Strona 4 z 6

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 21 sty 2018, 19:33
autor: Tomasz von Habsburg
Casimir de Viries pisze:
Kiedyś obiła mi się o uszy nazwa "Maharadżat Tirimudzii". Zdaje się, że był to kraj inspirowany właśnie Indiami.
Pozwolę sobie podlinkować artykuł na Micropedii oraz jego ostatnie forum.

A Inkwizycja jak wpadła, tak wypadła... :)

Czy jak skończę studia bakalaureatu na Uniwersytecie Rotryjskim, byłby Chorąży gotowy na moją polemikę z doktryną erbeizmu?

(-) Tomasz baron von Habsburg

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 22 sty 2018, 15:41
autor: Casimir van Oranje-Nassau
Oczywiście, że będę gotowy na polemikę, jeśli to właśnie mojej religii postanowił Pan poświęcić swoją pracę. Liczę jednak, że nie będzie Pan wykorzystywać chwytów żywcem wyniesionych ze światów równoległych, bez odniesienia do choćby wyimaginowanej mikronacyjnej rzeczywistości. Taki jest mój warunek, jeśli zostanie spełniony przynajmniej po części, z pewnością stanę do debaty. Taka debata między przedstawicielami dwóch wielkich religii Dreamlandu to byłoby coś, także z niecierpliwością oczekuję na materiał do polemiki.

(-) Casimir de Viries
Chorąży Światła Kościoła Odrodzenia

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 22 sty 2018, 20:06
autor: Tomasz von Habsburg
Casimir de Viries pisze:
Oczywiście, że będę gotowy na polemikę, jeśli to właśnie mojej religii postanowił Pan poświęcić swoją pracę.
Moją pracę poświęciłem innej sprawie. :)
Casimir de Viries pisze:
Liczę jednak, że nie będzie Pan wykorzystywać chwytów żywcem wyniesionych ze światów równoległych, bez odniesienia do choćby wyimaginowanej mikronacyjnej rzeczywistości.
W polemice postaram się wskazać wewnętrzne błędy doktryny erbeizmu oraz błędy, które można wykryć, korzystając z doświadczenia mikronacyjnego "ja".
Casimir de Viries pisze:
Taki jest mój warunek, jeśli zostanie spełniony przynajmniej po części, z pewnością stanę do debaty.
Dziękuję bardzo.
Casimir de Viries pisze:
Taka debata między przedstawicielami dwóch wielkich religii Dreamlandu to byłoby coś, także z niecierpliwością oczekuję na materiał do polemiki.
Również tak uważam.

(-) Tomasz baron von Habsburg

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 22 sty 2018, 21:16
autor: Aleksander
Casimir de Viries pisze:dwóch wielkich religii Dreamlandu
Której wszyscy wyznawcy w Dreamlandzie zmieściliby się na jednej sofie?

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 22 sty 2018, 23:25
autor: Torkan Ingawaar
Największą religią w Dreamlandzie od co najmniej dekady niezmiennie jest wandyzm. Wiernymi Świeckiego Kościoła Wandejskiego - obok wielu szeregowych Dreamlandczyków - było dwóch monarchów - mój małżonek, Pavel Svoboda oraz jego następca, Edward Krieg. Ten ostatni w trakcie swojego panowania nosił nawet tytuł Obrońcy Wiary Świeckiej - Fidei Vandae Defensor. Aktywnie w Królestwie działało co najmniej dwóch Ojców Świeckich, z czego jeden - Che Sztandar Patapon znany szerzej jako Alchien arcyksiążę d’Archien - był rodowitym Dreamlandczykiem. Proponuję nadrobić braki w wiedzy i przyjąć do wiadomości, że Dreamland nie zaczął się w 2016 roku wraz z pojawieniem się Senancoura, ale niemal dwie dekady wcześniej. Tradycyjnie jest państwem świeckim, liberalnym, a na Kościół Rotryjski - podobnie jak na inne zerżnięte z reala wyznania - patrzono z dużą nieufnością czy nawet niechęcią, traktując jako obrazę realnych uczuć reliijnych - chodzi o wplatanie Boga i innych elementów ze sfery dla wielu realnie świętej i nienaruszalnej do gry, zabawy, którą przecież bez wątpienia są mikronacje. Rotriokatolicyzm zawsze miał w Królestwie marginalne znaczenie i dziś - nie licząc kilku pochodzących z dreamlandzkiej prawicy wyznawców - nadal nie odgrywa większej roli, a forsowana ongiś przez Daniela von Witta idea konkordatu została zdecydowanie odrzucana w ubiegłorocznym referendum.

