1. Tak. Myślę, że moja opinia na ten temat jest powszechnie znana i była przedmiotem już wielu kontrowersji i dyskusji podczas tej kampanii, więc nie widzę potrzeby szerszego rozpisywania się na ten temat, kiedy zostało już to uczynione.
2. Oprócz poszukiwania nowych sojuszników, sojusz militarny, jaki istnieje, powinien być utrzymywany i pogłębiany, zarówno z Elderlandem, jak i Wandystanem. Oba te państwa są dla nas istotnymi partnerami, posiadającymi z nami wspólne cele i wspólnych wrogów.
3. Będzie to z pewnością jedno z państw, jakie wymieniłem jako potencjalnych nowych sojuszników w swoim programie wyborczym, a więc Suderland, Kugaria lub Rzeczpospolita Obojga Narodów. W każdym z tych państw planuję złożyć wizytę, osobiście lub przez ministra odpowiedzialnego za sprawy zagraniczne; kolejność składania tychże wizyt nie jest jeszcze wiadoma, ale całkiem prawdopodobne, że będzie to Suderland, z którym zacieśnianie stosunków zostało rozpoczęte już przez rząd republikański.
4. Nie mam w zwyczaju, jak co poniektórzy, dzielić obywatelskiej aktywności na pożądaną i niepożądaną przez siebie, ponieważ nie zamierzam narzucać obywatelom własnego widzimisię w sprawie ich aktywności. Każda aktywność obywatelska na rzecz Dreamlandu jest czymś zdecydowanie pozytywnym i to obywatele powinni sami decydować, czym się chcą zająć oraz realizując własne pomysły i idee, wykazywać się inwencją w swojej twórczości, nieograniczanej żadną manierą narzucaną przez będących u steru władzy. Jeśli zaś chodzi o to, w czym w małym stopniu lub w ogóle nie uczestniczyłaby władza publiczna, a co mogłoby być przez tą władzę pobudzone, są to rozmaite wydarzenia fabularne, o których wspomniałem już w swoim programie. Zamierzam zainicjować podczas swojej kadencji co najmniej jedno takie wydarzenie, a prawdopodobnie i więcej.
5. Tak i nie tylko stać, ale jest to wręcz pożądane dla zwiększenia różnorodności i aktywności w samorządach. Jednak to nie rząd powinien decydować o tym, jakie prowincje powinny być wyodrębniane, a jakie nie, lecz same procesy "rynkowe" kreowane przez obywateli. Jak już mówiłem, zamierzam dążyć do ułatwienia tworzenia nowych krajów Królestwa przez obywateli jak i zachęcać do ich tworzenia, bo więcej ośrodków aktywności praktycznie zawsze przynosi lepsze skutki, niż tylko jeden, w dodatku tak bezpłciowy, jak obecna Domena Królewska. Nie wykluczam również wprowadzenia wsparcia finansowego dla nowych, tworzonych przez obywateli prowincji.
6. Z tego co wiem, obecnie KSI prowadzi prace nad nową stroną Centralnego Rejestru Instytucji i Przedsiębiorstw i mam nadzieję, że jego sposób działania będzie zmieniony na lepsze. Natomiast wniosek o rejestrację Towarzystwa Egenberg wpłynął już przed kilkoma dniami, lecz jak widać nadal nie jest zaakceptowany.
7. Niezbyt znam wcześniejszą historię Dreamlandu, więc w zasadzie mój świadomy wybór ogranicza się do trzech: Edwarda II, Alfreda i Karoliny Aleksandry. Spośród tych trzech, najbardziej imponuje mi dorobek Edwarda II i jeżeli miałbym wybierać któregoś na wzór dla siebie, byłby to właśnie on. Przeprowadził Dreamland przez trudne czasy, dokonując znacznych, ale niewątpliwie potrzebnych reform, które sprawiły, że Królestwo wyszło na prostą i zaczęło rozwijać się dynamicznie, między innymi właśnie dzięki temu, że pozwolił on obywatelom swobodnie działać np. w Parlamencie, gdzie mogli się wykazać i od razu rozpocząć karierę polityczną. Czas uczynić kolejny krok w stronę wolności Dreamlandczyków i nieograniczonej niepotrzebnie twórczości.
8. Muszę przyznać, że dosyć rzadko korzystam z CBD i dokonuję różnych zakupów. Ze swojego osobistego konta ostatni raz zdarzyło mi się to, kiedy kupowałem tomik poezji gnomiej, a wcześniej przy zakupie akcji DAO-Banku. Dysponuję także między innymi kontem należącego do mnie Kościoła Odrodzenia i stosunkowo niedawno korzystałem z niego podczas zakupu działek pod Domy Zgromadzeń i Modlitwy w Saudade. Nie wydaje mi się jednak, aby inni obywatele Dreamlandu byli jakoś bardziej ode mnie aktywni w gospodarce. Pieniądze swoje z chęcią wydawałbym, gdyby pojawiały się inicjatywy takie, jak np. zarzucone niestety na razie
Ekorre Standard czy inne, za które należałoby płacić — jak widać po poprzednich zdaniach, zazwyczaj wspieram finansowo takie inicjatywy. Nie uważam, że obieg pieniężny powinien być stymulowany przez rząd, czy że w ogóle ten rząd powinien ingerować w gospodarkę — gospodarka najlepiej działa, kiedy działa na własnych zasadach, a nie na zasadach narzuconych przez rząd.
9. Życia, wolności, walki. Przeciwstawienia się panującemu marazmowi, umysłowej śmierci oraz mentalności niewolniczej i zastąpienia ich ideami prawdziwie życiowymi, o jakich mowa w
Manifeście Wielkiego Odrodzenia Dreamlandu, a nie tylko wegetacyjnymi. Potrzeba wejścia w nową erę — erę zmian, można by nawet rzec, że permanentnych zmian. Musi się dziać. Jeżeli nie będziemy podejmowali żadnych zmian, żadnego ryzyka, będziemy jedynie cały czas stali w miejscu i pogrążali w coraz większym marazmie. Nie możemy do tego dopuścić.
10. Zapasy i szermierka bagnetem. Nieustająca walka, wewnętrzna i zewnętrzna, wzmacniająca własną wolę oraz potęgę Dreamlandu.