Kurkia, Surmenia, Trizondal
: 2 paź 2015, 10:05
Nie wiem czy Panowie i Panie śledzą, ale trwa jakiś dziwny spór o Kurkyle Mniejsze (jeśli przekręciłem nazwę, przepraszam) między Kurkią a Trizondalem i przy współudziale Surmenii.
Na planecie można znaleźć nawet pewną wypowiedź z Ciprofloksji na ten temat.
Co ciekawe, tutaj spór toczy się jakby w dwóch płaszczyznach - jedna to płaszczyzna narracji, a druga to płaszczyzna realna. Tzn. narracja obu (trzech?!) stron się różni, ale na korzyść wszystkich stron przemawia fakt, że w ogóle te narrację prowadzą.
Natomiast o tych różnicach rozprawia się na drugiej płaszczyźnie, realnej, która wylewa się na łamach gazet mikroświata.
I co w tym ciekawego? Ano fakt, że granica między tymi warstwami jest niezwykle rozmyta, jak widać. Jest jeszcze druga rzecz - czy w ogóle ta "realna" płaszczyzna powinna być tematem dla mikroświatowej prasy? Czasami ciężko doprawdy znaleźć ten złoty środek i chociaż wiem, że w mikronacjach nie ma żadnych złotych reguł rozdziału świata wirtualnego od realnego, to budzi moje zakłopotanie (zażenowanie? zdziwienie? zaniepokojenie?) takie przenikanie się tych dwóch reżimów...
Dzieje się to praktycznie wszędzie. Czasami w sposób ukryty, poprzez prywatne wiadomości, czasami w sposób jawny, np. tłumaczenie się na łamach forum z życia prywatnego lub inne posty (włączając mój!). Czy to problem, czy tylko zjawisko, ciężko mi ocenić.
W każdym razie, co Państwo sądzą o Kurkii ?:)
Na planecie można znaleźć nawet pewną wypowiedź z Ciprofloksji na ten temat.
Co ciekawe, tutaj spór toczy się jakby w dwóch płaszczyznach - jedna to płaszczyzna narracji, a druga to płaszczyzna realna. Tzn. narracja obu (trzech?!) stron się różni, ale na korzyść wszystkich stron przemawia fakt, że w ogóle te narrację prowadzą.
Natomiast o tych różnicach rozprawia się na drugiej płaszczyźnie, realnej, która wylewa się na łamach gazet mikroświata.
I co w tym ciekawego? Ano fakt, że granica między tymi warstwami jest niezwykle rozmyta, jak widać. Jest jeszcze druga rzecz - czy w ogóle ta "realna" płaszczyzna powinna być tematem dla mikroświatowej prasy? Czasami ciężko doprawdy znaleźć ten złoty środek i chociaż wiem, że w mikronacjach nie ma żadnych złotych reguł rozdziału świata wirtualnego od realnego, to budzi moje zakłopotanie (zażenowanie? zdziwienie? zaniepokojenie?) takie przenikanie się tych dwóch reżimów...
Dzieje się to praktycznie wszędzie. Czasami w sposób ukryty, poprzez prywatne wiadomości, czasami w sposób jawny, np. tłumaczenie się na łamach forum z życia prywatnego lub inne posty (włączając mój!). Czy to problem, czy tylko zjawisko, ciężko mi ocenić.
W każdym razie, co Państwo sądzą o Kurkii ?:)