Strona 4 z 5

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 27 sie 2017, 19:32
autor: Gaston de Senancour
Karolina Aleksandra pisze:
Nie obchodzą mnie prywatne scysje. Nie doceniam takiego poziomu „dyskusji”. Wierzę, że Dreamlandczycy są w stanie spożytkować swoją inteligencję na inne rzeczy.
Wasza Królewska Mość popełniła błąd: weszła w buty Alfreda i znalazła się na kursie kolizyjnym z męską pięścią męskiej społeczności, która kieruje się męską logiką i rozwiązuje problemy w sposób męski, tj. doprowadza rzecz do końca. Wasza Królewska Mość nie została tu importowana w celach "doceniania" bądź "niedoceniania" (proszę wreszcie skończyć z tą protekcjonalną bufonadą), a już na pewno nie po to, by moderować i zamykać wątki, w których masakrowane są jej nierozważne koleżanki, które poczuły się nieswojo czytając odpowiedzi na sprowokowane przez siebie dyskusje. Wasza Królewska Mość nie jest konsulem honorowym obywateli Sarmacji. Wasza Królewska Mość jest zobligowana do lojalności wobec dreamlandzkich mężczyzn.

Król nie powinien wchodzić w rolę moderatora. Wasza Królewska Mość może apelować, zwracać uwagę, sugerować lub odradzać, ale sięganie po narzędzia moderatorskie w ramach współczucia i solidarności z koleżanką skończy się masakrą, przy której finał panowania Alfreda wyda się wręcz sielanką.

Ostrzegam, podobnie jak ostrzegałem poprzednika WKM: proszę nie przenosić do Dreamlandu opresyjnych standardów sarmackiej prefektury i zwyczajów z sarmackiego kanału IRC. Standardem Królestwa Dreamlandu jest pełna wolność słowa. Przenoszenie kłopotliwych dla oka postów z jednego wątku do drugiego nie zneutralizuje wymowy już opublikowanej wypowiedzi i nie unieważni sensu opublikowanych słów. Co zostało powiedziane, zostało powiedziane. Przenoszenie i zamykanie wątków, które nie są jedynie jałowym śmieszkowaniem, upokarza dyskutantów. Przenoszenie i zamykanie wątków na zamówienie z zagranicy upokarza podwójnie.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 27 sie 2017, 20:00
autor: Siergiusz Asketil
Bezczelność Barona przekroczyła granicę, gdzie przed 2014 rokiem zostałby Szlachetny Pan zrównany z ziemią — zarówno przez ówczesnych monarchów, jak i każdego obywatela. Mówi Pan o wprowadzaniu standardów sarmackich, a sam — tylnymi drzwiami — wpuszcza najgorsze elementy kultury tego państwa. Choć bywały momenty trudne, nieprzyjemne, to jednak tego typu wypowiedzi nigdy nie stanowiły tła dreamlandzkiej debaty publicznej. Wstydźcie się, Baronie. Jesteście ostatnią osobą, która powinna pouczać Jej Królewską Mość i określać Jej kompetencje.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 27 sie 2017, 21:08
autor: JPII vel Andrzej RE
>pierdol o protekcjonalizmie Karoliny
>sam nakurwiaj "męskim" protekcjonalizmem

Ayyyyy xD

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 27 sie 2017, 21:18
autor: Gaston de Senancour
Jezus Ipanienko pisze:
>pierdol o protekcjonalizmie Karoliny
>sam nakurwiaj "męskim" protekcjonalizmem
Bo męski jest na miejscu. Odpowiadam zresztą tym samym językiem. Różnica jest taka, że występuję w imieniu sprowadzonej do parteru większości, a nie swojej koleżanki. Jeśli komuś odpowiada bajanie o "stanie nie tyle dzikości, co barbarzyństwa", w który wpędzają nas Aluś z Kaufmanem swoimi "seksistowskimi wykwitami" na temat "zagranicznego gościa", proponuję wciągnąć się na listę płac Dworu Królewskiego. Ja tutaj nikogo nie namawiam do wstąpienia do mojego kościoła.

Siergiusz Asketil pisze:
Bezczelność Barona przekroczyła granicę, gdzie przed 2014 rokiem zostałby Szlachetny Pan zrównany z ziemią
Dopiero się rozgrzewam. Poza tym podoba mi się idea zrównania mnie z ziemią.

Król nie powinien wchodzić w rolę cenzora interweniującego w obronie kolegów i koleżanek, a już zwłaszcza tych, którymi się tu gardzi i którzy wpadają tu wyłącznie w celu uprawiania słabej trollerki. To się prosiło o kopa i kop został wydany z magazynu. Tak działa wolny rynek. Jedynym przypadkiem wymagającym interwencji moderatora była obecność Arkadiusza Karbiaka. Z całą resztą jesteśmy sobie w stanie poradzić bez interwencji z góry.

