Strona 3 z 4

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 16:14
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Helmut Pohl pisze: 7 paź 2018, 14:22 Problem jest w tym, że nawet buk tak nie mówi, bo buk mówi, że należy kochać bliźniego swego.
(Bełkot o tolerancji i miłości)
Ah, no i skoro LGBT jest przykładem wroga kościoła to dlaczego w kościołach wiszą obrazy "Chrystus miłosierny", a nie "Chrystus poskromiciel pedalstwa"?
Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości! (Mt 7,21–23).
الوـس pisze: 7 paź 2018, 14:41 Rozumiem, że boczku też nie jesz, bo jest zakazany. Podobnie również twój sisior jest okaleczony, bo przecież Biblia to również nakazuje.
Ale dobrze wiesz, że Nowy Testament też to potępia, a poza tym NT jest równorzędny ST?
Spoko, tylko nie wypowiadaj się w takim razie na temat czegoś, czego nie widziałeś.
xD
Z tego co wiem z historii prawa, to pukanie się w kakałko w Polsce jest dozwolone od kodeksu karnego Makarewicza, więc pisanie o unormalizowaniu to kolejne przerzucanie się semantyką. Czy wy, młodzieży, możecie chociaż raz wypowiedzieć się na temat, na który macie pojęcie?

Poza tym pisałeś przed chwilą o grzechu sodomii, a ten dotyczy współżycia seksualnego. Teraz uciekasz w pojęcie "grzech żądania unormalizowania", notabene czegoś co jest "unormalizowane". Powiem to wprost. Albo dyskutujemy zgodnie ze sztuką, albo zamilcz.
Prawo Boskie i prawo Polskie to dwie osobne rzeczy, istniejące niestety dla katolików równorzędnie. Mogę założyć, że przynajmniej część tych osób preferuje nie-tradycyjny sposób życia, na podstawie tego, że jedna z prowadzących jak słyszałem określa się jako "bi" i widziałem wiele osób, które mimo jednej płci chodziły za rękę/całowały się. To już kontakt cielesny. Pomijając powyższe, KK nie każę za współżycie, ale jednocześnie Konstytucja nie traktuje związku dwóch osób tej samej płci jak to samo. W oczach prawa nie jest to więc normalne. Po prostu niepenalizowane.
Vladimir von Lichtenstein pisze:To oczywiste, że nie dojdziemy do żadnego porozumienia. Ty reprezentujesz taki, a nie inny pogląd oparty na lekturze takiej, a nie innej książki. Co najwyżej możemy rozstać się w pokoju. Niemniej, ja zbawiony nie chcę być wbrew własnej woli.
Owszem, jest oczywiste.

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 16:18
autor: Aleksander
Fryderyk Orański-Nassau pisze: 7 paź 2018, 16:14
الوـس pisze: 7 paź 2018, 14:41 Rozumiem, że boczku też nie jesz, bo jest zakazany. Podobnie również twój sisior jest okaleczony, bo przecież Biblia to również nakazuje.
Ale dobrze wiesz, że Nowy Testament też to potępia, a poza tym NT jest równorzędny ST?
Gdzie Jezus coś o tym wspominał? Mówimy o Jezusie, a nie o Pawle. Paweł był żydowskim prawnikiem. Sam jestem prawnikiem, więc już z tego tylko powodu nie mam do Pawła zaufania ;-) A on jest jeszcze żydem...
Fryderyk Orański-Nassau pisze: 7 paź 2018, 16:14ale jednocześnie Konstytucja nie traktuje związku dwóch osób tej samej płci jak to samo. W oczach prawa nie jest to więc normalne. Po prostu niepenalizowane.
Znowu mieszasz pojęcia, których nie rozumiesz. Skoro coś nie jest zabronione, to jest dozwolone. A skoro prawo się o tym nie wypowiada, to oznacza, że ma to (nomen omen!) w dupie.

Naprawdę, jak chcesz dyskutować to doucz się, bo posługujesz się pojęciami, których nie rozumiesz. Nie rozumiesz systemu prawa, ale wykorzystujesz go by wycierać sobie nim świętoszkowatą gębę. To żenujące.

