mając na uwadze przebieg dyskusji w tym wątku i wypowiedzi tego Obywatela, wysłuchawszy wszystkich za i przeciw, również tych kilku głosów, które do mnie spłynęły na skrzynkę pocztową, przemyślawszy sprawę dogłębnie i nie na czczo, ogłaszam, co następuje:
Ja, William Chamberlain-Schlesinger, Diuk, syn mojego Papy i ojciec nie znanych mi jeszcze dzieci, decyduję się przyjąć wyciągniętą rękę i ogłosić pokój wieczysty z Obywatelem Ebruzem, znanym nam powszechnie jako Andrzej, król emerytowany, samodzielny suezeren Tristu.
Bracie! Wybaczam i proszę o wybaczenie! Jeśli Ci w czym uchybiłem, nie chowaj tego w pamięci. Oddzielmy grubą kreską to, co byłe, od tego, co będzie. A będzie kolorowo!