Jakim kardynałem jesteś?
Jakim kardynałem jesteś?
Jakim kardynałem jesteś?
Z okazji rozpoczynającego się konklawe podrzucam ciekawy quiz, jaki znalazłem wczoraj w odmętach internetu. Jeśli ktoś by chciał, zachęcam do dzielenia się swoimi wynikami. Proszę to potraktować jako zabawę 
Jakim kardynałem jesteś?
Jakim kardynałem jesteś?
Re: Jakim kardynałem jesteś?
Bardzo mi się podoba, że mogę zamówić otrzymywanie e-maila z modlitwą za danego kandydata. Wyszło, że lubię panang curry.
Mat Max von Salvepol
Daniel von Witt pisze: ↑13 sty 2019, 02:15 Liczy się adrenalinka xD i na tym może już poprzrstane, chociaż głowa pełna jest myśli tym, co tu poruszone zostało nie mówiąc już nawet o tym, co zakryte.
- Maciej Hergemon
- przewodniczący obrad Parlamentu
- Posty: 3250
- Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
- NIM: 591374
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
Reinhard Marx z Edelweiss.
- Chamberlain
- obywatel
- Posty: 2189
- Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
- Numer GG: 62994040
- NIM: 866253
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
Jedno wielkie: ECH.
A co myślicie o zachwytach dziennikarzy, w tym nawet tzw. "watykanistów", nad tymi wszystkimi gestami w rodzaju: "papież założył białe/czarne/żółte buty, to znak głębokiej łączności z biednym ludem", "papież wybrał imię po papieżu Bonifacym, świadczy to o jego głębokiej wrażliwości na problemy grup takich i takich"? Kto jeszcze kupuje ten teatr? Poza Kraśką.
Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego papież, na ogół biały, uprzywilejowany mężczyzna, wychowany w luksusie co najmniej od momentu, gdy został biskupem, a w bezczynności od momentu wstąpienia do seminarium w wieku 18-19 lat, wożony z miejsca na miejsce, z obojętnością przyjmujący fakt, że kobiety i inni mężczyźni usługują mu od całych dekad, a kilkaset milionów katolików na świecie na siłę szuka dowodów świętości w każdym geście, w którym odmówi sobie zjedzenia całego bażanta na obiad i zamiast tego zadowoli się zjedzeniem połowy bażanta, że założy takie buty ze skórki zamiast innych butów ze skórki, że taki mężczyzna, na ogół już w wieku starczym, nie zdecyduje się na jakiś autentyczny gest łączności z klasą nieuprzywilejowaną i na przykład odmówi sobie dostępu do najlepszej możliwej opieki zdrowotnej? To byłoby coś.
A co myślicie o zachwytach dziennikarzy, w tym nawet tzw. "watykanistów", nad tymi wszystkimi gestami w rodzaju: "papież założył białe/czarne/żółte buty, to znak głębokiej łączności z biednym ludem", "papież wybrał imię po papieżu Bonifacym, świadczy to o jego głębokiej wrażliwości na problemy grup takich i takich"? Kto jeszcze kupuje ten teatr? Poza Kraśką.
Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego papież, na ogół biały, uprzywilejowany mężczyzna, wychowany w luksusie co najmniej od momentu, gdy został biskupem, a w bezczynności od momentu wstąpienia do seminarium w wieku 18-19 lat, wożony z miejsca na miejsce, z obojętnością przyjmujący fakt, że kobiety i inni mężczyźni usługują mu od całych dekad, a kilkaset milionów katolików na świecie na siłę szuka dowodów świętości w każdym geście, w którym odmówi sobie zjedzenia całego bażanta na obiad i zamiast tego zadowoli się zjedzeniem połowy bażanta, że założy takie buty ze skórki zamiast innych butów ze skórki, że taki mężczyzna, na ogół już w wieku starczym, nie zdecyduje się na jakiś autentyczny gest łączności z klasą nieuprzywilejowaną i na przykład odmówi sobie dostępu do najlepszej możliwej opieki zdrowotnej? To byłoby coś.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
- - [Margrabia Inselburga]
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 624
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
Mnie ten nowy papież wygląda na żyda.
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- karol flibustier
- Posty: 276
- Rejestracja: 28 sie 2010, 17:39
- NIM:
- Lokalizacja: Vetonia - Lene
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
Problem jest bardzo złożony. A jakby obraził się i rzucił to wszystko w diabły?! To dopiero byłby dramat! [to do wpisu powyżej niż wpis premiera.]
Augustianin żyd? Zabawne skojarzenie
Augustianin żyd? Zabawne skojarzenie
redaktor SOKN Webpress
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
- Chamberlain
- obywatel
- Posty: 2189
- Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
- Numer GG: 62994040
- NIM: 866253
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
Tzn. jak B16?karol flibustier pisze: ↑10 maja 2025, 20:34 Problem jest bardzo złożony. A jakby obraził się i rzucił to wszystko w diabły?! To dopiero byłby dramat! [to do wpisu powyżej niż wpis premiera.]
