Marynarka Wojenna
: 7 lip 2013, 14:16
Panie i Panowie, ostatnio wpadła mi do głowy pewna myśl. Podstawą uzbrojenia MW Dreamlandu (i ogólnie świata) są szybkie i zwrotne krążowniki, niszczyciele i fregaty. Są one szybkie i dobrze uzbrojone, ale według mnie brakuje tu jednej rzeczy... Masywnej, potężnej i trudnej do zatopienia kupy stali z ogromną i przytłaczającą siłą ognia... A mowa tu o PANCERNIKACH.
Wiem że czasy ich chwały przeminęły, że dzisiaj to muzea i zabytki, szczątki dawnej potęgi... Ale, gdyby tak zmodernizować pancerniki o nowoczesną technologię, nowe działa, wyrzutnie rakiet, działa przeciwlotnicze, lepsze silniki, nowszy i wytrzymalszy pancerz, systemy kierowania ogniem itd. etc. To czy po takiej przebudowie znów nie stałyby się one postrachem? Salwa burtowa w wykonaniu tak zmodernizowanego pancernika byłaby istnym pokazem siły i wyższości, zwiększałaby morale naszych wojska oraz znacznie obniżała je wrogim (Nikt nie chciałby patrzeć na szereg pancerników i masę rakiet, pocisków lecących w jego stronę). Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację: trwa walka morska, kilka naszych niszczycieli przegrywa walkę z wrogiem dysponującym lepszymi statkami... Już chcą się wycofać gdy nagle zza wyspy/przylądka/whatever, wypływa kilka naszych pancerników. Widok kilku masywnych gór metalu płynących na pomoc bądź otwierających ogień do wroga z potężnych dział i wysyłających rakiety lecące przywitać się z pokładem wrogich statków, według mnie, znacząco podniósłby morale naszych oraz przekonałby wrogów że ucieczka to najlepsza droga.
Pancerniki już nie raz się sprawdziły w boju, pewnie znajdą się osoby które powiedzą "Ale chwila, to było lata temu, teraz mamy drony, rakiety, odrzutowce. Więc po co nam coś tak wielkiego? Przecież nawet ślepiec trafiłby w taki ogromny statek". Hmm... Ale gdyby, tak jak wspominałem, uzbroić je o systemy niszczenia pocisków rakietowych, rakiety różnego rodzaju i przeznaczenia, systemy, radary, sonary... To czy wtedy nie otrzymamy czegoś czego nazwy wrogowie będą się bali? Chyba nikt nie chciałby usłyszeć, będąc np. w porcie, przy stanowiskach obrony "Panowie, jutro zaatakuje nas wróg, mają dużo krążowników, niszczycieli i... zmodernizowane pancerniki", i w tym momencie reakcja żołnierzy byłaby zapewne "Pancerniki? Hahaha, przecież to starocie". Ale być może szybko przekonaliby się że coś co dysponuje 9 działami 406mm, 20 działami 127mm oraz masą rakiet pomnożone razy kilka zmiecie ich stanowiska z ziemi kilkoma salwami.
Do tego po lekkiej modyfikacji można byłoby dobudować miejsce dla samolotów pionowego startu oraz helikopterów. Więc mógłby pełnić rolę lotniskowca oraz przyjmować rannych żołnierzy, a w razie potrzeby przyjąć uszkodzony helikopter jeśli w pobliżu nie ma lotniskowca i dalej prowadzić niszczący ostrzał.
Dobra, podsumowując, jestem za wprowadzeniem pancerników do Marynarki Wojennej Dreamlandu, najpierw modernizacja uzbrojenia, pancerza, systemów, celowników, silników (dobra, gruntowana przebudowa)... A potem, kiedy wrogowie zaczną się śmiać że nasze pancerniki to cel dla ślepców i zaraz je zatopią... Dać im zasmakować salwy burtowej kilkunastu pancerników i dołączyć do tego nasze krążowniki i lotnictwo... No i mamy desant jak znalazł- rakiety, działa, samoloty, pancerniki, niszczyciele, krążowniki etc. bawią się strzelając a piechota i wojska pancerne wjeżdżają na plaże i idą sobie spokojnie, biorąc do niewoli zdezorientowanych, przestraszonych, zszokowanych wrogów.
Co o tym sądzicie? Wiadomo że cena takiego pancernika i jego modernizacji będzie bardzo duża i pewnie urzędnicy mówiliby "Niech no dorwę tego kto to wymyślił", no ale w czasie wojny... kto wie, może sam widok kolosa uzbrojonego po zęby płynącego na spotkanie wrogowi nie skłonił ich do odwrotu (swoją drogą, jakby wyglądało miasto po ostrzale... Dobra, nie byłoby miasta). Tak więc proszę o wypowiedzi na temat, piszcie do woli, debatujmy nad tym tematem bo dla mnie, jest to bardzo ciekawy i dobry pomysł.
