Strona 1 z 1
Micropolis: premiera
: 25 maja 2025, 21:11
autor: Edward Ebruz
Kochani,
czas na prezentację
nowego serwisu prasowego. Wedle pierwotnej deklaracji — miało być w sobotę w połowie kwietnia, jest w niedzielę u progu czerwca. Niemniej — udało się. Ponownie jest o czym i dla kogo pisać, z kim rozmawiać i o co się pokłócić. Innymi słowy — jest z czego lepić. Będziemy zatem lepić.
Zaczynamy tematyką dreamlandzką i transzą trzech materiałów, w tym rozmową z premierem Wojciechem Bombiną. Szef rządu pozostaje w tej chwili kluczowym aktorem naszej sceny politycznej i dyskretnym "duchem poruszycielem” naszego życia publicznego. Rzadki to obrazek; w naszych realiach piastowanie wysokiej funkcji publicznej zwykle wiązało się z raptownym i nie zawsze odwracalnym zwarzywieniem urzędnika. Tutaj obserwujemy rozkwit, doskonale się zresztą rymujący z Dreamlandzką Wiosną i kolejnym renesansem Królestwa. Premier jest osobą przybyłą do nas z bliskiego, choć jednak w punkcie wyjścia odmiennego kręgu kulturowego, nie powinno więc dziwić, że naszą rozmowę zdominowały wątki tożsamości i samoidentyfikacji. No i to jest ten moment, w którym nestor mocarnego domu Hergemonów przyznaje, że jest "popierdolony”.
Gorąco zachęcam również do lektury drugiego z prezentowanych materiałów — obszernego eseju autorstwa Macieja Hergemona, którego kolejne teksty, będące luźną kontynuacją publicystyki z poczytnego "Scholander Allegemeine Zetung”, prezentować będziemy pod szyldem Mansardy Macieja. To oczywiście nawiązanie do "Mansardy Kriega”, czyli legendarnej już rubryki prowadzonej przez Edwarda Kriega na łamach prasy dreamlandzkiej w pierwszych latach dwutysięcznych.
Z publikowanym dziś tekstem Macieja mam pewien problem: stanowię w nim, stety lub niestety, punkt odniesienia dla zawartych tam rozważań na temat psychopatologii dreamlandzkiego życia publicznego. Tego materiału w żaden sposób nie zamawiałem — to Maciejowa inicjatywa i jego suwerenny punkt widzenia. Autor dokonuje tam prezentacji osobliwego pocztu królów dreamlandzkich ostatniej dekady i robi to w swoim specyficznym stylu: podkręca piłkę, odbija o bandę, ładuje pod poprzeczkę. To brutalna, miejscami okrutna, ale zawsze rzetelna i świetnia przemyślana publicystyka.
Na taśmie produkcyjnej czeka obecnie kilkanaście nowych, wciąż jeszcze rozkopanych tekstów. Za chwilę pojawi się tematyka zagraniczna: Nordata, Rotria, kolejne rozmowy, analizy, raporty i sprawozdania pomeczowe. Mam nadzieję, że w najbliższych tygodniach i miesiącach będzie co czytać, klikać i komentować.
Do przeczytania!
Re: Micropolis: premiera
: 25 maja 2025, 21:24
autor: Edward Ebruz
I jeszcze w kwestii technicznej: to, co w tym momencie posyłam na serwer, to wciąż stan surowy. W ciągu najbliższego tygodnia wprowadzone zostaną pewne zmiany w strukturze prezentacji publikowanych tekstów i zasady publikacji komentarzy (być może sprzęgnięte z forum, choć wolałbym pozostawić możliwość komentowania i tu, i tam), dopracowania wymaga również identyfikacja graficzna pisma. Wiele zależy od dynamiki i tempa przyrostu kolejnych materiałów. Dominować ma jednak treść, nie forma.
Będę wdzięczny za wszystkie uwagi i (możliwie precyzyjne) sugestie.
Re: Micropolis: premiera
: 25 maja 2025, 21:41
autor: Pavel van der Gibson
Tytuł będzie raczej Dreamlandzki czy ogólnoświatowy, autorstwa osób również spoza kraju?
Re: Micropolis: premiera
: 25 maja 2025, 21:44
autor: Wojciech Bombina
Super, kolejny objaw ożywienia KD. Prowadziłem kilka tytułów w swojej mikronacyjnej historii więc bardzo doceniam. Póki co przeczytałem wstępniak, wywiad z premierem Bombiną zostawię sobie chyba na koniec.
