Re: Z ukosa
: 28 lis 2017, 17:46
Podobno prawilne mordeczki z dołu Polski mówią WÜÜÜSEŁKA
„Wybranie kilku postów”, as in, zreferowanie 10 ostatnich tematów na Gierku. Ale widać to nie wystarczy ci żebyś przestał się upierać w swoich kłamstwach wymyślonych na zasadzie „tak mi się wydaje”. Mam wymieniać dalej? Chociaż tym stracę czas, ciebie żadne krzyki i płacze nie przekonają że białe jest białe a czarne jest czarne.RCA pisze:Do tow. Polyny się nie odnoszę. Raz, że nie ma z kim dyskutować, dwa, że wybranie kilku postów niczego nie zmienia.
E L E M E N T A R N Y S Z A C U N E KAle podstawą komunikacji w wirtualnym świecie jest elementarny szacunek. […] ten cudak
Nie chce mi się, bo jak widać nie potrafisz rozmawiać rzeczowo. Wolisz kłamać na podstawie z palca wyssanych widzimisiów, nawet po tym jak ci te błędy wytknęłam.Gdyby zaś zechciało się tow. Ciu... Polynie znaczy rozmawiać rzeczowo to proszę, możemy. Nawet wytykając mi błędy, nawet udowadniając mi się, że się mylę.
No cóż, buca i tak nie przekonasz.„Wybranie kilku postów”, as in, zreferowanie 10 ostatnich tematów na Gierku. Ale widać to nie wystarczy ci żebyś przestał się upierać w swoich kłamstwach wymyślonych na zasadzie „tak mi się wydaje”. Mam wymieniać dalej? Chociaż tym stracę czas, ciebie żadne krzyki i płacze nie przekonają że białe jest białe a czarne jest czarne.
Gorzej, że ten buc może swoimi postami spreadować misinformację wśród osób które wiedzą tak samo nic jak on o tym o się dzieje wewnątrz Wandystanu.Jezus Ipanienko pisze:No cóż, buca i tak nie przekonasz.
I dlatego jako urzędujący prezio zastanowię się nad tym, jak zwalczyć ww. przejawy kłamstwa, manipulacji i zwykłego skurwysyństwa wytoczonego w Wandystan, ale to dyskusja na nasze własne forum.Polyna pisze:Gorzej, że ten buc może swoimi postami spreadować misinformację wśród osób które wiedzą tak samo nic jak on o tym o się dzieje wewnątrz Wandystanu.Jezus Ipanienko pisze:No cóż, buca i tak nie przekonasz.
A dziękuję za te słowa.Vladimir von Lichtenstein pisze:RCA pisze:[...] I dwa słowa do Adriena. Ten neoficki zapał z jakim krytykujesz teraz Baridas i Sarmację jest zabawny. Been there, done that. Zamiast jednak starać się coś tam zmienić uciekłeś i walisz zza morza. Życzę sukcesów i satysfakcji. [...]
Śledzę sobie Waszą dyskusję i muszę stanąć nieco w obronie Adriena. Nie oceniając jego działań i decyzji, obaj wiemy, że czasami nie można inaczej. Odejścia (wygnania) i powroty zaliczyłeś Ty i zaliczyłem ja. Zarzucanie Adrienowi tchórzliwej ucieczki jest więc co najmniej nie na miejscu.
Jeśli uważasz że zdanie osoby która pozostaje od nastu lat w mikronacjach, pełniąc z powodzeniem funkcje publiczne, budując wartościowe inicjatywy i profesjonalne systemy, nie ma w dyskusji żadnej wagi, to świadczy to tylko o tobie i twoim osądzie rzeczywistości. Nie musisz się zgadzać, nie musisz za nią przepadać, ale zdecydowanie *jest* z kim dyskutować.RCA pisze:Do tow. Polyny się nie odnoszę. Raz, że nie ma z kim dyskutować, (...)
Zawsze żenujące, kiedy ktoś rości sobie prawo do zamykania tematu. No właśnie nie tyle w temacie, bo przed chwilą dostałeś w twarz twardymi faktami jasno przeczącymi temu, co zarzucałeś Mandragoratowi. I nie w formie swobodnego wyboru postów pod tezę, tylko opisanej po kolei, bez pominięć, aktywności Wandystanu w ostatnim czasie. Twoja odpowiedź na fakty, które przeczą twojej tezie? Powtórzenie tezy jeszcze raz.RCA pisze:(...)dwa, że wybranie kilku postów niczego nie zmienia. Wandystan dawno temu podryfował w kierunku swobodnego rzucania kurwami na lewo i prawo. Zwracam też uwagę, że oceniam głównie sposób komunikacji i "eksport porno-socjalizmu". Tyle w temacie. EOT.
