Strona 1 z 2

Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 19 cze 2013, 12:11
autor: Edward Ebruz
Zwolennicy tezy o istnieniu tzw. dreamlandzkiego kręgu kulturowego powinni zwrócić uwagę na nowe nabytki, jakie stały się poniekąd i naszym udziałem, choć niewątpliwie zabrakło tu czynnika wolitywnego (ukłony w wiadomą stronę). Politolodzy nazywają to ekspansją dzięki soft power. Nie siląc się na dłuższy komentarz, napiszę krótko: my tu śpimy, szafy nikt nie trzyma, zaś krąg coraz szerszy. Cztery świeżutkie, wciąż ciepłe mini-Dreamlandki.

http://micropedia.wikia.com/wiki/Francis_Nothing

Nie ma się zresztą co śmiać, bo sprawa jest poważna. Jestem po wizycie w Azymutii, gdzie zapoznałem się z wykładem trudnej i nader długiej historii lokalnych humanoidów. Czytam tamy o rzeczach zaskakujących:
W 300 r. n. e. nastała w Azymutii tzw. Era bumerangów, która potrwała aż do 1499 r. (!). Przez ten czas wszystkie plemiona były w stanie wojny. Zginęło ok. 5 mld. ludzi, z początkowych 1500 plemion zostało tylko 690. Na długi czas nastał pokój.
Bumerangi, wojna plemion, 5 miliardów ofiar, ale jest pokój, więc wyszło na plus. Nie zdołaliśmy zatrzymać człowieka w Dreamlandzie, to teraz pozostaje nam tylko zazdrościć rozmachu.

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 19 cze 2013, 13:02
autor: Edward I Artur
Cóż, zdaje się, że nie od dziś wiadomo, że Dreamland eksportuje marzenia. Tym razem zadziałał dyskretny urok Australii, do której Azymutia "upodabnia się, lecz nie całkowicie".

Wyobrażam sobie już wysiłki mikronacyjnych kartografów, którzy zmuszeni są gdzieś umieścić cały nowy kontynent i wyskalować go odpowiednio w stosunku do Austro-Węgier. Dreamlandzki krąg kulturowy tym razem okazał się najzupełniej bezlitosny.

E.A.

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 19 cze 2013, 13:11
autor: Siergiusz Asketil
Osoba ta (Franciscus van der Nafing) kilka razy zawitała na nasz kanał IRC. Tam - jak wszystkich nowych - zapoznałem z zasadami, odpowiedziałem na pytania i poleciłem osobę, która w Jego prowincji może dać pracę. Wyglądał na bardzo rozumnego i kiedy przyszedł na IRCa po raz kolejny poinformował, że z tą osobą (NK Weblandu) się skontaktował. Później widziałem i baronową de Willibard i Pana van der Naftinga razem na IRCu, lecz chyba (tak ja to wywnioskowałem z rozmowy) zrezygnował z działania w Dreamlandzie. Zbyt duże ograniczenia, których zupełnie nie ma? No na pewno większe niż w przypadku tworzenia własnego państwa. Tak jednak (cyt. z Micropedii): "[...] stworzył również Państwo Zakonu Krzyżackiego, Radżastan Hindiku i Republikę Wenecką." - jeżeli osoba woli iść taką drogą, mimo iż otrzymała wiele propozycji, czy warto jej przeszkadzać?

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 19 cze 2013, 13:30
autor: Edward I Artur
Siergiusz Asketil pisze:Osoba ta (Franciscus van der Nafing) kilka razy zawitała na nasz kanał IRC. Tam - jak wszystkich nowych - zapoznałem z zasadami, odpowiedziałem na pytania i poleciłem osobę, która w Jego prowincji może dać pracę. Wyglądał na bardzo rozumnego i kiedy przyszedł na IRCa po raz kolejny poinformował, że z tą osobą (NK Weblandu) się skontaktował. (...) - jeżeli osoba woli iść taką drogą, mimo iż otrzymała wiele propozycji, czy warto jej przeszkadzać?
Nie, nie - to oczywiście nie zarzuty. Każdy robi to, co uważa za stosowne. Jeśli pan Nothing życzy sobie dowodzić Azymutią i wystarcza mu rola nałogowego państwotwórcy, to jest to jego sprawa.
Zresztą, gdyby ktoś kiedyś skutecznie przeszkodził Piotrowi Kozaneckiemu, to nie byłoby Sarmacji - i jak dziś wyglądałby mikroświat w takim wypadku? :)

E.A.

