Strona 1 z 1
Wizyta
: 23 mar 2013, 22:25
autor: Morfeusz
Witam wszystkich mieszkańców Dreamlandu.
Przybywam z oficjalną wizytą państwową, jednakże do Dreamlandu mam szczególny sentyment z racji historii.
Obecnie przebywam w gościnie w Ekorre. Za kilka dni odwiedze kilka dawnych miejsc głownie w Surmali.
Ufam, że wizyta będzie owocna dla każdej ze stron.
Re: Wizyta
: 24 mar 2013, 00:04
autor: Tobiasz von Richtoffen
Jak to miło witać księcia w naszych skromnych progach.
Re: Wizyta
: 24 mar 2013, 00:05
autor: Tobiasz von Richtoffen
Co pana do nas sprowadza?
Re: Wizyta
: 24 mar 2013, 10:29
autor: Morfeusz
Po pierwsze interesy
Po drugie korzenie - wszak nie było by solardii bez Dreamlandu.
Po trzecie dawni i obecni znajomi, zarówno Dreamlandczycy jak i Solardyjczycy.
Re: Wizyta
: 24 mar 2013, 20:01
autor: McMelkor
Witamy Waszą Książęcą Mość w naszych skromnych progach.
Re: Wizyta
: 24 mar 2013, 21:02
autor: Hans von Witt
Witamy Waszą Książęcą Mość !
(-) Hans wicehrabia von Witt
Marszałek Dworu JKM
Re: Wizyta
: 25 mar 2013, 10:50
autor: Morfeusz
Dziekuję za miłe przyjecie.
Było mi dane już zwiedzenie Ekorre - piękne miasto nawet po upływie kilku lat.
Kolacja u Jego Królewskiej Mości, rzecz jasna w miłej atmosferze, jak mniemam była wysoce owocna. Jestem zatem pozytywnej myśli o przyszłej i obecnej współpracy.
Dziś, chwilowo opuszczam Ekorre i udaję się do Gedanii, do mego serdecznego przyjaciela Księcia Surmali Siergiusza de la Slav.
Re: Wizyta
: 14 kwie 2013, 19:34
autor: Morfeusz
Powrótu nadszedł czas.
Na audiencji oficjalnej i następnie prywatnej poruszono ważne sprawy a efekt rozmów będzie widoczny jak mniemam wkrótce. Ekspedycja w stronę Sktyji powinna także przynieść przełomowe odkrycia. Księstwo Surmali starałem się wspomóc materiałami z prywatnej biblioteki i ufam, że materiały się przydadzą.
Dla pewnej grupy osób nadal jestem tym, który odważył się podnieść rękę na majestat Królestwa. Niesposób zaprzeczyć działanom historycznym, jednakże motywy, efekty, przebieg i konsekwencje winna już ocenić historia. Nie chciałbym w państwach wirtualnych zaszczepiać iście realnego toposu martyrologii państwowej dlatego uważam, że czas iść do przodu i rozwijać wzajemne relacje w oparciu o przyszłość pamietając o przeszłości bez bicia w dzwony i wypamiętywania zaszłości.
Dziekuję za ciepłe, mimo wszystko, przywitanie i gościnę. Trochę zazdroszczę nowych postaci, które aktywnościa sprawiają wrażenie, że kryzys demograiczny Dreamland ma już za sobą.
Pozdrawiam Jego Królewską Mość, przyjaciół, mieszkańców i obywateli, oraz życze wielu sukcesów w rozwoju państwa.