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 16:24
autor: Tomasz von Habsburg
الوـس pisze: 7 paź 2018, 16:18Naprawdę, jak chcesz dyskutować to doucz się, bo posługujesz się pojęciami, których nie rozumiesz. Nie rozumiesz systemu prawa, ale wykorzystujesz go by wycierać sobie nim świętoszkowatą gębę.
Jego Ekscelencja też niezbyt dobrze interpretuje Biblię. :)

Samego filmu nie widziałem, więc nie będę się wypowiadał o jego treści. Dziwi mnie tylko medialna burza.

(-) Tomasz baron von Habsburg

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 16:43
autor: Maciej Hergemon
Fryderyk Orański-Nassau pisze: 7 paź 2018, 16:14 Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości! (Mt 7,21–23).
Tylko, że jest to miecz obosieczny.
KK na miłość bliźniego sprzedaje miłość bliźniego z aneksem pt. "kto to jest bliźni" i to podejście nieomylności instytucji, która próbuje przyznać sobie monopol na jedyną słuszną interpretację tego kim jest i co robi prawdziwy chrześcijanin doprowadza z czasem np. do wojen krzyżowych czy zapędów inkwizycji.

Słowa z Ewangelii Mateusza można więc interpretować dowolnie i nie są żadnym argumentem - bo w zależności od tego czy mówi to redaktor Tygodnika Powszechnego, Ksiądz Natanek czy JP2 to może sobie nimi podeprzeć każdą ideę.

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 17:03
autor: JPII vel Andrzej RE
Also to zabawne, że osoby pierdolące o "sodomii" lubią ruchać małe dzieci xD

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 17:16
autor: Vladimir von Lichtenstein
Widzisz, nie można zarzucić więc księżom, że nie znają się na tym, przed czym przestrzegają.

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 19:47
autor: Torkan Ingawaar
Dodam tylko, iż w myśl polskiego prawa Wojtyła jest zwyczajnym kryminalistą, ukrywając sprawców przestępstw na tle seksualnym i zacierając ślady ich zbrodni. Dodatkowo, już odchodząc od tematu filmu, skurwiel ponosi pełną współodpowiedzialność za śmierć setek tysięcy ofiar chorób przenoszonych drogą weneryczną, którym uprzednio wmówił, że antykoncepcja jest zła. W piekle spokojnie może sobie teraz podać rękę z Mao czy Pol Potem.

Najgorsze jest to, że w Polsce czczony jest niemal jak jakiś bożek, mimo iż w zasadzie nic dla tej Polski nie zrobił, a twierdzenia, jakoby Wojtyła obalił komunizm w Europie Wschodniej to nie tylko zwykłe kłamstwo, ale też splunięcie w twarz wszystkim tym, którzy faktycznie z komunizmem walczyli, a o których teraz się zapomina w imię jakiegoś cynicznego dewoty.

Chociaż, z drugiej strony, nie ma chyba dla niego gorszej kary niż zostanie po śmierci obiektem kultu religijnego w możliwie najbardziej jarmarcznym wydaniu i zdobienie swoim wizerunkiem milionów misek, talerzy, kubków, obrazków i wyrobów cukierniczych. Z niecierpliwością czekam jeszcze na skarpety i slipy z Wojtyłą. ;)

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 19:57
autor: Pio Maria de Medici
Fratres,
no i po co ta cała kłótnia? Nie lubię kłótni kościelnych legalistów z legalistami świeckimi. Bo w nurcie prawa niczego nie dowiedziemy. W gruncie rzeczy, legalizm przestał być główną osią patrzenia Kościoła po Vaticanum II (nie mówię tutaj, że odrzucam Prawo i Tradycję, absolutnie, ale zabawę w casusy i nie casusy zamieniono w rozpatrywanie każdej sytuacji). Odniosę się do kilku spraw:

1. Pierwsze, proszę nie rzucać słowami Biblii na prawo (o Boże, znów prawo...) i lewo. Słowo Boże to nie argumentacyjna wojna o system idei i przekonań, ale Słowo Boga spisane dla nas, ludzi, abyśmy prawdziwie żyli. A podpieranie swoich tez Pismem Świętym jest troszkę... ignoranckie (i mówię to do obu stron konfliktu). Autorem Pisma Świętego jest Bóg, który pisał Biblię przez ręce, umysł i uwarunkowania kulturowe ludzi. Więcej nie chcę dodawać.