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 19 cze 2013, 13:36
autor: Siergiusz Asketil
Nie, nie - to oczywiście nie zarzuty.
Nie twierdzę, że ktoś komuś coś zarzuca :) Tak jednak sytuacja jest o tyle przykra, że osoba jest kreatywna, ale nie umie się zrealizować w większym społeczeństwie.
Zresztą, gdyby ktoś kiedyś skutecznie przeszkodził Piotrowi Kozaneckiemu, to nie byłoby Sarmacji - i jak dziś wyglądałby mikroświat w takim wypadku? :)
Ale kiedy to było? Dziś moda na to by być władcą jest o wiele większa, ponieważ dążenie krok po kroku do sukcesu nie jest czymś interesującym. A pomyśleć, że tyle upadających mikronacji z bogatą historią czeka na osobę, która to wszystko reaktywuje. Wszystko w zasadzie jest, tylko brak tej osoby... Jednak większość woli tworzyć coś nowego, co mimo wszystko zostanie szybko zapomniane.

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 19 cze 2013, 14:04
autor: Edward I Artur
Siergiusz Asketil pisze:Ale kiedy to było? Dziś moda na to by być władcą jest o wiele większa, ponieważ dążenie krok po kroku do sukcesu nie jest czymś interesującym. A pomyśleć, że tyle upadających mikronacji z bogatą historią czeka na osobę, która to wszystko reaktywuje. Wszystko w zasadzie jest, tylko brak tej osoby... Jednak większość woli tworzyć coś nowego, co mimo wszystko zostanie szybko zapomniane.
Nie skreślajmy Azymutii z góry. Skąd wiadomo, że nie będzie takim sukcesem jak Sarmacja? Z górą siedemnaście wieków ery bumerangów z pewnością nauczyło tamtejszą ludność wytrwałości.

Co do tych upadających mikronacji, które tylko czekają na zbawiciela - to chyba jednak nie całkiem tak. Proszę spojrzeć na Scholandię. Zbawiciel w postaci Jerzego Scholandzkiego już tam jest - jego upór w aktywizowaniu współbraci staje się powoli legendarny. Co z tego, skoro chyba nie ma już kogo aktywizować, a przerost instytucjonalny uniemożliwia rozsądne zarządzanie wyludnionym państwem?

E.A.

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 19 cze 2013, 14:12
autor: Siergiusz Asketil
Skąd wiadomo, że nie będzie takim sukcesem jak Sarmacja?
Ja nie przeczę, że mogą osiągnąć sukces i życzę powodzenia, tak jednak realnie patrząc szanse nie są zbyt wielkie. Szkoda także, że nie rozpoczęli od podstawowych czynności, jak np. umiejscowienie swoich ziem na mapie v-Świata.
Co do tych upadających mikronacji, które tylko czekają na zbawiciela - to chyba jednak nie całkiem tak. Proszę spojrzeć na Scholandię. [...] Co z tego, skoro chyba nie ma już kogo aktywizować, a przerost instytucjonalny uniemożliwia rozsądne zarządzanie wyludnionym państwem?
Mikronacji tylko formalnie istniejących, upadających lub na skraju aktywności jest na prawdę wiele. W każdej nowy obywatel lub tylko mieszkaniec jest na wagę złota, ale co z tego skoro z czasem widząc, że na coś trzeba zapracować ucieka? Nikt nikomu od ręki nic nie da, a wydaje mi się, że taki jest właśnie tok myślenia wielu osób.

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 26 cze 2013, 09:48
autor: Alfred
Myślę, że tak naprawdę każdy z nas chętnie założyłby v-państwo, którego byłby władcą, i które oparte byłoby np. na jego ulubionym państwie - dzisiejszym lub historycznym. Ale kto by w tych państwach (oprócz założycieli) działał...

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 29 sie 2014, 20:08
autor: Franciscus van der Nafing
Może to i tak zwany odkop... Ale w temacie na off-topic, więc chyba żadne przestępstwo?
W okresie "jakiś rok temu" miałem szał mikronacyjny i rzeczywiście miałem ochotę stworzyć kilka v-państw. Teraz jednak powróciłem w kręgi mikronacji (odnowienie konta w Dreamlandzie, zamieszkanie w Austro-Węgrzech i Rotrii) jako Ferenc von Nacht. Mam nadzieję, że znajdę czas na zajęcie się Azymutią, resztę państewek usunę. Potrzebuję tylko stworzyć dobre, funkcjonujące forum i... trochę obywateli, którzy pomogliby mi w pracy.
Owszem, wojna bumerangów trochę wygląda nienaturalnie (miałem najpierw zamiar w tych datach umieścić okres kulturowy starożytności w państwie).
Ale... towarzysze! Pomożecie?

