Rolplejowcy u bram!
: 7 cze 2025, 14:42
Coś o nazwie Międzynarodowa Unii Narodów Polskiego Roleplayu zwróciło się do Sarmacji z propozycją dołączenia do kółeczka. Prawdopodobnie nazwa "Sarmacja" zadziałała tu jako wabik, więc podobnej propozycji mogliby się spodziewać w, bo ja wiem, RON-ie, MAW, Bizancjum czy Cesarstwie Niemieckim. Z tego, co widzę, chodzi o jakieś robloksowe wojny za garażami i wesołe rozmowy na discordach (tego nigdy za wiele!). Uwaga: reprezentacje maksymalnie 5-osobowe.
Na forum KS wypowiedział się prezydent Unii. Wynotowałem dwa punkty:
Czyli sprawa jest poważna. Wybór jest oczywisty: allbo naparzanki na robloksie z 16-latkami, którzy nie ogarniają forum (z domyślną nadzieją, że ktoś od nich jednak do forum się przekona i poklika), albo śmierć mikroświata. W wątku wywiązała się jakaś delikutaśna pyskówka, ale już nie chciało mi się czytać.
Fajnie? Niefajnie? Rekomendowalibyście Sarmatom (lub komukolwiek innemu) udział w tym zacnym projekcie? Ja sam, jako fan platform w rodzaju Supremacy (które ta propozycja przypomina do złudzenia), mam naprawdę duży dylemat. Trochę kusi, ale trochę jednak śmieszy, że jest to rozważane na serio i z takim zadęciem.
Dość dobrze znam środowisko tego rodzaju gejmerów i wiem, że mikro to ostatnie miejsce, w którym mieliby ochotę wentylować się po godzinach pracy czy szkoły. Więc to byłby ruch jednostronny, a kanclerz działa po prostu już jako rekruter zewnętrznego środowiska, które w dodatku, pod względem liczb, jest równie mikro co nasze mikro. Na discordowych kanałach Supki przewalają się tysiące osób każdego dnia, polityka, sojusze większe i mniejsze, ustawki na mapach, turnieje krajowe i zagraniczne - to wszystko tam jest. I tam zostanie, bo tam jest infrastruktura, narzędzia i wszystkie profity z aktywności. I to jest absolutnie fantastyczny świat, który jednak nie uratuje naszego, bo operujemy na zupełnie różnych poziomach oczekiwań i potrzeb.
Na forum KS wypowiedział się prezydent Unii. Wynotowałem dwa punkty:
Bitwy w naszej Unii toczone są na grze Roblox, w czterech trybach umożliwiających symulację walk desantowych, morskich, powietrznych oraz bitew naziemnych.
Co ciekawe, w pewnym momencie głos w dyskusji zabrał kanclerz Robingren i wygłosił coś w rodzaju expose w stylu Becka. "Dłużej nie mogę milczeć", "Rząd Księstwa Sarmacji zrobił to, co w obecnych warunkach było możliwe", aż po finalne "Jeśli dziś, w tym momencie, odrzucimy tę szansę, to miejmy odwagę powiedzieć to wprost, że wolimy umrzeć w ciszy, niż żyć w nowym świecie".Gry na Robloxie służą wyłącznie do przeprowadzania bitew. Jedynym wyjątkiem będzie Sejm, który w czasie obrad również odbywać się będzie na platformie Roblox. Cała reszta aktywności politycznej i organizacyjnej toczy się na Discordzie.
Czyli sprawa jest poważna. Wybór jest oczywisty: allbo naparzanki na robloksie z 16-latkami, którzy nie ogarniają forum (z domyślną nadzieją, że ktoś od nich jednak do forum się przekona i poklika), albo śmierć mikroświata. W wątku wywiązała się jakaś delikutaśna pyskówka, ale już nie chciało mi się czytać.
Fajnie? Niefajnie? Rekomendowalibyście Sarmatom (lub komukolwiek innemu) udział w tym zacnym projekcie? Ja sam, jako fan platform w rodzaju Supremacy (które ta propozycja przypomina do złudzenia), mam naprawdę duży dylemat. Trochę kusi, ale trochę jednak śmieszy, że jest to rozważane na serio i z takim zadęciem.
Dość dobrze znam środowisko tego rodzaju gejmerów i wiem, że mikro to ostatnie miejsce, w którym mieliby ochotę wentylować się po godzinach pracy czy szkoły. Więc to byłby ruch jednostronny, a kanclerz działa po prostu już jako rekruter zewnętrznego środowiska, które w dodatku, pod względem liczb, jest równie mikro co nasze mikro. Na discordowych kanałach Supki przewalają się tysiące osób każdego dnia, polityka, sojusze większe i mniejsze, ustawki na mapach, turnieje krajowe i zagraniczne - to wszystko tam jest. I tam zostanie, bo tam jest infrastruktura, narzędzia i wszystkie profity z aktywności. I to jest absolutnie fantastyczny świat, który jednak nie uratuje naszego, bo operujemy na zupełnie różnych poziomach oczekiwań i potrzeb.