Informacje
: 23 kwie 2012, 22:03
Uprasza się, aby rząd lub Korona, w bardziej otwarty sposób prowadziły politykę informacyjną. Jako obywatel chciałbym być informowany o działaniach rządu.
Wczoraj miała się odbyć Koronacja, ale nie było jej. W związku z powyższym słusznym byłoby, aby - przykładowo rząd w formie oświadczenia - poinformował (a) co się stało, że imprezę przerwano, (b) jakie kroki zamierza się podjąć, czy (c) kiedy kolejny termin. Rozumiem, że sytuacje nagłe mogą spowodować, że nie wszystkie elementy można - bez konsultacji z partnerami - podać do publicznej wiadomości od razu. Niemniej jednak wtedy wystarczyłoby oświadczenie objaśniające zaistniałą sytuację z adnotacją, że kolejne informacje zostaną udzielone w "najbliższym możliwym terminie". Bo może rząd i Korona oczekują, że ludzie powinni wyjść z domostw z okrzykiem "Bij Sarmatę! Na pohybel im!", tylko my o tym nie wiemy.
Podobnie rzecz z expose. Był podany jeden termin - nic. Był podany drugi termin - nic. Ja osobiście takie dokumenty czytam, gdyż interesują mnie jakie plany ma rząd i jak chce je zrealizować. Niemniej za każdym razem oczekujących zbywano milczeniem. Jeśli "coś wypadło", wystarczyła informacja typu "Niestety, dzisiaj nie bezie. Publikacja zapewne za tydzień.". Krótka informacja i nie siedzi się niepotrzebnie przed zamkniętymi drzwiami Kancelarii Premiera do północy.
Podałem przykłady najbardziej widoczne, które jeszcze żyją. Niemniej z pewnością znalazłoby się czasem coś jeszcze. A chodzi o to, że w sytuacji kiedy pojawiają się elementy, które bezpośrednio lub pośrednio dotyczą szerszej ilości osób, publiczne stanowisko danego organu władzy może stymulować wewnętrzną dyskusje, być przyczyną do wyrażenia opinii, co w pozytywny sposób wpłynie na wewnętrzną dynamikę społeczeństwa. Wzrost dynamiki w dyskusji może przełożyć się na inne oddolne inicjatywy tak rozochoconej ludności
Proszę o wzięcie pod uwagę przedstawionych sugestii.
Wczoraj miała się odbyć Koronacja, ale nie było jej. W związku z powyższym słusznym byłoby, aby - przykładowo rząd w formie oświadczenia - poinformował (a) co się stało, że imprezę przerwano, (b) jakie kroki zamierza się podjąć, czy (c) kiedy kolejny termin. Rozumiem, że sytuacje nagłe mogą spowodować, że nie wszystkie elementy można - bez konsultacji z partnerami - podać do publicznej wiadomości od razu. Niemniej jednak wtedy wystarczyłoby oświadczenie objaśniające zaistniałą sytuację z adnotacją, że kolejne informacje zostaną udzielone w "najbliższym możliwym terminie". Bo może rząd i Korona oczekują, że ludzie powinni wyjść z domostw z okrzykiem "Bij Sarmatę! Na pohybel im!", tylko my o tym nie wiemy.
Podobnie rzecz z expose. Był podany jeden termin - nic. Był podany drugi termin - nic. Ja osobiście takie dokumenty czytam, gdyż interesują mnie jakie plany ma rząd i jak chce je zrealizować. Niemniej za każdym razem oczekujących zbywano milczeniem. Jeśli "coś wypadło", wystarczyła informacja typu "Niestety, dzisiaj nie bezie. Publikacja zapewne za tydzień.". Krótka informacja i nie siedzi się niepotrzebnie przed zamkniętymi drzwiami Kancelarii Premiera do północy.
Podałem przykłady najbardziej widoczne, które jeszcze żyją. Niemniej z pewnością znalazłoby się czasem coś jeszcze. A chodzi o to, że w sytuacji kiedy pojawiają się elementy, które bezpośrednio lub pośrednio dotyczą szerszej ilości osób, publiczne stanowisko danego organu władzy może stymulować wewnętrzną dyskusje, być przyczyną do wyrażenia opinii, co w pozytywny sposób wpłynie na wewnętrzną dynamikę społeczeństwa. Wzrost dynamiki w dyskusji może przełożyć się na inne oddolne inicjatywy tak rozochoconej ludności
Proszę o wzięcie pod uwagę przedstawionych sugestii.