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 30 sie 2014, 07:15
autor: Juan Pablo Morales
Co ciekawe, czytamy w przytoczonym przez JE de Brolle'a linku, że ów jegomość zamieszkał w La Palmie. Poza tym, od rejestracji do ostatniego logowania, notabene półtora roku, temu minęło 11 dni, w tym czasie napisał zero postów.
Jeśli to się nazywa pobytem i mieszkaniem...

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 30 sie 2014, 13:46
autor: Franciscus van der Nafing
Ależ spokojnie, do Palmy też zamierzam powrócić. ;)
Problem mam jeden: zapomniałem swojej nazwy użytkownika. Czy szanowny pan Morales ma ją gdzieś w swoich aktach? :) Taka tylko mała prośba.

PS: Cała dyskusja na mój temat? Wzruszyłem się.

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 12 wrz 2014, 12:51
autor: Juan Pablo Morales
Dane seńora to Francisco de Nafing. Przepraszam, że tak długo to trwało, ale tyle się ostatnio dzieje w naszej małej La Palmie, że zapominam o niektórych sprawach. :)

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 14 wrz 2014, 13:07
autor: Franciscus van der Nafing
Żaden problem :)
Zresztą teraz to trzeba się przygotować do szczytu mikropaństw w Hasselandzie... Wiem, że La Palma uczestniczy :) Udało mi się tam nawet "zapisać" Azymutię.

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 14 wrz 2014, 18:08
autor: Michel d'Agnou-Michalski
Prawdopodobnie ten szczyt to będzie przedsionek nowego OPM. ;)

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 14 wrz 2014, 20:57
autor: Edward Ebruz
Skoro temat został odświeżony, pozwolę sobie wrócić do tytułowego wątku.

W ostatnim czasie dreamlandzki krąg kulturowy wzbogacił się o nowe obszary. Znany nam wszystkim Szymon Łatka, działający obecnie jako Karol Wojtyła, w wolnym od innych zajęć czasie założył Polskę. Mikronacja jak mikronacja. Na uwagę zasługuje jednak lista pierwszych obywateli i zarazem członków rządu - tworzą ją Józef Piłsudski, Adolf Hitler, Józef Stalin i Władimir Putin. Żadne tam klony - wszystko zdrowe, odkarmione chłopaki, zwarte i gotowe do zarządzania państwową biomasą. Jak tłumaczy p. Karol Wojtyła, nowe państwo powstało, ponieważ "w Dreamlandzie nie da rady się dogadać". Z czym trudno się nie zgodzić.

W innym wątku na naszym forum trwa właśnie dyskusja na temat pożytków z dyktatury. Być może dobrym rozwiązaniem będzie import z Polski.

  • (-) Jacques de Brolle

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 14 wrz 2014, 23:14
autor: Pavel Svoboda
No, kiepsko z nami, jeśli Józef Piłsudski, Adolf Hitler i Józef Stalin lepiej się między sobą dogadują niż my.
Ciekaw jestem, jakie stanowisko zajmuje w Polsce Chuck Norris.

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 15 wrz 2014, 08:05
autor: Michel d'Agnou-Michalski
To i tak nic, panie de Brolle. Wiele gorsze byłoby gdyby w Dreamlandzkim kręgu kulturowym była Netopeę, nieistniejąca, a jednak istniejącą na wordpress mikronacja - Wielkie Księstwo Lorentu, czy taka Festię Finię, która korzystając z nieaktualnej mapy zajęła pół Nordaty, dodatkowo przejmując forum wymarłego państwa.

Zatem Polska hitlerowsko-komunistyczno-piłsudczykowska to i tak jeszcze nic.

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 15 wrz 2014, 15:18
autor: Franciscus van der Nafing
Założył Polskę - to brzmi dość ciekawie :)
Przyznam, że sama RP (mikronacja) nie podoba mi się zbytnio (Adolf Hitler premierem? Ehm.), aczkolwiek p. Piłsudski już w Azymutii proponował mi współpracę. Napisał raz, dał linki i więcej nie wszedł.

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 15 wrz 2014, 15:47
autor: Michel d'Agnou-Michalski
Drogi panie van der Nafing.

Chciałbym zaznaczyć że założył już pan... VI Polskę lub jej wcielenie w mikroświecie. Temat przeorany przez mnóstwo ludzi. Po co pchać się na nieurodzajną ziemię?

Re: Sekretne życie dreamlandzkiego kręgu kulturowego

: 15 wrz 2014, 20:08
autor: Franciscus van der Nafing
Ja założyłem?
Wiedziałem, to przez ten avatar z Piłsudskim.
Przecież moim dziełem jest li i jedynie Azymutia.