'Pod Morskim Baranem'
: 25 cze 2012, 20:53
Ta urokliwa gospoda już nie funkcjonuje? Szkoda, pamiętam, że miejscowa ludność lubiła siedzieć tam przy mleku.
Najstarsze państwo wirtualne
https://www.forum.dreamland.net.pl/
No cóż więcej tu można spotkać "starych" niż nowych obywateliVertonen pisze:Zapewne. Jak sprawy w Królestwie? Nie miałem czasu przeczytać najaktualniejszych numerów prasy, ale jakoś tak pusto na ulicach. Tym bardziej cieszę się, że znowu jest mi dane spotkać samego hrabiego Shakura
Nie przesadzałbym. Na przykład taka piłka nożna ma się całkiem nieźle.Pavel Svoboda pisze:Dreamland jest oficjalnie w punkcie, z którego prowadzą już tylko dwie drogi: wyraźna poprawa oraz zamknięcie kramu i zgaszenie światła. Bez względu na to, którą drogą przyjdzie nam iść, warto zostać, by pooglądać fajerwerki
Ah, czyli wszystko w normie. Taki stan to chyba stan naturalny dla naszego Królestwa?Pavel Svoboda pisze:Dreamland jest oficjalnie w punkcie, z którego prowadzą już tylko dwie drogi: wyraźna poprawa oraz zamknięcie kramu i zgaszenie światła. Bez względu na to, którą drogą przyjdzie nam iść, warto zostać, by pooglądać fajerwerki
Nie sądzę, by słusznym było, aby osoba zasiadająca na tronie - nawet jeśli w zastępstwie - wychodziła na rynek krzycząc: "Ludzie! Uciekajcie! Wszyscy zginiemy!". Toż to jawne nawoływanie poddanych do marazmu i odejścia, potwierdzone autorytetem Korony, jest niezwykle groźne i godzi w stabilność państwa.Pavel Svoboda pisze:Naturalne dla naszego Królestwa jest, że takie rzeczy mówi Albon. Ja dopiero niedawno przyjąłem chrzest w Kościele Albonistów w Dniach Ostatnich.
Haha, wszystko część planuAlbon pisze:Witam
No to teraz ze jestem straszny przekora bede musiał mowic ze wszystko jest ok i super, no to mnie WKW załatwił
Pozdrawiam Albon
To nie do końca, co powiedziałem. Właściwie to jestem dosyć optymistyczny, bo wierzę, że im bardziej desperacka sytuacja, tym większa motywacja Dreamlandczyków, by coś temu zaradzić. Zwłaszcza działania Pańskie i barona Conrada dają ogromną nadzieję. Realność zagrożenia dla istnienia Dreamlandu powinna też ułatwić podjęcie trudnych decyzji o odchudzeniu państwa, które napotykały na opór tradycjonalistów w czasach, gdy negatywne konsekwencje zachowania status quo wydawały się jeszcze odległe.JKalicki pisze: Nie sądzę, by słusznym było, aby osoba zasiadająca na tronie - nawet jeśli w zastępstwie - wychodziła na rynek krzycząc: "Ludzie! Uciekajcie! Wszyscy zginiemy!". Toż to jawne nawoływanie poddanych do marazmu i odejścia, potwierdzone autorytetem Korony, jest niezwykle groźne i godzi w stabilność państwa.
Tak właśnie to odebrałem. Dobrze jednak, że byłem w dużej mierze, w błędzie.Pavel Svoboda pisze:To nie do końca, co powiedziałem. Właściwie to jestem dosyć optymistyczny, bo wierzę, że im bardziej desperacka sytuacja, tym większa motywacja Dreamlandczyków, by coś temu zaradzić.