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 22 sty 2018, 23:36
autor: JPII vel Andrzej RE
Przypomnę tylko top story z tego forum na temat pochodzenia nazwy "Rotria" xD

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 22 sty 2018, 23:43
autor: Aleksander
ישו pisze:Przypomnę tylko top story z tego forum na temat pochodzenia nazwy "Rotria" xD
Dawaj.

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 23 sty 2018, 10:18
autor: Pio Maria de Medici
Hasło: Maślanka ROTR.

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 23 sty 2018, 10:53
autor: Aleksander
Biorąc pod uwagę wasze klimaty, to raczej powinna być bita śmietana.

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 23 sty 2018, 11:57
autor: Casimir van Oranje-Nassau
Tomasz von Habsburg pisze:
Moją pracę poświęciłem innej sprawie. :)
Nie zrozumieliśmy się :)
Tomasz von Habsburg pisze:
W polemice postaram się wskazać wewnętrzne błędy doktryny erbeizmu oraz błędy, które można wykryć, korzystając z doświadczenia mikronacyjnego "ja".
Rozumiem. Czekam zatem na polemikę, żeby można było się odnieść do konkretów.
الوـس pisze:
Której wszyscy wyznawcy w Dreamlandzie zmieściliby się na jednej sofie?
Nie wiadomo, ilu wyznawców w Dreamlandzie ma jaka religia, w końcu przynajmniej od czasu pojawienia się erbeizmu i rozszerzenia działalności rotriokatolicyzmu nie był prowadzony żaden spis wyznaniowy ani sonda. Może ktoś jest skrytym v-wyznawcą jednej z tych religii, choć nigdy publicznie tego nie deklarował. Poza tym, zwłaszcza w warunkach mikronacyjncyh należy brać pod uwagę raczej stosunek liczby wyznawców jednej religii do innej, miast operować na wartościach bezwzględnych.
ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ pisze:
Największą religią w Dreamlandzie od co najmniej dekady niezmiennie jest wandyzm. Wiernymi Świeckiego Kościoła Wandejskiego - obok wielu szeregowych Dreamlandczyków - było dwóch monarchów - mój małżonek, Pavel Svoboda oraz jego następca, Edward Krieg. Ten ostatni w trakcie swojego panowania nosił nawet tytuł Obrońcy Wiary Świeckiej - Fidei Vandae Defensor. Aktywnie w Królestwie działało co najmniej dwóch Ojców Świeckich, z czego jeden - Che Sztandar Patapon znany szerzej jako Alchien arcyksiążę d’Archien - był rodowitym Dreamlandczykiem. Proponuję nadrobić braki w wiedzy i przyjąć do wiadomości, że Dreamland nie zaczął się w 2016 roku wraz z pojawieniem się Senancoura, ale niemal dwie dekady wcześniej. Tradycyjnie jest państwem świeckim, liberalnym, a na Kościół Rotryjski - podobnie jak na inne zerżnięte z reala wyznania - patrzono z dużą nieufnością czy nawet niechęcią, traktując jako obrazę realnych uczuć reliijnych - chodzi o wplatanie Boga i innych elementów ze sfery dla wielu realnie świętej i nienaruszalnej do gry, zabawy, którą przecież bez wątpienia są mikronacje. Rotriokatolicyzm zawsze miał w Królestwie marginalne znaczenie i dziś - nie licząc kilku pochodzących z dreamlandzkiej prawicy wyznawców - nadal nie odgrywa większej roli, a forsowana ongiś przez Daniela von Witta idea konkordatu została zdecydowanie odrzucana w ubiegłorocznym referendum.
Nie umniejszam roli wandyzmu jako wiodącej w Dreamlandzie religii. Celowo użyłem przymiotnika w pierwszym, nie w trzecim stopniu. Co do zżynania z reala, przecież występuje to nie tylko w rotriokatolicyzmie. Świecki Kościół Wandejski również odwołuje się do realnej religii, z tym, że ukazuje ją w pewien sposób karykaturalnym wymiarze, w odróżnieniu od Kościoła Rotryjskiego, który po prostu zżyna wszystko jak leci bez żadnej ingerencji własnej.

