Strona 4 z 4

Re: Z ukosa

: 29 lis 2017, 17:23
autor: Daniel von Witt
RCA pisze:
Doprecyzowując więc... mówiąc o ludziach mam na myśli część ludzi. Tę część, która wydatnie negatywnie wpływa na wizerunek Dreamlandu. A odpowiadając na pytanie Dreamland, czyli co? Czyli historia, czyli symbolika, czyli magnituda oddziaływania. Mówiłem o tym w poprzednim poście. Dreamland to też kultura. Niegdyś wysoka, dziś podupadła.
Tego wszystkiego, co Pan wymienia nie można rozpatrywać w oderwaniu od twórców i wyrazicieli, bez względu na to, czy te osoby odbierane są negatywnie czy też pozytywnie.

Natomiast potęga oddziaływania Królestwa Dreamlandu zdecydowanie wzrosła, zarówno dzięki naszym pluszakom jak i wilczurom. Ujemne lub dodatnie naładowanie cząstek naszej aktywności nie ma znaczenia, gdy jest ona wysoka. W zależności od tego, jak skierowany jest nasz magnes do innych magnesów to się z nimi przyciągamy lub odpychamy mocniej dzięki rozmiarowi własnego magnesu. Rozmiar wystarcza, a ładunek się nie liczy.
RCA pisze:
W pańskich wypowiedziach bzdura goni bzdurę. Neguje pan oczywiste fakty, łatwo dostępne informacje i potwierdzenia. Itd. Ale mniejsza o to. Księstwo ma gorszy czas. Nikt tego nie kwestionuje.
Stwierdzenie, że magnesy dreamlandzki i sarmacki są coraz bardziej zbliżonej do siebie wielkości zawdzięczamy wymianie naszego na większy, a Waszego na mniejszy. Nie ma w tym bzdury, skoro dane, które obaj lubimy, właśnie to potwierdzają.
RCA pisze:
Dreamland miał gorszy czas do czasów JKW Edwarda II. Rozwiązaniem okazało się zastąpienie tkanki obywatelskiej Dreamlandu tkanką napływową. I okej. Rozwiązanie oceni historia. Ja mogę jedynie oceniać jakoś tejże tkanki. I oceniam go negatywnie.
Zastanawiam się tylko, czy Pan zdaje sobie sprawę, że Księstwo Sarmacji jedzie na tym cały czas, z większym lub mniejszym natężeniem. Sarmacja należy do państw wieloetnicznych, w których odsetek multiobywateli jest dość wysoki, pewnie wyższy niż w Dreamlandzie. Jest jednak drobna różnica w opisywaniu tego samego zjawiska u Was i u nas. Pana wypowiedź zawiera w sobie bowiem pogardę - "Dreamland zastąpił obywateli migrantami" brzmi tak, jakby uważał Pan nieautochtonów z dreamlandzkim obywatelstwem nie jako obywateli gorszej kategorii, ale w ogóle separował ich z grona obywateli. Bo obywatele to niby tylko takie osoby, które urodziły się w danym państwie, a nie ci, którzy mają jego paszport? To sam Pan jesteś gorszego sortu wedle własnych słów. I proszę to powiedzieć wszystkim imigrantom przybyłym do Sarmacji - "nie jesteście komórkami tkanki obywatelskiej, tylko jakąś obcą tkanką". Czy to ksenofobia albo rasizm? U Pana? :D

(-) Daniel von Witt

Re: Z ukosa

: 30 lis 2017, 14:10
autor: JPII vel Andrzej RE
Alojzy Pupka pisze:
RCA pisze: Neguje pan oczywiste fakty, łatwo dostępne informacje i potwierdzenia. Itd.
I to mówi ktoś, kto zupełnie ignoruje podetkane mu pod nos twarde fakty, bo mu nie pasują do jego tezy. Śmiech na sali.
Wychodzi na to, że RCA tchórzy, gdy udowodni się mu kłamstwo.

Re: Z ukosa

: 30 lis 2017, 14:47
autor: Aleksander
Ja bym zaczął od kwestii, czy budowanie mikronacji na rzucaniu kurwami to coś jednoznacznie złego?

Re: Z ukosa

: 30 lis 2017, 16:09
autor: Chamberlain
الوـس pisze:Ja bym zaczął od kwestii, czy budowanie mikronacji na rzucaniu kurwami to coś jednoznacznie złego?
Byłoby to mocno żałosne.

