Re: Frakcja Radykalna
: 6 sty 2017, 10:49
:D Odbiurokratyzowanie mikropaństwa, to jego śmierć moim osobistym spojrzeniem xd dobre podejście w sumie
Najstarsze państwo wirtualne
https://www.forum.dreamland.net.pl/
KGHM? :>Christian von Kluck pisze:ZUS? I jeszcze czego.
Nie byłbym tego taki pewien... 2 głosy puste w wyborach i Ci, którzy oddali głosy na mnie, bo nie było nikogo trzeciego są pierwszymi potencjalnymi członkami partii centrowej.Jest za mało obywateli, do tworzenia jakiejkolwiek siły politycznej.
Trzeba dodać, że liberałowie jeszcze nic nie stworzyli. Nie stworzyli dlatego, ponieważ potencjalny lider nie chciał toczyć politycznego sporu w sposób de facto narzucony przez opozycję (KPD) - atmosfera była dla tego niedoszłego ugrupowania zbyt ciężka. Innych zdeklarowanych polityków liberalnych nienależących jednocześnie do KPA ja nie widzę. Osoby, które wyraziły wolę akcesu do partii liberalnej to zwykli kibice, jakich ma każda partia. Gaston założył KPA i jeśli zechce to założy inne ugrupowanie. Dla niego to nic trudniejszego po pierwszym udanym projekcie. KPD nie musi się martwić o to, co stworzy Gaston, tylko KPA, gdyż on od nas pójdzie jeszcze mocniej w prawo.Leszek van der Fryssau pisze:tworzenie radykałów to droga do nikąd. Liberałowie też chcieli stworzyć własną partię.
Obywateli jest na dość, aby istniało nawet i 5 czy 6 partii. Nie byłyby jednak liczne, ale to jak najbardziej realne. I dopiero wtedy byłaby wzajemna sieczka.Leszek van der Fryssau pisze:Na razie dominują dwie partię(system dwupartyjny). Jest za mało obywateli, do tworzenia jakiejkolwiek siły politycznej.
KPA została zarejestrowana w CRIP 30 lipca 2016 roku, a więc formalnie nie istnieje jeszcze pół roku, a rządy sprawuje według mnie niemal 5 miesięcy (II kadencja i obecna), ponieważ rząd I kadencji był "koalicyjny" - było w nim dwóch ministrów z KPA, jeden z KPD i początkowo też osoba niezależna (Marcin Mikołaj). Później stosunek KPA do KPD w rządzie I kadencji wynosił jak 3 do 1.Leszek van der Fryssau pisze:Co innego KPA, które już 1,5 roku utrzymuje się u władzy.
Auksencjusz dopiero rozpoczyna urzędowanie. Gdzie tu mówić o końcu jego kadencji i szansach na reelekcję?Leszek van der Fryssau pisze:Rząd Buttodzieja-Witta dobitnie pokazuje, iż prawdopodobnie utrzyma się na drugą kadencje.
A skąd taki wniosek? U nas nie ma wyborów parlamentarnych, a partię może każdy założyć, jeżeli dobierze sobie jeszcze z jedną osobę. Partie mogą rosnąć jak grzyby po deszczu, a ich członkowie zgłaszając się do Parlamentu natychmiast zdobywać wpływy polityczne. Gorzej sprawa wygląda z wygrywaniem wyborów Premiera. Tu zwycięzca jest jeden. Jest według mnie mało prawdopodobne, aby przy konkurencji o fotel premiera przez wszystkie aktywne w danym czasie partie wygrał te wybory w I turze kandydat partii radykalnej (jaka by ona nie była).Christian von Kluck pisze:(...) dla radykałów nie ma miejsca jako partii.
Gaston lubi walczyć, ale też nie zabija. Do tego nic jeszcze nie powiedział, jak ma wyglądać to ugrupowanie i czym się zajmować, ale nie sądzę, by zapowiadał unicestwianie swych przeciwników politycznych. Jak napisał wyżej - będzie bił mocno, ale nie tak, żeby zabić :)Christian von Kluck pisze:O ile w realu jestem radykałem, o tyle mam wrażenie sprawiam wrażenie wyważonego w mikroświecie, bo zabijanie tutaj walki politycznej to niszczenie wszystkiego co tworzy mikronacje
Wniosek z drugiego cytatu ;) W sumie coś w tym jest, ale charakter Gastona bardzo szanuję i czekam na opis co mu się zrodziło w głowie :DDaniel von Witt pisze:A skąd taki wniosek? U nas nie ma wyborów parlamentarnych, a partię może każdy założyć, jeżeli dobierze sobie jeszcze z jedną osobę. Partie mogą rosnąć jak grzyby po deszczu, a ich członkowie zgłaszając się do Parlamentu natychmiast zdobywać wpływy polityczne. Gorzej sprawa wygląda z wygrywaniem wyborów Premiera. Tu zwycięzca jest jeden. Jest według mnie mało prawdopodobne, aby przy konkurencji o fotel premiera przez wszystkie aktywne w danym czasie partie wygrał te wybory w I turze kandydat partii radykalnej (jaka by ona nie była).Christian von Kluck pisze:(...) dla radykałów nie ma miejsca jako partii.Gaston lubi walczyć, ale też nie zabija. Do tego nic jeszcze nie powiedział, jak ma wyglądać to ugrupowanie i czym się zajmować, ale nie sądzę, by zapowiadał unicestwianie swych przeciwników politycznych. Jak napisał wyżej - będzie bił mocno, ale nie tak, żeby zabić :)Christian von Kluck pisze:O ile w realu jestem radykałem, o tyle mam wrażenie sprawiam wrażenie wyważonego w mikroświecie, bo zabijanie tutaj walki politycznej to niszczenie wszystkiego co tworzy mikronacje
Niech myślą co chcą. To są ich myśli i ich sprawa. Chociaż to że nie zawsze się podobają to nie istotne :D .Alus pisze:Niektórzy powinni się dwa razy zastanowić, zanim coś pomyślą.