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 23 sty 2018, 13:42
autor: Aleksander
Casimir de Viries pisze:Co do zżynania z reala, przecież występuje to nie tylko w rotriokatolicyzmie. Świecki Kościół Wandejski również odwołuje się do realnej religii, z tym, że ukazuje ją w pewien sposób karykaturalnym wymiarze, w odróżnieniu od Kościoła Rotryjskiego, który po prostu zżyna wszystko jak leci bez żadnej ingerencji własnej.[/justify]
Każda religia z czegoś "zżyna". Także te realne. Islam zżyna z judaizmu i chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo z judaizmu i filozofii greckiej. Judaizm z mozaizmu, a ten znowuż z zoroastryzmu. Nie zdziwiłbym się gdyby i Zaratusztra miał zewnętrzne źródło, które nie dotrwało do naszych czasów.

Co więcej pewne archetypy dla różnych, wydawałoby się dalekich od siebie także geograficznie, a przez to nie utrzymujących kontaktów przed epoką wielkich odkryć, religii są wspólne. I tak wielki potop występuje zarówno w religiach wywodzących się od Mojżesza jak i tych, które swoje źródło mają w wierzeniach Ariów. Podobnie również Chińczycy czy mieszkańcy przedkolumbijskiej Ameryki mają swoje podania dotyczące potopu. Więc wykluczając teorię o ogólnoświatowym potopie, która to teoria wydaje się być sprzeczna z aktualnym stanem nauki, słusznym staje się wniosek, że wszystkie religie to po prostu wariacje na temat jednego zbioru wierzeń.

Z tego punktu widzenia erbeizm nie prezentuje niczego nowego, jak tylko przetwarza istniejące legendy, mity i podania nadając mu formę za pomocą języka teologii. Podobnie również jest w przypadku wierzeń Ciprofloksjan, które silnie czerpały z hinduizmu, np. poprzez wielość Durniów, które są emanancją jednego Zracza, naukę o reinkarnacji, z islamu zapożyczając z niego zakaz spożywania wieprzowiny oraz postać Mancalagi, jako prorokini, która notabene również podlega reinkarnacji jako prorokinie oznaczane kolejnymi numerami, czy nawet i nauk społecznych Konfucjusza.

Po prostu wszystko to co ludzkość w tym zakresie robi to pisze komentarz do Platona i Arystotelesa. Nic już więcej nie da się na tej kanwie wymyśleć. A człowiek, który obali to twierdzenie wymyślając coś nowego zapisze się złotymi zgłoskami w annałach historii filozofii ;-)

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 23 sty 2018, 19:49
autor: Tomasz von Habsburg
الوـس pisze:
Której wszyscy wyznawcy w Dreamlandzie zmieściliby się na jednej sofie?
Mt 18, 20 pisze:
"Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich".
ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ pisze:
[...] chodzi o wplatanie Boga i innych elementów ze sfery dla wielu realnie świętej i nienaruszalnej do gry, zabawy, którą przecież bez wątpienia są mikronacje.
Nauka Kościoła Katolickiego powinna wypełniać każdą dziedzinę życia (jedną z nich są również v-państwa) Jego członków. Chciałbym zwrócić uwagę na inną, również bardzo ważną kwestię - Bóg (przynajmniej w rozumieniu katolickim) jest przyczyną również mikroświata, bowiem stworzył tą konkretną wersję świata, w którym to zjawisko występuje i nas, mikronautów, którzy kreujemy konkretnie takie postacie.