Re: Z ukosa

: 30 lis 2017, 16:50
autor: Алоиз Нишемангоҳ
Chamberlain pisze:
الوـس pisze:Ja bym zaczął od kwestii, czy budowanie mikronacji na rzucaniu kurwami to coś jednoznacznie złego?
Byłoby to mocno żałosne.
Nie będę zaprzeczał że w pewnym momencie poniekąd to robiliśmy. I wówczas nie było to żałosne. Była to odpowiedź na wszechobecne w ówczesnym v-świecie zadęcie, zadzieranie nosa do góry, jaśniepanowanie i surowe kary za jakiekolwiek poluzowanie sztywnych reguł wypowiedzi. Wandystan od początku sprzeciwiał się tego rodzaju bufonadzie, co w pewnym momencie doprowadziło do erupcji świadomie przegiętej wulgarności. Transgresja, kontrkultura, coś tam, coś tam. Ten okres w naszej historii, nazywany najczęściej pornosocjalizmem, przyniósł bardzo wartościowe owoce (i w granicach MW i w całym polskim mikroświecie) i wspominany bywa z łezką nostalgii. Taka była mądrość etapu, wówczas było to świetne, przełomowe, ożywcze i odświeżające. Ale jak wszystkie gwałtowne i spontaniczne ruchy, odniósł sukces, przyniósł owoce i wyczerpał się. Oczywiście, nie wykreślamy go ze swojej historii, nie wstydzimy się go, a okręg autonomiczny Sodomy i Gomory jak trwał we wzwodzie, tak i trwa do dziś, ale to już od naprawdę dawna nie jest nurt bieżący, nie jest sposób codziennego funkcjonowania i nie jest coś, co nas określa.

Niestety, RCA, który w momencie wciąż jeszcze wygasającego pornosocjalizmu działał przez jakiś czas w Wandystanie jako Lord Darth „Ruda Grażyna” Kanzler (póki nie przegrał wyborów prezydenckich i nie obraził się z tego powodu), zatrzymał się w czasie właśnie wtedy. Żyje w swoich solidnie przeterminowanych przekonaniach o świecie i nie zamierza ich weryfikować nawet wówczas, kiedy jest konfrontowany z nową rzeczywistością. W ten sposób stawia się oczywiście na pozycji kogoś, kto w 2017 roku mówiłby o RPA że jest państwem białego apartheidu, bo takim je pamięta z ostatniej swojej podróży i na próby wyjaśnienia mu co zaszło, zatykałby uszy, albo mówił że nie ma z kim dyskutować. Powiedziałbym że jego strata, bo się ośmiesza, ale przecież wszyscy dobrze wiemy, że niestety i tak nie weźmie sobie tego do serca.

Re: Z ukosa

: 30 lis 2017, 17:44
autor: Aleksander
Chamberlain pisze:
الوـس pisze:Ja bym zaczął od kwestii, czy budowanie mikronacji na rzucaniu kurwami to coś jednoznacznie złego?
Byłoby to mocno żałosne.
Nie wszyscy w mikronacjach szukają uznania i potrzeby bycia kimś ważnym ;-)

Re: Z ukosa

: 1 gru 2017, 14:48
autor: Chamberlain
الوـس pisze:
Nie wszyscy w mikronacjach szukają uznania i potrzeby bycia kimś ważnym ;-)
Ale zapewne większość. Świadomie i celowo lub mimochodem, jako efekt nagromadzenia urzędów i akumulacji kapitału politycznego. Nie w tym jednak problem. Moja wypowiedź dotyczyła programowego budowaniu państwa na wspomnianym wyżej "rzucaniu kurwami". To konstrukcja nie do obrony.

Re: Z ukosa

: 1 gru 2017, 15:33
autor: Aleksander
Każdy bawi się w taki sposób jaki mu odpowiada. Lubię porównywać mikronacje do lokali. Są takie miejscówki gdzie na wejściu kasują 50 złotych, a i tak cię nie wpuszczą jak na nogach masz buty, które nie kosztowały przynajmniej tych pięciu stówek. Rachunki tam sięgają płacy minimalnej. Są też lokale, w których na wejściu zostaniesz przeegzaminowany z ogólnie pojętej wiedzy dot. klubu, którego najzagorzalsi kibice są klientelą. Jeżeli oblejesz, to dostaniesz wpierdol. Są też kawiarenki parafialne, czynne co niedzielę po mszy.

Oczywiście klienci lokalu pierwszego patrzą z pogardą i wyższością na klientów lokalu drugiego i trzeciego. Klienci lokalu drugiego kroją klientów lokalu pierwszego. Klienci lokalu trzeciego są oburzeni zachowaniem klientów lokalu drugiego i uważają, że klienci lokalu pierwszego to złodzieje i oszuści. Nie zmienia to jednak faktu, że klienci wszystkich trzech typów lokali świetnie się w nich bawią. A jeżeli ktoś się nie odnajduje w lokalu, to ma jeszcze klika innych do dyspozycji.

Korzystając z porównania. Dreamland to taka Stylowa z Nowej Huty. Kiedyś dosyć luksusowy lokal gdzie przesiadywali lokalni POPi wraz z aktywem. Od prawie 30 lat nie zmienił się tam wystrój i część klientów dalej usiłuje udawać, że nic się nie zmieniło. Ale niestety, Stylowa może i ta sama, ale nie taka sama.

Re: Z ukosa

: 1 gru 2017, 18:06
autor: Juarez
Aluś, gdyby nie ręka to biłbym Ci brawo.