Program kosmiczny Dreamlandu
: 22 sie 2025, 20:05
Szanowni,
dzisiaj wątek z kosmosu. Podróże, eksploracja, może i inne zastosowania - od ustalenia priorytetów i kierunku rozwoju warto zacząć.
Na pewno zacząć trzeba od lokalizacji kosmodromu. Z przyczyn operacyjnych najlepsze są lokalizacje na równiku (im bliżej równika, tym lepiej) - dzięki temu będzie można wystrzelić rakiety na orbitę geostacjonarną przy minimalnym zużyciu paliwa. Najlepsze, że mamy dostępne takie lokacje. Wystarczyłoby wybudować kosmodrom o rozmiarach zależnych od potrzeb i apetytu na przestrzeń kosmiczną.
Czyli do drugiej części. Czy zaczynamy od czegoś mniejszego, na przykład od bezzałogowych lotów suborbitalnych, czy idziemy od razu w sporą bazę do lotów załogowych, montujemy stację kosmiczną, a może nawet stałą bazę na księżycu. Na pewno trochę czasu to zajmie, ale nie jest niemożliwe.
Po ustaleniu lokalizacji można zaordynować budowę kompleksu kosmicznego, a nawet w trakcie rozwoju bazy rozpocząć pierwsze loty bezzałogowe. Krok po kroku, żeby trzymać się jako takiego realizmu i poczucia, że eksplorujemy, a nie wyjeżdżamy od razu z orbitalnym działem jonowym, windą na księżyc i materią pozakosmiczną. Chociaż... Może czas wypić rozpuszczalnik do kijów wzdłużkręgosłupnych i trochę poinbować.
dzisiaj wątek z kosmosu. Podróże, eksploracja, może i inne zastosowania - od ustalenia priorytetów i kierunku rozwoju warto zacząć.
Na pewno zacząć trzeba od lokalizacji kosmodromu. Z przyczyn operacyjnych najlepsze są lokalizacje na równiku (im bliżej równika, tym lepiej) - dzięki temu będzie można wystrzelić rakiety na orbitę geostacjonarną przy minimalnym zużyciu paliwa. Najlepsze, że mamy dostępne takie lokacje. Wystarczyłoby wybudować kosmodrom o rozmiarach zależnych od potrzeb i apetytu na przestrzeń kosmiczną.
Czyli do drugiej części. Czy zaczynamy od czegoś mniejszego, na przykład od bezzałogowych lotów suborbitalnych, czy idziemy od razu w sporą bazę do lotów załogowych, montujemy stację kosmiczną, a może nawet stałą bazę na księżycu. Na pewno trochę czasu to zajmie, ale nie jest niemożliwe.
Po ustaleniu lokalizacji można zaordynować budowę kompleksu kosmicznego, a nawet w trakcie rozwoju bazy rozpocząć pierwsze loty bezzałogowe. Krok po kroku, żeby trzymać się jako takiego realizmu i poczucia, że eksplorujemy, a nie wyjeżdżamy od razu z orbitalnym działem jonowym, windą na księżyc i materią pozakosmiczną. Chociaż... Może czas wypić rozpuszczalnik do kijów wzdłużkręgosłupnych i trochę poinbować.