2. Kłótnia o gejów, niegejów, i innych. I znów rzucanie mięsa. Czasem sam nie rozumiem tych personalnych podjazdów, ale nie zapominajmy, że Kościół tępi nie człowieka, lecz grzech. Jezus nie potępił nierządnicy, nie zrobił jej wykładu o moralności, ale wybaczył. Nie powiedział do niej "Ty dziwko", lecz wybaczył. Tu też jest druga strona medalu. Tego wybaczenia też trzeba pragnąć i po to dano nam sumienie. I czasem sam w sobie to widzę jak łatwo mi osądzać. Osądzajmy grzech, wybaczajmy, dając ludziom wolność. A jak im dobrze w grzechu, to zostawmy ich w spokoju. Bo sami sobie pod górkę zrobimy. Gej może być katolikiem, bo takiego i ja znam, ale z tego co wiem, są oni bardzo wierzący... i nie grzeszą... "przysłowiową sodomią".

3. Kler, klerykalizm i deklerykalizacja. Księża to też ludzie, zapamiętajmy o tym na zawsze. Każdy upada, bo taka jest nasza natura. Ale jak zaznaczyłem w pkt. 2 - trzeba wybaczać. A sądzić (nie osądzać!) te wyczynki, które są przeciwne prawu (znowu ono). Natychmiast, o ile sprawca jest winny (odwołam się do filmu, chodzi tu o Jakubika - był przecież niewinny, a mógł trafić do pierdla). Nie zaprzeczam, że księża nie mogą iść do pierdla (to nie święte krowy), ale jeśli sprawa jest przesądzona przez sąd, że skrzywdzenie dziecka miało miejsce, to natychmiast powinien być taki oberwany z funkcji kościelnych (bo sakramentu święceń się nie cofnie) i oddany władzy cywilnej pod karę. Inna sprawa to ukrywanie. Jeśli ma miejsce taki przykry przypadek, to powinno się informować prokuraturę - aby wszystko zbadała, a nie chowała pod dywan. Dopiero jak władza prawna osądzi co się stało, strona kościelna powinna reagować. Kolejna sprawa, to kiedy jest fałszywe oskarżenie (a są), to media od razu niszczą wizerunek kapłana. Rezolutnym krokiem powinno być tutaj załatwienie sprawy po cichu. Tj. utrzymywać sprawę w ukryciu (nie tuszować, ale skierowaną sprawę w sądzie zostawić "niepubliczną" do wyroku sądu. Abstrahując od tego, a potem się niektórzy legaliści dziwią, że wylewa szambo jak w Chile czy USA. "Nie ma ukrytego co nie miało być odkryte, a to co głoszone w szepcie na dachach będzie rozgłaszane".

4. Na koniec. Nie nienawiść, a miłosierdzie i zrozumienie. Odwołaliście się do legalisty Pawła, a więc "nie poddawaj się złu, lecz zło dobrem zwyciężaj". I co do Jezusa "Prawda Was wyzwoli". Ona obroni się sama, nie potrzeba nagle adwokatów prawdy. Uwielbiam werset 92 psalmu 119. W języku polskim brzmi słabo, ale we włoskim ma ładne znaczenie: Gdyby Twoje Prawo nie było moją rozkoszą, byłbym już zginął w mej nędzy. - "Se la tua legge non fosse la mia delizia, davvero morirei nella mia miseria." Jedynym "prawem" na nędzę jest miłosierdzie. We włoskim pasuje tutaj gra słów "la miseria" "la misericordia". Dziękuję.

