Powtórne przyjście
: 20 lis 2016, 23:18
Dobry wieczór,
Niemal rok temu (jak ten czas leci!) przybyłem do Królestwa Dreamlandu, zgłosiłem, że nie działają mi pewne funkcjonalności forum, i zamilkłem.
W międzyczasie pisał do mnie Król. Dziękuję i czuję się może nawet niegodzien tego zaszczytu, co niezupełnie odpowiada mojemu zwyczajowemu dobremu samopoczuciu. I za milczenie przepraszam tutaj, publicznie.
Nie odpisałem Waszej Królewskiej Mości, za co szczerze przepraszam i jest mi nawet wstyd. Kłopoty techniczne, z którymi początkowo się spotkałem, zniechęciły mnie może do dalszego uczestnictwa - mimo że przywykłem do przezwyciężania problemów większych niż brak polskich znaków w mailach.
Ponownie przychodzę więc. Czy jest tu dla mnie jakieś zajęcie? Socjalista i ateusz, dodam. Zdarza mi się pisać. Uczony w prawie, choć bez wyraźnego sukcesu. Copywriter (czasem). Mówię w kilku językach nowożytnych, choć nie wiem, czy ma to jakieś znaczenie. Silne przekonania co do konkordatów, wszelkich.
Byłem już kiedyś obywatelem Królestwa, pod innym nazwiskiem. Zamierzchłe dzieje - wspominam o tym od razu, co by mi tego kiedyś nie wyrzucono w ramach lokalnej lustracji.
Wdzięczny za wszelkie wskazówki - co teraz? Chętnie: gazeta. Może: polityka. Może: sztuka (maluję - akryle).
Dreamlandczyk, znów - z dumą.
(Telegraficzna forma posta spowodowana chyba zdenerwowaniem - powtórne przyjście nie przychodzi łatwo).
Miłego wieczoru!
Pozdrawiam,
YKS
Niemal rok temu (jak ten czas leci!) przybyłem do Królestwa Dreamlandu, zgłosiłem, że nie działają mi pewne funkcjonalności forum, i zamilkłem.
W międzyczasie pisał do mnie Król. Dziękuję i czuję się może nawet niegodzien tego zaszczytu, co niezupełnie odpowiada mojemu zwyczajowemu dobremu samopoczuciu. I za milczenie przepraszam tutaj, publicznie.
Nie odpisałem Waszej Królewskiej Mości, za co szczerze przepraszam i jest mi nawet wstyd. Kłopoty techniczne, z którymi początkowo się spotkałem, zniechęciły mnie może do dalszego uczestnictwa - mimo że przywykłem do przezwyciężania problemów większych niż brak polskich znaków w mailach.
Ponownie przychodzę więc. Czy jest tu dla mnie jakieś zajęcie? Socjalista i ateusz, dodam. Zdarza mi się pisać. Uczony w prawie, choć bez wyraźnego sukcesu. Copywriter (czasem). Mówię w kilku językach nowożytnych, choć nie wiem, czy ma to jakieś znaczenie. Silne przekonania co do konkordatów, wszelkich.
Byłem już kiedyś obywatelem Królestwa, pod innym nazwiskiem. Zamierzchłe dzieje - wspominam o tym od razu, co by mi tego kiedyś nie wyrzucono w ramach lokalnej lustracji.
Wdzięczny za wszelkie wskazówki - co teraz? Chętnie: gazeta. Może: polityka. Może: sztuka (maluję - akryle).
Dreamlandczyk, znów - z dumą.
(Telegraficzna forma posta spowodowana chyba zdenerwowaniem - powtórne przyjście nie przychodzi łatwo).
Miłego wieczoru!
Pozdrawiam,
YKS