(-) Tomasz baron von Habsburg

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 23 sty 2018, 19:55
autor: Torkan Ingawaar
A jak Pismo Święte i Katechizm Kościoła Katolickiego odnoszą się do zabawy w udawanie księży, biskupów i papieży w ramach internetowej gry? Równie entuzjastycznie?

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 23 sty 2018, 21:21
autor: Tomasz von Habsburg
ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ pisze:
A jak Pismo Święte i Katechizm Kościoła Katolickiego odnosi się do zabawy w księży, biskupów i papieży w ramach - powiedzmy - internetowego rpg?
Na początku pragnę zauważyć, że do popełnienia grzechu jest konieczna wola uczynienia zła ("W odróżnieniu od przedmiotu, po stronie podmiotu działającego znajduje się jego intencja. Intencja jest istotnym elementem w wartościowaniu moralnym działania, ponieważ sytuuje się w wolitywnym źródle działania i określa je przez cel. [...]" - KKK 1752). Ponadto grzechem byłoby dopiero wykonywanie akcji zastrzeżonych wyłącznie dla kapłana (np. sprawowanie sakramentu Eucharystii) i uznawanie ich za obowiązujące.

Teraz pozwolę sobie przytoczyć odpowiednie kanony Prawa Kanonicznego (źródło):
Kan. 1379 - Kto oprócz wypadków, o których [mowa - przyp. cytującego] w kan. 1378, symuluje udzielanie sakramentu, powinien być ukarany sprawiedliwą karą.
[...]
Kan. 1381 - § 1. Ktokolwiek uzurpuje sobie urząd kościelny, powinien być ukarany sprawiedliwą karą.
Czas na definicje słów:
SJP PWN - symulacja pisze:
symulacja
1. «świadome wprowadzenie w błąd otoczenia przez udawanie np. choroby»
2. «sztuczne odtwarzanie właściwości danego obiektu lub zjawiska za pomocą jego modelu»
3. «kalkulacja planowanych wydatków instytucji, uwzględniająca ewentualne inwestycje, zmiany warunków itp.»
SJP PWN - uzurpacja pisze:
uzurpacja
1. «zagarnięcie władzy wbrew prawu»
2. «przywłaszczenie sobie praw do czegoś»
3. «roszczenie niesłusznych pretensji do czegoś»

Mam nadzieję, że rozwiałem wątpliwości. :)

(-) Tomasz baron von Habsburg

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 23 sty 2018, 23:09
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Szczerze mówiąc to od głosowania nad konkordatem stałem się krytyczny w stosunku do brania udziału w przywłaszczaniu sobie tytułów biskupów i papieży. Co prawda jestem w rotryjskim rodzie, ale jak już pisałem w innym wątku jakiś czas temu, ze względu na prawo, hierarchie i kierowanie się chrześcijańskimi wartościami, a nie pochodzenie. To że członkowie mojej rodziny są "v-kardynałami" nie znaczy, że mam ochotę brać w tym udział. Chyba jedyny przypadek, gdzie "v-kapłaństwo" toleruję to Prymas w RONie, który jest potrzebny narracji.
Tomasz von Habsburg pisze:
Nauka Kościoła Katolickiego powinna wypełniać każdą dziedzinę życia (jedną z nich są również v-państwa) Jego członków.
Nauka Kościoła =/= tytułowanie się wirtualnymi kapłanami, nawet ufając, że niektórzy z mieszkańców Rotrii mogą być księżmi realnie. (Szczerze, wolałbym nie. Kojarzy mi się z całym tym modernistycznym syfem jak wielbienie Boga tańcem i ogólnie mówienie, że Kościół powinien się zmieniać ze światem [To dopisek, nie róbcie o to burzy, bo szczerze nie chce mi się]) Nauką nazwałbym to, że dotrzymujemy umów; nie zazdrościmy stanowisk itp. a nie narracja eucharystii co niedziele.

P.S
ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ pisze:
nie licząc kilku pochodzących z dreamlandzkiej prawicy wyznawców.
Naprawdę można mówić o liczbie mnogiej?

