko KRÓLA DREAMLANDU pod referendum, które ustanowi, czy Martin S. może zostać królem z woli narodu czy też nie. Jeżeli nie, to niech pakuje swój plecaczek i wypierdala do Sarmacji, a jeżeli tak, to ratuj się kto może.