Re: Micropolis: premiera
: 25 maja 2025, 21:59
autor: Edward Ebruz
Pavel van der Gibson pisze: ↑25 maja 2025, 21:41
Tytuł będzie raczej Dreamlandzki czy ogólnoświatowy, autorstwa osób również spoza kraju?
Ogólnomikronacyjny. Budujemy zespół.
Re: Micropolis: premiera
: 26 maja 2025, 14:40
autor: Chamberlain
Czy można nadsyłać jakieś polemiki?
Re: Micropolis: premiera
: 26 maja 2025, 15:42
autor: Maciej Hergemon
Chyba nie ma niczego przyjemniejszego i bardziej nobilitującego dla autora artykułu niż przeczytanie ostrej i ugruntowanej polemiki do swojego tekstu. Serdecznie polecam tę formę komentowania, zwłaszcza, że używanie tej formy jednocześnie wskazuje, że przeczytaliśmy, zdefiniowaliśmy i zmotywowano nas do stworzenia czegoś równie, bądź bardziej interesującego.
Od siebie dodam, że mój artykuł jedynie delikatnie dotykał tematów proponowanych przez Naczelnego i w zasadzie stanowił pewną próbę naszkicowania kryteriów oceny historii Królestwa poza łamami powagizmu i jego przeciwieństw, z nadzieją, że ktoś się ze mną nie zgodzi. Pisząc go daleki byłem od oceniania poczynań poszczególnych władców i ustawiania ich w jakiejś formie "rankingu", co zostało zrobione źle i wymaga potępienia, a kogo należy chwalić. Mam nadzieję, że zostało to wystarczająco dobrze ujęte, żeby artykuł nie budził takiego wrażenia - jeżeli nie, to przepraszam poszkodowanych, nie było to jego zamierzenie.
Złośliwi powiedzieliby pewnie, co wymyśliłem już samemu, po wstępnych, konstruktywnych, uwagach Naczelnego, które oczywiście nie zostały nakreślone w takiej formie ani tego nie sugerowały, że mój esej idealnie wpisuje się w mikronacyjne artykuły typu "Spotkaj i wyruchaj", czyli ściany tekstu, które ewentualni czytelnicy przeskoczą do wybranego fragmentu, żeby przeczytać coś o sobie *lub swoich kolegach* i połechtać sobie ego bądź kategorycznie się z czymś nie zgodzić.
Re: Micropolis: premiera
: 27 maja 2025, 13:14
autor: Chamberlain
Maciej Hergemon pisze: ↑26 maja 2025, 15:42
mój esej idealnie wpisuje się w mikronacyjne artykuły typu "Spotkaj i wyruchaj", czyli ściany tekstu, które ewentualni czytelnicy przeskoczą do wybranego fragmentu, żeby przeczytać coś o sobie *lub swoich kolegach* i połechtać sobie ego bądź kategorycznie się z czymś nie zgodzić.
Czy możliwa jest dziś inna formuła lektury? Zwłaszcza w mikro, gdy skrolujesz i już odruchowo szukasz czegokolwiek, co zapewni ci minimum adrenalinki w biegu między jedną robotą a drugą? Każdy, lub niemal każdy, wpada tu po potwierdzenie, że twój beniz najdłuższy.
Re: Micropolis: premiera
: 27 maja 2025, 13:35
autor: Torkan Ingawaar
Chamberlain pisze: ↑27 maja 2025, 13:14
Każdy, lub niemal każdy, wpada tu po potwierdzenie, że twój beniz najdłuższy.
Czy to właśnie dlatego od samego zarania mikroświata zmagamy się tu z deficytem dziewczyn??
Re: Micropolis: premiera
: 27 maja 2025, 17:32
autor: Chamberlain
Torkan Ingawaar pisze: ↑27 maja 2025, 13:35
Czy to właśnie dlatego od samego zarania mikroświata zmagamy się tu z deficytem dziewczyn??
Chyba bardziej owocne byłoby ustalenie, co przyciąga te nieliczne "dziewczyny", które od czasu do czasu gdzieś się tu przewijają.