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 23 sty 2018, 23:16
autor: JPII vel Andrzej RE
Ciekawe czy podejście do zabawy w v-księży koresponduje z realowymi wierzeniami coolegów mirkonautów.

inb4 "no co ty"

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 23 sty 2018, 23:23
autor: Aleksander
No rejczel. Tak samo jak w realu jestem eteryczną dwudziestoparoletnią panienką z falowanymi lokami.

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 23 sty 2018, 23:42
autor: Tomasz von Habsburg
Fryderyk Orański-Nassau pisze:
Nauka Kościoła =/= tytułowanie się wirtualnymi kapłanami [...]
Nigdy tak nie twierdziłem, że jest inaczej. Nauka Kościoła tego nie obejmuje, ale też nie potępia (co wykazałem w poprzednim moim poście) Poza tym:
KKK 1591 pisze:
Cały Kościół jest ludem kapłańskim. Przez chrzest wszyscy wierni uczestniczą w kapłaństwie Chrystusa. Uczestnictwo to jest nazywane "wspólnym kapłaństwem wiernych". U jego podstaw i dla służenia mu istnieje inne uczestnictwo w posłaniu Chrystusa, przekazywane przez sakrament święceń, którego misją jest pełnienie służby we wspólnocie, w imieniu i w osobie Chrystusa-Głowy.
Fryderyk Orański-Nassau pisze:
Kojarzy mi się z całym tym modernistycznym syfem jak wielbienie Boga tańcem [...]
Nie jestem modernistą, ale uważam, że Boga można wielbić przez każdy czyn moralnie dobry.
Fryderyk Orański-Nassau pisze:
Nauką nazwałbym to, że dotrzymujemy umów; nie zazdrościmy stanowisk itp. [...]
To jest jedynie część nauki Kościoła Katolickiego (konkretniej Katolicka nauka społeczna). Miałem na myśli wszystkie aspekty Jego nauki - również te "typowo religijne".
Fryderyk Orański-Nassau pisze:
[...] a nie narracja eucharystii co niedziele.
Każda narracja jest na wagę złota, bowiem pozwala budować klimat danej mikronacji, a Rotria jest przecież Państwem Kościelnym.
ישו pisze:
Ciekawe czy podejście do zabawy w v-księży koresponduje z realowymi wierzeniami coolegów mirkonautów.
Mógłby Wasza Ekscelencja doprecyzować?

(-) Tomasz baron von Habsburg

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 28 sty 2018, 18:11
autor: Алоиз Нишемангоҳ
Robi mi trochę niedobrze gdy czytam ob. Habsburga i przypominam sobie, że nawet jako zadufany licealista nie byłem tak pewny siebie, tak mało wiedząc. Usprawiedliwianie rotryjskich przebieranek powszechnym kapłaństwem, faryzejskie tłumaczenie ich uniwersalnością Ewangelii... to wszystko głupotki i pikuś przy formie, zdradzającej ego na poziomie studenta pierwszego roku prawa podniesionego do potęgi i potworny kij w dupie. Jeśli to choćby pośrednio skutek zabawy w Rotrię, to chyba przestanę uważać ją za żałosną ale niegroźną zabawę, bo jest najwyraźniej po prostu szkodliwa.

Re: Nikt się nie spodziewał dreamlandzkiej inkwizycji...

: 28 sty 2018, 18:24
autor: Tomasz von Habsburg
Alojzy Pupka pisze:
Usprawiedliwianie rotryjskich przebieranek powszechnym kapłaństwem [...]
Nie usprawiedliwiałem ich, podawałem tylko jako ciekawostkę, że każdy członek Kościoła mieniąc się kapłanem, mówi prawdę.
Alojzy Pupka pisze:
[...] faryzejskie tłumaczenie ich uniwersalnością Ewangelii...
Również nie, ustosunkowywałem się jedynie do słów JE Torkana hrabiego Ingawaara, który postulował niewyznawanie realnych religii w v-świecie.

(-) Tomasz baron von Habsburg