Strona 1 z 1

Wielkie i małe powroty.

: 8 cze 2025, 12:21
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Drodzy Dreamlandczycy,

Miło zagościć na starych śmieciach. Elderland zalany niczym Atlantyda. Dreamland był moment jak pamiętam, że nawet nie obywateli, a piszących na forum można było na palcach jednej dłoni policzyć i to takiej wepchanej pod ostrze kosiarki; w gruncie rzeczy byłem przekonany, że "to już jest koniec, nie ma już nic", jedynie zarchiwizowane forum. A tu szok, Król Edward II za którego czasów przybyłem znowu pośród żywych. Nie myślałem, że takie rzeczy dzieją się w naturze. Z zainteresowaniem będę obserwował co się tu dzieje. Kilka razy deklarowałem już wielkie plany, które okazywały się ostatecznie płonnymi nadziejami, więc nic nie obiecuję, ale dobrze Was widzieć. Polurkuje trochę i może coś się urodzi, a może nie.

Z furlandzkim pozdrowieniem,

Re: Wielkie i małe powroty.

: 8 cze 2025, 13:53
autor: Alfred
Miło powitać z powrotem!

Re: Wielkie i małe powroty.

: 8 cze 2025, 17:44
autor: Tannegard
Witamy ponownie. Już miałem wysłać ekipę z kosiarkami do Hrabstwa Flores. A tu niespodzianka, jest gospodarz, może skosi trawnik ;-)

Re: Wielkie i małe powroty.

: 8 cze 2025, 18:57
autor: Chamberlain
Fryderyk Orański-Nassau pisze: 8 cze 2025, 12:21 Polurkuje trochę i może coś się urodzi, a może nie.
Nie warto lurkować. Trzeba dać się porwać nowemu wirowi.

No dobrze. Wirkowi.

Odezwę się prywatnie na dniach i coś fajnego zaproponuję.

Re: Wielkie i małe powroty.

: 9 cze 2025, 10:49
autor: matmax
Czółenko! Fajnie tak orbitować tutaj, polecam.

Re: Wielkie i małe powroty.

: 9 cze 2025, 11:50
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Tannegard pisze: 8 cze 2025, 17:44 Witamy ponownie. Już miałem wysłać ekipę z kosiarkami do Hrabstwa Flores. A tu niespodzianka, jest gospodarz, może skosi trawnik ;-)
Wyślę moich najlepszych ludzi z nożyczkami, WKM!
Chamberlain pisze: 8 cze 2025, 18:57 Nie warto lurkować. Trzeba dać się porwać nowemu wirowi.

To po prostu zachowawcza ostrożność. Kilka poprzednich moich powrotów kończyło się złożeniem wielkich deklaracji i zniknięciem w czeluściach realiozy. Nie byłbym sobą przegladając forum i nie dając o sobie znać, ani czasem nic nie komentując, ale jednocześnie zobaczę jak ta chęć się utrzyma. To co zmieniło się przez te dziewięć lat jak założyłem tu konto to nabycie praw wyborczych i w międzyczasie odgrywanie świata polityki przestało mi się wydawać takie fajne.
Odezwę się prywatnie na dniach i coś fajnego zaproponuję.
Nie mniej za propozycję dziękuję i chętnie wysłucham. W najbliższym czasie możliwosci małe, licencjat do skończenia, ale końcówką czerwca czy w lipcu? Kto wie.