Pozdrawiam
Aldarion
Wiem że czasy ich chwały przeminęły, że dzisiaj to muzea i zabytki, szczątki dawnej potęgi... Ale, gdyby tak zmodernizować pancerniki o nowoczesną technologię, nowe działa, wyrzutnie rakiet, działa przeciwlotnicze, lepsze silniki, nowszy i wytrzymalszy pancerz, systemy kierowania ogniem itd. etc. To czy po takiej przebudowie znów nie stałyby się one postrachem? Salwa burtowa w wykonaniu tak zmodernizowanego pancernika byłaby istnym pokazem siły i wyższości, zwiększałaby morale naszych wojska oraz znacznie obniżała je wrogim (Nikt nie chciałby patrzeć na szereg pancerników i masę rakiet, pocisków lecących w jego stronę). Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację: trwa walka morska, kilka naszych niszczycieli przegrywa walkę z wrogiem dysponującym lepszymi statkami... Już chcą się wycofać gdy nagle zza wyspy/przylądka/whatever, wypływa kilka naszych pancerników. Widok kilku masywnych gór metalu płynących na pomoc bądź otwierających ogień do wroga z potężnych dział i wysyłających rakiety lecące przywitać się z pokładem wrogich statków, według mnie, znacząco podniósłby morale naszych oraz przekonałby wrogów że ucieczka to najlepsza droga.
Pancerniki już nie raz się sprawdziły w boju, pewnie znajdą się osoby które powiedzą "Ale chwila, to było lata temu, teraz mamy drony, rakiety, odrzutowce. Więc po co nam coś tak wielkiego? Przecież nawet ślepiec trafiłby w taki ogromny statek". Hmm... Ale gdyby, tak jak wspominałem, uzbroić je o systemy niszczenia pocisków rakietowych, rakiety różnego rodzaju i przeznaczenia, systemy, radary, sonary... To czy wtedy nie otrzymamy czegoś czego nazwy wrogowie będą się bali? Chyba nikt nie chciałby usłyszeć, będąc np. w porcie, przy stanowiskach obrony "Panowie, jutro zaatakuje nas wróg, mają dużo krążowników, niszczycieli i... zmodernizowane pancerniki", i w tym momencie reakcja żołnierzy byłaby zapewne "Pancerniki? Hahaha, przecież to starocie". Ale być może szybko przekonaliby się że coś co dysponuje 9 działami 406mm, 20 działami 127mm oraz masą rakiet pomnożone razy kilka zmiecie ich stanowiska z ziemi kilkoma salwami.
Do tego po lekkiej modyfikacji można byłoby dobudować miejsce dla samolotów pionowego startu oraz helikopterów. Więc mógłby pełnić rolę lotniskowca oraz przyjmować rannych żołnierzy, a w razie potrzeby przyjąć uszkodzony helikopter jeśli w pobliżu nie ma lotniskowca i dalej prowadzić niszczący ostrzał.
Dobra, podsumowując, jestem za wprowadzeniem pancerników do Marynarki Wojennej Dreamlandu, najpierw modernizacja uzbrojenia, pancerza, systemów, celowników, silników (dobra, gruntowana przebudowa)... A potem, kiedy wrogowie zaczną się śmiać że nasze pancerniki to cel dla ślepców i zaraz je zatopią... Dać im zasmakować salwy burtowej kilkunastu pancerników i dołączyć do tego nasze krążowniki i lotnictwo... No i mamy desant jak znalazł- rakiety, działa, samoloty, pancerniki, niszczyciele, krążowniki etc. bawią się strzelając a piechota i wojska pancerne wjeżdżają na plaże i idą sobie spokojnie, biorąc do niewoli zdezorientowanych, przestraszonych, zszokowanych wrogów.
Co o tym sądzicie? Wiadomo że cena takiego pancernika i jego modernizacji będzie bardzo duża i pewnie urzędnicy mówiliby "Niech no dorwę tego kto to wymyślił", no ale w czasie wojny... kto wie, może sam widok kolosa uzbrojonego po zęby płynącego na spotkanie wrogowi nie skłonił ich do odwrotu (swoją drogą, jakby wyglądało miasto po ostrzale... Dobra, nie byłoby miasta). Tak więc proszę o wypowiedzi na temat, piszcie do woli, debatujmy nad tym tematem bo dla mnie, jest to bardzo ciekawy i dobry pomysł.
Pozdrawiam
Aldarion