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 21:27
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Helmut Pohl pisze: 7 paź 2018, 16:43
Tylko, że jest to miecz obosieczny.
KK na miłość bliźniego sprzedaje miłość bliźniego z aneksem pt. "kto to jest bliźni" i to podejście nieomylności instytucji, która próbuje przyznać sobie monopol na jedyną słuszną interpretację tego kim jest i co robi prawdziwy chrześcijanin doprowadza z czasem np. do wojen krzyżowych czy zapędów inkwizycji.
Dobra, już serio mi się nie chce, bo ta dyskusja jest jałowa. Skończę tym, że wojny krzyżowe były odpowiedzią na wieki Dżihadu i były wojną defensywną, a powtarzana jak mantra czarna legenda inkwizycji to już w ogóle żart. Inkwizycja wniosła sporo do prawa, większość skazań na śmierć, w tym stosy, to protestanci albo samosądy, i w ogóle kary często były niemal symboliczne.

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 21:43
autor: Polyna
Fryderyk Orański-Nassau pisze: 7 paź 2018, 21:27Skończę tym, że wojny krzyżowe były odpowiedzią na wieki Dżihadu i były wojną defensywną
Każdy kto się trochę interesuje historią wie, że pierwsza krucjata zaczęła się po tym jak kalif Usama III wleciał balonem w World Faith Center w normańskim Jórvíku, ale lewactwo tego nie zrozumie.

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 22:18
autor: Maciej Hergemon
Drama Queen pisze: 7 paź 2018, 21:43 Każdy kto się trochę interesuje historią wie, że pierwsza krucjata zaczęła się po tym jak kalif Usama III wleciał balonem w World Faith Center w normańskim Jórvíku, ale lewactwo tego nie zrozumie.
Ponoć w dniu zamachu część Normanów nie przyszła do pracy - okazało się, że wszyscy ocaleni w ten sposób mieli pejsy, duże nosy i paszport Izraela, ale to wszystko tylko legenda.

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 22:32
autor: Torkan Ingawaar
Helmut Pohl pisze: 7 paź 2018, 22:18 paszport Izraela
Kaganatu Chazarskiego* xD

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 23:18
autor: Polyna
Ja słyszałam tylko że król Normanów, Jerzy II Krzakozębny wiedział o zamachu ale mu nie zapobiegł. Po czym wysłał swoich rycerzy do Mezopotamii żeby odbić Święty Olej z rąk Saladyna, mimo że ten nie miał nic wspólnego z zamachem…

Re: „Kler”

: 7 paź 2018, 23:44
autor: Maciej Hergemon
Drama Queen pisze: 7 paź 2018, 23:18 Ja słyszałam tylko że król Normanów, Jerzy II Krzakozębny wiedział o zamachu ale mu nie zapobiegł. Po czym wysłał swoich rycerzy do Mezopotamii żeby odbić Święty Olej z rąk Saladyna, mimo że ten nie miał nic wspólnego z zamachem…
Istnieje hipoteza, że rzeczony Święty Olej nigdy nie dotarł do Normandii gdyż nieostrożni rycerze Krzakozębnego zbili dzban z olejem przy przeprawie przez rzekę Salef.
Powstała tym sposobem plama świętego oleju miała być przyczynkiem do potknięcia się konia Fryderyka Barbarossy, który niefortunnie wpadł do rzeki i utonął wraz z właścicielem co jest szczególnie dziwne, gdyż faktem historycznym jest ówczesny standard montowania pływaków do każdego konia celem zwiększenia dzielności morskiej.
Słyszałem, że pływaki w koniu Fryderyka Barbarossy przebili agenci Kaganatu Chazarskiego*.

Re: „Kler”

: 8 paź 2018, 08:45
autor: Aleksander
Nie wiem o co chodzi i co chciałem osiągnąć wchodząc na forum Dreamlandu skacowany i zjarany, ale nie zawiodłem się.

Re: „Kler”

: 8 paź 2018, 13:39
autor: Baldwin
الوـس pisze: 8 paź 2018, 08:45 Nie wiem o co chodzi i co chciałem osiągnąć wchodząc na forum Dreamlandu skacowany i zjarany, ale nie zawiodłem się.
I o to chodzi. Dreamland bawi i uczy, dla takich dysput warto było tu przybyć.