Następnym razem sam zmasakruję tę agresywną dziwkę i jej pokwikujących pomagierów. W ramach rekompensaty za stracony czas będę oczekiwał nowego tytułu arystokratycznego. A za nowy herb zapłaci Heroldia.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 27 sie 2017, 21:25
autor: JPII vel Andrzej RE
Różnica jest taka, że występuję w imieniu sprowadzonej do parteru większości, a nie swojej koleżanki.
Hola hola, najwyżej występujecie kolego w imieniu swojej nibypartii, która posiada aż jednego członka – ciebie. Wygląda to jak na załączonym obrazku
Obrazek

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 27 sie 2017, 21:31
autor: Gaston de Senancour
Jezus Ipanienko pisze: Hola hola, najwyżej występujecie kolego w imieniu swojej nibypartii, która posiada aż jednego członka – ciebie. Wygląda to jak na załączonym obrazku
Wszystkie zgłoszenia członkowskie odrzuciłem ze względu na słabą kombinację genów. Pańskie mogę warunkowo przyjąć. Potrzebuję niedrogiego siepacza.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 27 sie 2017, 21:39
autor: JPII vel Andrzej RE
zgłoszenia członkowskie
https://youtu.be/LuKzt7p-MnM

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 27 sie 2017, 21:39
autor: Polyna
Jezus Ipanienko pisze:Hola hola, najwyżej występujecie kolego w imieniu swojej nibypartii
Gaston is right tho, Dreamland to nie miejsce na sarmatoidalny opresyjny ciepłoipuchatyzm.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 27 sie 2017, 21:42
autor: JPII vel Andrzej RE
Polyna pisze:
Jezus Ipanienko pisze:Hola hola, najwyżej występujecie kolego w imieniu swojej nibypartii
Gaston is right tho, Dreamland to nie miejsce na sarmatoidalny opresyjny ciepłoipuchatyzm.
No spoko ale ja nie o tym.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 27 sie 2017, 21:56
autor: Karolina Aleksandra
Przemyślę Pańskie uwagi, Baronie. Rzeczony wątek jest, swoją drogą, otwarty i każdy może się w nim wypowiadać.

Ja z kolei proponuję przemyśleć kwestię metody dyskutowania, w której adwersarze są atakowani twierdzeniami, które mają nie tyle doprowadzić do dalszej dyskusji, nie tyle sprowokować do przemyśleń, co po prostu sprowadzić daną osobę do parteru, nie dając jej de facto żadnej szansy na obronę, a prowokując tylko do dalszej wymiany zmierzającej po równi pochyłej. Czy to Barona satysfakcjonuje? Gdy Baron kogoś chce „zmasakrować”, jakiej dokładnie Baron odpowiedzi oczekuje? Wzajemności? Ciszy? Zignorowania przytyków i powrotu do merytoryki? Pytam z ciekawości.

Mówi baron o upokarzaniu dyskutantów — nie pomyślałam o tym, że wydzielanie wątków może tak zadziałać; pozwolę sobie jednak zauważyć, że w/w sposób rozmowy też upokarza ludzi.

To nie jest kwestia koleżanki czy męskości. Tak samo zachowałabym się, gdyby chodziło o obywatelkę Bialenii albo obywatela Garapenii.

(—) Karolina Aleksandra

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 27 sie 2017, 23:47
autor: Fryderyk Orański-Nassau
A ja uważam, że racja jest w tym, że nie powinno się nazywać kogokolwiek bezpodstawnie dziwką. Możemy orać osoby bez zastanowienia za to co zrobiły, a nie dla faktu przejechania. Gaston, spoko jak równasz z ziemią ludzi za błędy, ale jak ktoś nazywa kogoś realnie dziwką to jest dosyć nie na miejscu. Ode mnie czerwona kartka.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 28 sie 2017, 14:28
autor: Daniel von Witt
Siergiusz Asketil pisze:
Bezczelność Barona przekroczyła granicę, gdzie przed 2014 rokiem zostałby Szlachetny Pan zrównany z ziemią — zarówno przez ówczesnych monarchów, jak i każdego obywatela.
Przestań opowiadać takie dyrdymały. W Dreamlandzie nie było wtedy ani nie ma tym bardziej dziś świętych krów. Nie było również i nie ma dziś szerokiego frontu obrońców osoby panującego.

(-) Daniel von Witt

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 28 sie 2017, 14:32
autor: Gaston de Senancour
Fryderyk Orański-Nassau pisze:
Gaston, spoko jak równasz z ziemią ludzi za błędy, ale jak ktoś nazywa kogoś realnie dziwką to jest dosyć nie na miejscu. Ode mnie czerwona kartka.
Określeniem "dziwka" posługuję się poza kontekstem seksualnym, który nieszczególnie mnie interesuje. Na tej samej zasadzie, w odniesieniu do mężczyzn, piszę czasem o "pedałach". Na dobrą sprawę nie wiem nawet, czy Yennefer Heach to kobieta. O co chodzi z "dziwkami" (jako zmaskulinizowanymi babami) tłumaczyłem w tym wątku, niestety również zamkniętym na polecenie Cenzorki. O Sarmatach i Sarmatkach albo dobrze, albo wcale. Wkrótce każdy bardziej wyrazisty wątek będzie z marszu blokowany i nastanie "ład i porządek", urozmaicany konkursami i wspominkami z tęczowych czasów. W ten sposób skasowała się Sarmacja.

