Strona 3 z 3

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 28 mar 2020, 22:51
autor: Maciej Hergemon
الوـس pisze: 28 mar 2020, 22:48 Z klasy średniej być może. Ale raczej nie wyższej-średniej. Problem polega też na definicji klasy średniej. Ci, którzy często uważają się za klasę średnią, są tak naprawdę robotnikami umysłowymi.
Mój nauczyciel wiedzy o społeczeństwie, prywatnie doktor socjologii instytucji totalnych, uparcie twierdził, że klasa średnia posiada swoje własne przedsiębiorstwo. Klasa niższa natomiast pracuje u kogoś.

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 28 mar 2020, 22:55
autor: Alfred
الوـس pisze: 28 mar 2020, 22:48 Z klasy średniej być może. Ale raczej nie wyższej-średniej. Problem polega też na definicji klasy średniej. Ci, którzy często uważają się za klasę średnią, są tak naprawdę robotnikami umysłowymi.
Teraz zaczynasz śrubować wymagania.

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 28 mar 2020, 23:02
autor: Ametyst I Dziecię
Alfred pisze: 28 mar 2020, 22:42 Można to co prawda tłumaczyć przygotowywaniem się do poważnej kariery i zbieraniem dumnych wpisów do CV. Jednak taką rolę moglibyśmy pełnić i my. Sądzę, że byłoby to dla nas z korzyścią.
A w sumie to diuk Bakonyi skończył jako przewodniczący szkoły na UJ. xD
Maciej II pisze: 28 mar 2020, 22:47
Ametyst I Dziecię pisze: 28 mar 2020, 22:44 To zbieractwo papierków i certyfikatów wśród nastoletnich ludzi jest naprawdę przerażające.
Z deklaracji osób znacznie starszych ode mnie wiekiem i doświadczeniem, ilość zebranych w ten sposób papierków i certyfikatów, w większości przypadków jest odwrotnie proporcjonalna do tego, ile rzeczywiście ktoś sobą wnosi do późniejszego życia zawodowego.
Któż by to dziadostwo w ogóle przeglądał...

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 28 mar 2020, 23:03
autor: Alfred
Ametyst I Dziecię pisze: 28 mar 2020, 23:02 A w sumie to diuk Bakonyi skończył jako przewodniczący szkoły na UJ. xD
Teraz jest przewodniczącym komisji rewizyjnej.

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 28 mar 2020, 23:06
autor: Ametyst I Dziecię
I tak dziad z ekonomicznej jest najgorszy.

No niemniej jak widać możemy służyć jako substytut gównopapierków, paszport do wielkiej kariery i stanowisk.

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 28 mar 2020, 23:14
autor: Alfred
Niemniej diuk Bakonyi to chyba z dziesięć lat temu?

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 28 mar 2020, 23:33
autor: Ametyst I Dziecię
Chyba nawet więcej. Dziesięć lat temu to ja się v-rodziłem, a chyba się już z nim minąłem.

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 28 mar 2020, 23:35
autor: Maciej Hergemon
Ametyst I Dziecię pisze: 28 mar 2020, 23:33 Chyba nawet więcej. Dziesięć lat temu to ja się v-rodziłem, a chyba się już z nim minąłem.
Czas umierać?

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 29 mar 2020, 00:25
autor: Wojciech Bombina
Maciej II pisze: 28 mar 2020, 22:47 Z deklaracji osób znacznie starszych ode mnie wiekiem i doświadczeniem, ilość zebranych w ten sposób papierków i certyfikatów, w większości przypadków jest odwrotnie proporcjonalna do tego, ile rzeczywiście ktoś sobą wnosi do późniejszego życia zawodowego.
Nie do końca tak jest. Papierki i pierdołowate zaświadczenia gromadzą się w ciągu życia wszystkim. Chodzi o to, że nikt poważny nie podaje w CV, że zajął II miejsce w konkursie wiedzy o mitologii, był starostą grupy na studiach, albo że w ramach wcześniejszego zatrudnienia ukończył kurs obsługi pakietu office. Mam cały segregator gdzie wrzucam tego typu nic nie warte zaświadczenia, które gromadzą się z przypadku i bez mojej inicjatywy.

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 29 mar 2020, 00:29
autor: Maciej Hergemon
Bombina pisze: 29 mar 2020, 00:25 Nie do końca tak jest. Papierki i pierdołowate zaświadczenia gromadzą się w ciągu życia wszystkim. Chodzi o to, że nikt poważny nie podaje w CV, że zajął II miejsce w konkursie wiedzy o mitologii, był starostą grupy na studiach, albo że w ramach wcześniejszego zatrudnienia ukończył kurs obsługi pakietu office. Mam cały segregator gdzie wrzucam tego typu nic nie warte zaświadczenia, które gromadzą się z przypadku i bez mojej inicjatywy.
Tutaj kładę nacisk na ludzi, dla których sensem życia jest wpisanie kolejnego kretyńskiego zaświadczenia do CV. Osobiście? W życiu nie wpisałbym tak uczestnictwa w MUNach jak i w mirkonacjach nawet do bio na nk.
Normalny człowiek zbiera takie certyfikaty wraz z doświadczeniem, albo gdy rzeczywiście ich do czegoś potrzebuje. U mnie jedyne co się w każdym CV powtarza to certyfikaty językowe, dawniej jeszcze książeczka sanepidu.