Nie chodzi o niezgadzanie się − do kogoś, z kim się po prostu nie zgadzam, odnoszę się normalnie. Ale mówimyo osobie nie posiadającej zdolności honorowej, o obrzydliwym kłamcy i oszuście, człowieku w którym jak w soczewce skupiają się wszystkie najgorsze cechy sarmackiego stoliczka. Nikomu, poza bandą klakierów nie zależy na jego szacunku. Nawet jego właśni poddani przyznają w prywatnych rozmowach, że jest on nie tylko baranem (co jeszcze nie byłoby niczym strasznym, bo nie każdy musi być orłem), ale też wyjątkowo nikczemną postacią. Urazę w związku z byciem w wyjątkowo perfidny sposób okłamywanym prosto w twarz w czasie sypania się unii noszę do teraz, mimo że nie jestem z natury człowiekiem pamiętliwym − wręcz przeciwnie. I wiem, że nie jestem jedyną osobą odbierającą w ten sposób to indywiduum. Są ludzie, którym po prostu reki się nie podaje, bo potem ciężko ją domyć i walczenie o stosowanie wobec nich jakiejś tytulatury zakrawa na śmieszność.RCA pisze:I Ty relatywizujesz. Ogólnie tak, jest zwyczaj, ale że chuj i oszust to zwyczaj też chuj. Bitch, please! Albo mamy jakąś konwencję, i przyjmujemy w jej ramach, że koronowana głowa to koronowana głowa, albo robimy wolną amerykankę 100 pro. Ale wydaje mi się, że jednak warto iść w kierunku jakiegoś konsensusu. Ja nie mówię, że masz/macie zgadzać się z działaniami JKM Tomasza Ivo Hugona. Ba! Ja się nie zgadzam z wszystkimi. Ale podstawą komunikacji w wirtualnym świecie jest elementarny szacunek.
Już żeś to mówił, że nikogo nie szanujemy i non-stop kurwimy. Już zostało ci udowodnione że nie masz racji. A ty wciąż powtarzasz, że tak jest, bo ty uważasz że tak jest i że to zamyka temat. Proszę, wykaż chociaż tyle dobrej woli do tej „rzeczowej rozmowy”, jak sam mówisz, i postaraj się uargumentować swoje twierdzenie o kurwiącym i obrażającym MW czymkolwiek innym, niż własną w tej sprawie opinią.RCA pisze:A tego [elementarnego szacunku, przyp. AP] cholernie często od strony Wandystanu i jego obywateli/mieszkańców dziś brakuje. Przykład wyżej - Polyna. Przykład kolejny - Torkan wobec JKM. I tak dalej, i tak dalej. Spierajmy się, pewnie, czemu nie? Ale szanujmy. Wiesz czemu nie wchodzę w polemikę z Polyną? Bo ten cudak nie szanuje rozmówcy. Obraża na lewo i prawo i masturbuje się na wspomnienie tego. Ja dziękuję. Gdyby zaś zechciało się tow. Ciu... Polynie znaczy rozmawiać rzeczowo to proszę, możemy. Nawet wytykając mi błędy, nawet udowadniając mi się, że się mylę.
... ludzi i aniołów, ale i tak to cymbał brzmiący, bo miłości do Dreamlandu w nim nie ma :)Angus Kaufman pisze:(...) mówi językami...
Daniel von Witt pisze:bo miłości do Dreamlandu w nim nie ma :)
Daniel von Witt pisze:Ale nawet gdyby, jakimś cudem, Pan Robert przyłączył się do nas, to oznaczałoby to problemy dla JKM Karoliny, która musiałaby częściej niż dotychczas uprawiać cenzurę, tak bardzo u nas nielubianą. Chyba, że Pan Robert wyraźnie zaznaczyłby, że będzie pić piwo, którego nawarzył. A nie wydaje mi się, by chciał.
Daniel von Witt pisze:Tylko widzi Pan, że on ewidentnie nie chce brać udziału w takiej orgii, bo tu przestałby być noszony na rękach, a wpadłby w tłum wyższych, równie silnych (czasem silniejszych), co by go chętnie brali (z dyni czy nie tylko).
Karolina Aleksandra pisze:To Parlament Królewski podejmie decyzję, czy będzie cenzurowanie realnych danych osobowych, czy też nie. Sądząc po obecnych głosach, chyba nie.
Daniel von Witt pisze:[...] bo miłości do Dreamlandu w nim nie ma :)
RCA pisze:Od dawna darzę Dreamland sympatią (...) Odróżniam natomiast Dreamland od ludzi w nim mieszkających i nadających mu, obecnie, ton.
RCA pisze:To, że obecny wpływ oceniam jednoznacznie negatywnie to wina takich osób jak Pan, czy wandejskiej mniejszości (czy aby na pewno nadal mniejszości?) napływowej.
Daniel von Witt pisze:Dreamland, czyli co? Piksele? Granice bez Awary Południowej? CRIP? No bo skoro "Dreamland tak, ale jeśli to nie ludzie" to ja nie wiem co Pan lubi, i śmiem twierdzić, że w takim układzie - nic, co Dreamlandem nazwać można.
Daniel von Witt pisze:Nie może Pan oceniać tego wpływu inaczej, skoro Królestwo dobiera się Księstwu do dupy. Królestwo rośnie, Księstwo karleje.
I to mówi ktoś, kto zupełnie ignoruje podetkane mu pod nos twarde fakty, bo mu nie pasują do jego tezy. Śmiech na sali.RCA pisze: Neguje pan oczywiste fakty, łatwo dostępne informacje i potwierdzenia. Itd.
RCA pisze:Trochę smutne, że Dreamland nie zauważa ewidentnej zmiany jakości dyskusji jaka w nim zaszła.