Miękkie umiejętności hrabiego Thorna (te utajone)
: 11 sie 2017, 16:13
Hrabia von Thorn uruchomił ciekawą dyskusję. Na pierwszy rzut oka pyta, czy wskutek zmiany etatu słaby może stać się silny, a głupi – mądrym. Lub na odwrót. Z drugiej jednak strony może pytać o coś zupełnie innego. Nada się? Nie nada? Ja tu widzę zapowiedź, wręcz solenną obietnicę, że może trochę spuścić z tonu, jeśli naród go należycie wypiętrzy.
W tekście najciekawsza jest właśnie ta ukryta sugestia, obecna gdzieś tam głęboko na dnie, że hrabia von Thorn może trochę zmięknąć wskutek ewentualnego awansu, na którym mu oczywiście nie zależy i który konsekwentnie torpeduje epizodami psychotycznymi, kiedy to każe się wszystkim pocałować i upuszcza mikrofon. Ile można jednak upuszczać mikrofon i odchodzić, nie odchodząc? Pewnie tak długo, jak obecny książę nie uderzy głową o sedes. Ale chyba szybko nie uderzy.
Moim zdaniem hrabia nie powinien mięknąć. Po pierwsze: hrabia nie zachomikował żadnych miękkich umiejętności, które w ostatecznym rachunku nie okazałyby się umiejętnościami twardymi. Nie wątpię natomiast, że ma kilka dodatkowych umiejętności ukrytych. Może na przykład mieć dużą tolerancję na wrzątek z termosu.
Po drugie: miękka wersja hrabiego Thorna w żaden sposób nie przydałaby Sarmacji tak potrzebnej siły. To już lepiej, by Księciem został pierwszy lepszy słabiak z cierpliwością do układania paragrafów. Kancelista. Uważam, że hrabia powinien lojalnie zapowiedzieć, że w przypadku, gdy naród "zmusi" go do przejęcia władzy, którą gardzi, rozpęta w Sarmacji życiodajne piekło, nawet jeśli musiałby się przenieść z mieszkania do kampera i zapomnieć o własnym życiu prywatnym. Takiego "RCA" potrzebuje dziś Sarmacja i pewnie taki przydałby się tutaj.
W tekście najciekawsza jest właśnie ta ukryta sugestia, obecna gdzieś tam głęboko na dnie, że hrabia von Thorn może trochę zmięknąć wskutek ewentualnego awansu, na którym mu oczywiście nie zależy i który konsekwentnie torpeduje epizodami psychotycznymi, kiedy to każe się wszystkim pocałować i upuszcza mikrofon. Ile można jednak upuszczać mikrofon i odchodzić, nie odchodząc? Pewnie tak długo, jak obecny książę nie uderzy głową o sedes. Ale chyba szybko nie uderzy.
Moim zdaniem hrabia nie powinien mięknąć. Po pierwsze: hrabia nie zachomikował żadnych miękkich umiejętności, które w ostatecznym rachunku nie okazałyby się umiejętnościami twardymi. Nie wątpię natomiast, że ma kilka dodatkowych umiejętności ukrytych. Może na przykład mieć dużą tolerancję na wrzątek z termosu.
Po drugie: miękka wersja hrabiego Thorna w żaden sposób nie przydałaby Sarmacji tak potrzebnej siły. To już lepiej, by Księciem został pierwszy lepszy słabiak z cierpliwością do układania paragrafów. Kancelista. Uważam, że hrabia powinien lojalnie zapowiedzieć, że w przypadku, gdy naród "zmusi" go do przejęcia władzy, którą gardzi, rozpęta w Sarmacji życiodajne piekło, nawet jeśli musiałby się przenieść z mieszkania do kampera i zapomnieć o własnym życiu prywatnym. Takiego "RCA" potrzebuje dziś Sarmacja i pewnie taki przydałby się tutaj.