Re: „Kler”

: 9 paź 2018, 09:35
autor: Daniel von Witt
Chcę jeszcze wrócić do dwóch wiodących tematów w tym wątku. Po pierwsze czy takie filmy jak "Kler" powinny odpychać wierzących od Kościoła, skoro, jak tu powiedziano, Kościół nie tępi ludzi, a grzechy ludzkie. A skoro tak, to wierzący katolicy powinni z bólem przyjmować fakty, że ich kapłani są tak samo grzeszni jak oni sami, i że często dopuszczają się przy okazji grzechu również przestępstw. Argumenty wielu ludzi polegające na tym np., że nie chodzą już do kościoła (koniecznie z małej litery), bo ich księża to przestępcy, niegodziwcy, grzesznicy, jest absurdalne. Szatan właśnie tego chce - przy pomocy jednych grzeszników odsunąć od Kościoła innych. Kompletnie mnie nie odpycha od Kościoła fakt, że wielu jego kapłanów potwornie grzeszy. Nie przynależę do Niego dla nich, chociaż moja miłość bliźniego powinna uwidocznić się właśnie w tych ciężkich dla Kościoła chwilach, i okazać im współczucie oraz modlitwę. I to właśnie korzystając z sposobu postępowania wyznaczonego przez Jezusa - wybaczać i pouczać, aby nie grzeszono więcej. Tak więc ktoś, kto wie czym jest jego wiara i po co się jej trzyma, nie odejdzie z Kościoła, choćby papież publicznie gwałcił dzieci. Obecny papież, nazywany liberałem, ma wiele grzechów na swym sumieniu, wedle niektórych znawców tematu nie jest nawet papieżem a antypapieżem. Kościół jednak przeżył nie takich papieży. Przeżyje więc i chwile, gdy wiele jego tkanek samoczynnie gnije.

Co do zaś powtarzającego się notorycznie wątku pedalstwa. Abstrahujmy od Boga i Kościoła. Jezus Ipanienko napisał, że homoseksualizm występuje naturalnie wśród zwierząt. Śmiem w to poważnie wątpić, gdyż nie sądzę, aby matka natura była idiotką i dopuściła możliwość, aby homoseksualizm był naturalny, normalny, pozostawiając go w katalogu zwykłych, wielu zboczeń. Miliardy lat ewolucji, gatunki ewoluują, walcząc o przetrwanie. Doskonalą wszystkie swoje zdolności, w tym zdolności do rozmnażania się. Wtedy matka natura wpada na pomysł, aby nadać cechy naturalne zboczeniu homoseksualizmu, ryzykując przy tym nie tylko to, że kiedyś wyginie jeden gatunek, ale że wyginą wszystkie rozmnażające się w sposób płciowy, i ewolucję szlag trafi. Gdyby bowiem matka natura rzeczywiście tak pomyślała: "homo jest spoko, będzie naturalne" to zabezpieczyłaby wszystkie gatunki rozmnażające się w sposób płciowy w możliwość jednoczesnego lub zastępczego rozmnażania się bezpłciowego. Wtedy np. krowa rozmnażałaby się przez podział. Jednego dnia lizałaby dla swojego zboczenia narządy rozrodcze stojącej obok niej krowy, a drugiego dnia sama podzieliłaby się, ku uciesze chłopa, na kilka innych, w pełni rozwiniętych krów, które dalej oddałyby się świntuszeniu. Tymczasem matka natura na nic takiego nie wpadła, uznając najwyraźniej, że narządy rozrodcze służą naturalnie do rozmnażania, a to, że jakiś byk, gołąb, człowiek, z jakiegoś powodu bawi się dla swego samozadowolenia, z innym przedstawicielem swego lub innego gatunku czy nawet z przedmiotem, to matki natury zbytnio nie straszy, acz na pewno brzydzi, bo zamiary miała inne. Ponadto matka natura czyni z człowieka najlepszy z wszystkich gatunków (nie ulega to żadnym wątpliwościom, wszak to człowiek panuje nad Ziemią, a nie np. ukwiały) i wtedy wychodzi Jezus Ipanienko, mówiąc, żebyśmy naśladowali inne (gorsze) gatunki. Matka natura puka się w czoło - tyle lat ewolucji, a te głąby chcą zawrócić.