Re: Micropolis: premiera
: 27 maja 2025, 20:30
autor: Andrzej P Ordynski
Chamberlain pisze: ↑27 maja 2025, 17:32
Chyba bardziej owocne byłoby ustalenie, co przyciąga te nieliczne "dziewczyny", które od czasu do czasu gdzieś się tu przewijają.
Przynajmniej tutaj są bezkonkurencyjne...
Re: Micropolis: premiera
: 28 maja 2025, 08:13
autor: Wojciech Bombina
Chamberlain pisze: ↑27 maja 2025, 17:32
Chyba bardziej owocne byłoby ustalenie, co przyciąga te nieliczne "dziewczyny", które od czasu do czasu gdzieś się tu przewijają.
Poniekąd udzielam odpowiedzi przy okazji pierwszego pytania

.
Edward Ebruz pisze: ↑25 maja 2025, 21:24Będę wdzięczny za wszystkie uwagi i (możliwie precyzyjne) sugestie.
Przeczytałem. Z rzeczy, które mogą razić - dopatrzyłem się pewnej liczby literówek, pomniejszych błędów - przy czym uczciwie przyznaję - najwięcej było ich w wypowiedzi Bombiny (czy należy przysyłać listę sugerowanych poprawek?), choć i w eseju Macieja znalazło się coś na początku.
Target jest raczej wymagający, więc pisząc, czy też występując w Micropolis musimy zachować wzmożoną czujność.
Nadto, nie tyle sugestia, co pytanie do rozważenia - czy nie warto wprowadzić też więcej postów krótszej formy (jak słowo wstępu) celem zwiększenia oglądalności (co do docelowo może przejdzie i na dłuższe kawałki).
Czy w Micropolis znajdzie się miejsce na rubrykę dot. literatury ciprofloksjańskiej?
Re: Micropolis: premiera
: 28 maja 2025, 18:00
autor: Edward Ebruz
Wojciech Bombina pisze: ↑28 maja 2025, 08:13
Przeczytałem. Z rzeczy, które mogą razić - dopatrzyłem się pewnej liczby literówek, pomniejszych błędów - przy czym uczciwie przyznaję - najwięcej było ich w wypowiedzi Bombiny (czy należy przysyłać listę sugerowanych poprawek?), choć i w eseju Macieja znalazło się coś na początku.
Za chwilę ponownie to przejrzę. Serdeczne dzięki za uwagi, przy czym akurat literówki najlepiej zgłaszać kanałem prywatnym, najlepiej ze wskazaniem miejsca.
Wojciech Bombina pisze: ↑28 maja 2025, 08:13
Nadto, nie tyle sugestia, co pytanie do rozważenia - czy nie warto wprowadzić też więcej postów krótszej formy (jak słowo wstępu) celem zwiększenia oglądalności (co do docelowo może przejdzie i na dłuższe kawałki).
Podejrzewam, że te dłuższe formy będą należeć do rzadkości. Kolejne materiały będą już znacznie krótsze, choć oczywiście nie mogę ręczyć za redaktora M. Hergemona i jego Mansardę: tam drzemią supermoce i jeszcze nie raz nastąpi tu erupcja znaków.
Z drobnych pozytywów: średni czas spędzony na stronie wynosi solidne 4.5 minuty. Jest więc szansa, że coś tam zostało doczytane i to pomimo faktu, że pierwszy pakiet był z gatunku "nisza w niszy", czyli Dreamland only.
Re: Micropolis: premiera
: 28 maja 2025, 20:17
autor: Tannegard
Edward Ebruz pisze: ↑28 maja 2025, 18:00
Z drobnych pozytywów: średni czas spędzony na stronie wynosi solidne 4.5 minuty. Jest więc szansa, że coś tam zostało doczytane i to pomimo faktu, że pierwszy pakiet był z gatunku "nisza w niszy", czyli Dreamland only.
Jakże mi tego brakowało, dobrego tytułu do poczytania. Przyznaje bez bicia że to ja zaniżyłem tą średnią 4.5 minuty jedynie przeglądając, ale zamierzam ten wynik niebawem poprawić. Takie tytuły są jak migawka z danego punktu w historii. Listy dyskusyjne zaniknęły, w forach wydarzenia i ludzie nikną w gąszczu informacji i postów. Jedynie gazety, niczym ciągle stojące kolumny Akropolu stojąc niewzruszone przykrywają swym cieniem doliny i miasta pozwalając przez chwile wczuć się w klimat czasu jakiego świadectwem jest dany tytuł.