KA pisze:
Tak samo zachowałabym się, gdyby chodziło o obywatelkę Bialenii albo obywatela Garapenii.
Najlepiej wyprzedzająco zamknąć forum.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 28 sie 2017, 15:24
autor: Chamberlain
To jest chyba ten moment, w którym mógłby Pan popełnić honorowe samobójstwo. Wszyscy byśmy zrozumieli, a może nawet ten i ów zapłakałby nad grobem niezrozumianego przez świat krzyżowca.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 28 sie 2017, 20:20
autor: Maciej Kamiński
Skąd tyle głosów przeciwko już-nie-baronowi Senancourowi? Przecież z merytorycznego punktu widzenia sytuację interpretuje słusznie. Obecnemu pokoleniu Dreamlandczyków nie można dyktować (ani nawet za bardzo sugerować), jak mają dyskutować w działach publicznych. I to gdzieś tak od momentu, kiedy protesty na masową skalę wywołała próba opanowania wątku traktującego ni mniej, ni więcej, tylko dosłownie o fekaliach. To jest przecież powód, dla którego tak długo panoszyło się tu wiadomo co. Standardy z SKK to by może przeszły, gdyby aktywność była na poziomie tego wspomnianego 2014 (z punktu widzenia ówczesnego obserwatora, może lekko niekompetentnego wtedy - Daniel von Witt, Daniel von Witt, karty do głosowania, Daniel von Witt, raz na jakiś czas artykuł w Kurierze, Daniel von Witt, okazjonalnie jakieś wydarzenie międzynarodowe, Daniel von Witt, artykuły Daniela von Witta w jakichś innych gazetach, krytyka panującego wówczas Marcina Mikołaja ze strony Daniela von Witta, sporadyczna próba obrony przed tą krytyką ze strony rzeczonego, krytyka wszystkich i wszystkiego przez - nie pamiętam, czy jakiś tytuł jeszcze ma, jeżeli ma, proszę w domyśle sobie go tu dostawić - Albona, Daniel von Witt, satyryczne rysunki seniora rodu Asketilów, Daniel von Witt w Elderlandzie i jeszcze, chyba nie wspominałem wcześniej, Daniel von Witt), ale nie dziś.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 28 sie 2017, 21:02
autor: Daniel von Witt
Bo atakowanie Gastona de Senancoura jest bezsensowne ze strony Dworu Królewskiego, który, jeśli tak troskliwy jest o dyskusje w przestrzeni publicznej, to może zacząłby swoje ataki od Alusia i Angusa Kaufmana. Ten drugi przecież regularnie wnosi do Dworu Królewskiego o wydanie mu jakiejś dziwki. Założył partię z dziwkami w nazwie i programie. Co chwila zasyfia forum seksualnymi aluzjami. A Królowa na to nic, dzielny giermek dworski Asketil też nic. No ale Gaston! Tu jest szarża? Serio? Nie ma innego frontu? A komuniści i ich sposób dyskusji? Może tam dworzanie by uderzyli? Naprawdę, zaczynacie życzyć samobójstwa nie tym osobom, co trzeba.
Maciej Kamiński pisze:
Daniel von Witt w Elderlandzie
Dopiero od 2015 roku. Obywatelstwo elderlandzkie posiadam od wiosny 2015 roku.

(-) Daniel von Witt

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 29 sie 2017, 20:20
autor: Gaston de Senancour
Daniel von Witt pisze:Bo atakowanie Gastona de Senancoura jest bezsensowne
Nie czuję się atakowany.

Propozycję samobójstwa traktuję jako miłe urozmaicenie monotonnego popołudnia. Nie samymi papierosami się żyje.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 29 sie 2017, 20:24
autor: Aleksander
Ale wiesz, że masz już tyle lat, że nie przyszpanujesz opowiadając o paleniu szlugów? Ten okres rozwojowy kończy się gdzieś w gimnazjum.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 29 sie 2017, 20:26
autor: Gaston de Senancour
الوـس pisze:Ale wiesz, że masz już tyle lat, że nie przyszpanujesz opowiadając o paleniu szlugów?
Nie szpanuję. Żalę się.

Re: PIK - Sarmacja zabiera się za swoją mapę

: 29 sie 2017, 20:30
autor: RomanoPorfavor
Ból i słabość płynie z Towarzysza. Strącamy ze skały?