(-) Daniel von Witt

Re: „Kler”

: 9 paź 2018, 18:55
autor: Baldwin
Daniel von Witt pisze: 9 paź 2018, 09:35 czy takie filmy jak "Kler" powinny odpychać wierzących od Kościoła, skoro, jak tu powiedziano, Kościół nie tępi ludzi, a grzechy ludzkie
Nie wiem, czy powinny. Mogę się tylko domyślać, że jego emisja była zaplanowana nie jako ruch w celu ratowania Kościoła a zadaniu mu ciosu. Gdy widzę na premierze filmu naczelnego propagandystę PRL-u, który kłamał w żywe oczy nt. śmierci księdza Popiełuszki, to mogę się tylko domyślać, że film jest atakiem w stylu Departamentu IV.
Daniel von Witt pisze: 9 paź 2018, 09:35 Obecny papież, nazywany liberałem, ma wiele grzechów na swym sumieniu, wedle niektórych znawców tematu nie jest nawet papieżem a antypapieżem. Kościół jednak przeżył nie takich papieży. Przeżyje więc i chwile, gdy wiele jego tkanek samoczynnie gnije.
Fakt, kiedyś Kościół miał wielu papieży skandalistów, tu zawsze podają przykład Borgii. Pamiętajmy jednakże, że Kościół poniósł wtedy duże straty, podniósł się po sobotę trydenckim, skorygował wiele swoich błędów, ale bez szwanku nie wyszedł. Także trzeba powiedzieć, że wtedy nie mieliśmy do czynienia ze środkami społecznego przekazu w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Może i rozchodziły się plotki o powiedzmy, rozpuście w Watykanie, ale z oczywistych względów nie docierało to do każdego. W XXI dzięki mass mediom takie informacje rozchodzą się błyskawicznie. Ach, gdyby Luter miał internet, Watykan by dopiero miał problem :)
Daniel von Witt pisze: 9 paź 2018, 09:35 homoseksualizm występuje naturalnie wśród zwierząt
A przyznam, że swego czasu, to było dawno temu, nauczyciel biologii opowiadał nam o właśnie takich przypadkach pośród ziemskiej fauny. Okazuje się, że są owe przypadki, wspomniane były jakieś tam gatunki ryb, coś też o ptakach było, ale nie pamiętam dokładnie, o jakie chodziło. Niemniej jednak takie coś istnieje, ale w naprawdę znikomej ilości. Czasem ta ewolucja potrafi płatać różne figle.

Re: „Kler”

: 10 paź 2018, 11:01
autor: Daniel von Witt
Florian von Stettin pisze: 9 paź 2018, 18:55 A przyznam, że swego czasu, to było dawno temu, nauczyciel biologii opowiadał nam o właśnie takich przypadkach pośród ziemskiej fauny. Okazuje się, że są owe przypadki, wspomniane były jakieś tam gatunki ryb, coś też o ptakach było, ale nie pamiętam dokładnie, o jakie chodziło. Niemniej jednak takie coś istnieje, ale w naprawdę znikomej ilości. Czasem ta ewolucja potrafi płatać różne figle.
To, że takie przypadki są wcale nie znaczy, że są to przypadki naturalne. Powiedziałbym: anaturalne, zboczone. I to, że do żeńskich czy męskich części ciała można włożyć dosłownie cokolwiek, niekoniecznie należącego do istoty żywej i niekoniecznie własnego gatunku, to nie świadczy to o naturze tego aktu, a o chwilowym lub ciągłym zjebaniu umysłu istoty, która dobrowolnie na ten akt przystaje.

(-) Daniel von Witt

Re: „Kler”

: 10 paź 2018, 12:10
autor: JPII vel Andrzej RE
Danielku, ale na chuj rozpisujesz się nad tym, że jesteś niedouczonym debilem?