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 29 mar 2020, 10:45
autor: Aleksander
Alfred pisze: 28 mar 2020, 22:55
الوـس pisze: 28 mar 2020, 22:48 Z klasy średniej być może. Ale raczej nie wyższej-średniej. Problem polega też na definicji klasy średniej. Ci, którzy często uważają się za klasę średnią, są tak naprawdę robotnikami umysłowymi.
Teraz zaczynasz śrubować wymagania.
Bynajmniej. To powszechny w Polsce problem, że ludzie uważają, iż należą do wyższej klasy społecznej, niż jest to w istocie. Najjaskrawiej to widać na przykładzie korpoludków oraz urzędników tzw. liniowych. Owszem, nie wykonują pracy fizycznej, ale też ciężko mówić, by wykonywali pracę umysłową. Bo czy przeklepywanie faktur do komputra, albo przybijanie prezentaty na wpływającej korespondencji to praca umysłowa? Czy taka osoba należy do klasy średniej? Moim zdaniem nie. To są zwyczajni robotnicy umysłowi, często całkiem dobrze opłacani, ale to samo dotyczy robotników fizycznych. Starczy powiedzieć ile trzeba zapłacić hydraulikowi za prostą robotę polegającą na podłączeniu muszli klozetowej. Czy jednak status materialny, wyższy na tle wielu pracowników umysłowych, ma rozstrzygać o tym, że należy on do klasy średniej?

Moim zdaniem kryterium majątkowe czy ekonomiczne wcale nie jest jedynym, które należy brać pod uwagę. Członek klasy średniej powinien charakteryzować się pewnym etosem oraz pewnym kapitałem kulturowym. W sytuacji, gdy w 1945 roku wszystkie pionki zostały cofnięte na start rozerwał się ten związek majątku z kapitałem kulturowym. Po 1989 r. powstawały różne przedsiębiorstwa, często dość dynamicznie się rozwijające, zaś ich właściciele zaczęli majątkowo zbliżać się do klasy wyższej. Tym niemniej mając wątpliwą przyjemność poznawania takich ludzi zauważam, że często brakuje im podstawowej wiedzy, która w normalnych warunkach jest przekazywana w domu przez rodziców swoim dzieciom. Ilu zamożnych ludzi w Polsce interesuje się formami sztuki wysokiej? Ilu z nich faktycznie interesuje się tego typu wydarzeniami kulturalnym, a ilu na nie przychodzi, bo tak wypada?

Podam przykład takiego zachowania. Niedawno, jeszcze przed ogłoszeniem ograniczeń w zw. z kwarantanna, w Krakowie gościł Moscow City Balet. Miałem przyjemność być widzem tego widowiska. W trakcie spektaklu notoryczne było klaskanie (czego robić się nie powinno, gdyż klaszcze się na zakończenie aktu oraz całego spektaklu), w trakcie antraktu zamiast dyskutować na temat występu, odbywały się frywolne rozmowy oraz peregrynacje do bufetu. Przed samym spektaklem nieliczni zakupili program i zadali sobie trud jego przeczytania. Zaś po zejściu artystów ze sceny większość tłumnie ruszyła do wyjścia, zamiast pozostać na fotelach i dyskutować z sąsiadami o dopiero co obejrzanym spektaklu. To są niuanse, ale tak się nie zachowuje klasa średnia.

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 29 mar 2020, 11:37
autor: Ametyst I Dziecię
Mój wujek malarz w latach dziewięćdziesiątych sprzedawał swoje obrazy różnym dorobkiewiczom, którzy chcieli je mieć w domu, ale nic kompletnie z tej sztuki nie rozumieli, więc ciężko się z nimi negocjowało zamówienia (bo i sztuka wuja fajna, ale specyficzna). W końcu zaczął załatwiać sprawę prostym pytaniem:

- Kurwa Panie, to za ile Pan chcesz tej sztuki?

Zawsze działało.

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 29 mar 2020, 23:47
autor: Maciej Hergemon
Ametyst I Dziecię pisze: 29 mar 2020, 11:37 Mój wujek malarz w latach dziewięćdziesiątych sprzedawał swoje obrazy różnym dorobkiewiczom, którzy chcieli je mieć w domu, ale nic kompletnie z tej sztuki nie rozumieli, więc ciężko się z nimi negocjowało zamówienia (bo i sztuka wuja fajna, ale specyficzna). W końcu zaczął załatwiać sprawę prostym pytaniem:

- Kurwa Panie, to za ile Pan chcesz tej sztuki?

Zawsze działało.
Krojenie klasy niższej aspirującej do miana klasy wyższej, bazując na ich poczuciu dumy w związku z "dorobieniem się" przez nich w jednym pokoleniu to złoty interes.

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 30 mar 2020, 00:22
autor: Ametyst I Dziecię
Jeszcze jak.

Re: Goniec Nr/4 - "To w Dreamlandzie toczy się życie..." - wywiad z Alusiem de la Ciprofloksją

: 14 kwie 2020, 16:29
autor: Guedes de Lima
Bardzo ciekawa pozycja. Z zaciekawieniem będę przyglądał się kolejnym numerom Gońca.