Na dzień dzisiejszy mam bardziej szczegółowo opracowane dwie kwestie (do zobrazowania "działania" wzorów polecam jakiś kalkulator graficzny np.
Desmos, wystarczy je przerobić na funkcje):
Wartość jednej roboczogodziny mieszkańca narracyjnego w danej jednostce administracyjnej
Kod: Zaznacz cały
r - wartość roboczogodziny w jednostce administracyjnej x
l - liczba wszystkich roboczogodzin, które były dostępne na początku tygodnia w jednostce administracyjnej x
p - liczba roboczogodzin w jednostce administracyjnej x, które pozostały
s - bazowa stawka godzinowa ustalana przez ministra właściwego ds. wewnętrznych (sugeruję 10 D)
r = (0.4 * ( p / l) + 0.8) * s
W praktyce oznacza to, że koszt jednej roboczogodziny będzie się wahał od 8 D do 12 D (lub inaczej przy innej bazowej stawce godzinowej) w zależności od stosunku dostępnych roboczogodzin do wykorzystanych (im więcej dostępnych, tym niższy koszt).
Zapotrzebowanie na dany produkt w danej jednostce administracyjnej
Kod: Zaznacz cały
z - zapotrzebowanie na produkt x jednostki administracyjnej y
m - liczba mieszkańców jednostki administracyjnej y
l - liczba narracyjnej ludności w całym systemie
p - liczba wyprodukowanych produktów x od poprzedniego piątku do bieżącego piątku
0.9 - część wszystkich produktów x, jaka ma pójść do jednostek administracyjnych
z = 0.9 * (m / l) * p
Jakaś osoba (fizyczna lub prawna) wykorzystując produkt (zaspokajanie potrzeb narracyjnych mieszkańców się w to nie wlicza), zmniejszałaby ilość produktów, które według przewidywań miałyby trafić do zaspokojenia ww. potrzeb (10% z wszystkich produktów rzadko będzie starczało na wszystkie wykorzystania). Zmniejszałaby również przyrost naturalny w danej jednostce (jest więc mniejsza liczba pracowników) oraz zmniejszałaby dochody jednostek administracyjnych (co może wpłynąć na decyzję o dymisji jej zarządcy). Jeśli więc ktoś byłby przywiązany do naszego v-społeczeństwa, chciałby samemu wyprodukować więcej produktów, by pokryć szkodę, jaką mógłby wyrządzić deficyt w innym.
Aktualnie pracuję nad sposobem ustalenia przyrostu liczby ludności oraz systemem działek, które mają istotny wpływ na produkcję przedsiębiorstw wydobywających surowce.
Mam pomysł, by działki składały się z "kwadratów jednostkowych". Cała działka może wydobywać jeden rodzaj surowca w zależności od tego, którego procentowy udział w powierzchni działki jest największy (w przypadku, gdy udział wszystkich surowców jest równy, następuje losowanie). Przy operacjach zmieniających powierzchnię działki (np. sprzedaż jej fragmentu) możliwe jest wybranie surowców możliwych do wydobycia na działce i ich ilości.
Dla zainteresowanych - jako członek KSI kończę prace nad Geo - systemem rejestracji jednostek administracyjnych i działek.
Teraz konkurs na wymyślenie nazw dla:
- [*]Systemu Gospodarczego
[*]przedsiębiorstw "wydobywających" surowce
[*]przedsiębiorstw składających się jakby z pojedynczych warsztatów, które produkują produkty
(-) Tomasz baron von Habsburg[/justify]