Dramatu by nie było w żadnej konfiguracji. W ciągu 48 godzin znaleźliby tuzin chętnych, a jeden drugiemu wyrywałby dywanik spod nóg.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
- - [Margrabia Inselburga]
- Torkan Ingawaar
- obywatel
- Posty: 1685
- Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
- NIM: 156339
- Lokalizacja: Sangajokk
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
Wiadomo, że doszukiwanie się w każdym papieskim pierdnięciu głęboko symbolicznego, mistycznego znaczenia wywołuje uśmiech, ale też nie ma co tej całej teatralności odrzucać, bo po prostu zaciemniamy sobie obraz rzeczywistości. Nieważne, czy się to podoba, czy żenuje, ale kościelna polityka jest głęboko zrytualizowana i przesiąknięta symbolami, które trzeba umieć czytać, żeby wiedzieć co jest grane. Wybór imienia to nie wybór postaci w grze RPG i nie musi w stu procentach determinować pontyfikatu, ale stanowi czytelną wskazówkę, którą nowy papież świadomie wysyła w świat. W sumie nikt nie broni papieżowi zagrać wszystkim na nosie i wybrać sobie imię dla zmyły, no ale co zasady można się spodziewać, że jeśli na balkonie staje Pius to będzie wojującą konserwą, jeśli Jan to libkiem-ekumenistą, jeśli Leon to zaangażowany politycznie i społecznie, jeśli Benedykt to skupiony na kwestiach teologiczno-doktrynalnych i tak dalej.A co myślicie o zachwytach dziennikarzy, w tym nawet tzw. "watykanistów", nad tymi wszystkimi gestami w rodzaju: "papież założył białe/czarne/żółte buty, to znak głębokiej łączności z biednym ludem", "papież wybrał imię po papieżu Bonifacym, świadczy to o jego głębokiej wrażliwości na problemy grup takich i takich"? Kto jeszcze kupuje ten teatr? Poza Kraśką.
Podzielam pańską refleksję, też jestem sceptyczny wobec tych wszystkich płytkich, pustych i w gruncie rzeczy populistycznych gestów. Nie podoba mi się, że Kościół w imię jakiegoś ubóstwa na pokaz rezygnuje z dwóch tysięcy lat swojej kulturowej spuścizny. Może mam przaśny gust, ale bardzo mi się podobają te wszystkie tiary, kapelusze, szaty i czerwone buty. Podobnie jak chorały gregoriańskie i msze po łacinie. Daleko mi do potocznie rozumianego konserwatyzmu, ale mam duży szacunek do Benedykta XVI za to, że powyciągał z szafy co ciekawsze wdzianka i nawiązał dialog ze środowiskami tradycjonalistów. Wiadomo, że nie to stanowi clue misji Kościoła, ale wg mnie decorum też jest ważne. Papież to w końcu nie jakiś telewizyjny kołcz, tylko namiestnik Chrystusa na ziemi, a kultura ludzka wypracowała pewne materialne atrybuty władzy. Zresztą, taka tiara koronacyjna pewnie i tak kosztuje mniej niż pierwsza lepsza limuzyna z garażu o. Tadeusza, a w trakcie dwunastoletniego pontyfikatu Franciszka, uwielbiającego tę teatralną skromność, o. Tadeusz raczej nie przybliżył się istotnie do franciszkańskiego ideału ubóstwa. Dla kogo więc ta cała ściema i kto to jeszcze łyka? Może niech lepiej papież stroi się w te ekstrawaganckie szaty i buty, przywdziewa wysadzane diamentami tiary i siedzi na złotym tronie, skoro w przypadku np. brytyjskiej rodziny królewskiej ten blichtr się marketingowo bardzo dobrze sprzedaje, ale w zamian za to niech faktycznie walczy z pazernością kleru?Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego papież, na ogół biały, uprzywilejowany mężczyzna, wychowany w luksusie co najmniej od momentu, gdy został biskupem, a w bezczynności od momentu wstąpienia do seminarium w wieku 18-19 lat, wożony z miejsca na miejsce, z obojętnością przyjmujący fakt, że kobiety i inni mężczyźni usługują mu od całych dekad, a kilkaset milionów katolików na świecie na siłę szuka dowodów świętości w każdym geście, w którym odmówi sobie zjedzenia całego bażanta na obiad i zamiast tego zadowoli się zjedzeniem połowy bażanta, że założy takie buty ze skórki zamiast innych butów ze skórki, że taki mężczyzna, na ogół już w wieku starczym, nie zdecyduje się na jakiś autentyczny gest łączności z klasą nieuprzywilejowaną i na przykład odmówi sobie dostępu do najlepszej możliwej opieki zdrowotnej? To byłoby coś.
W nawiązaniu do tytułu wątku i w nadziei, że nie popełniam żadnego świętokradztwa, zadam pół żartem pół serio nieco inne pytanie - jakim papieżem chcielibyście być? Jakie imię byście przybrali, jakie działania podjęli, w jakim stylu chcielibyście poprowadzić swój pontyfikat? Papież Leon XIV jak na standardy papieżowe jest dość młody, wygląda zdrowo i rześko i zapewne ma przed sobą co najmniej dwadzieścia lat pontyfikatu, a gdy jego misja dobiegnie końca, pewnie wielu z nas dobije już do pięćdziesiątki. Szanse na wybór i tak będziemy mieli raczej nikłe, ale zakładam, że przytłaczająca większość z obecnych to przynajmniej formalnie ochrzczeni rzymscy katolicy, więc w teorii nie można wykluczać żadnego scenariusza.
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)

- Aleksander
- członek Rządu Królewskiego
- Posty: 5984
- Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
- NIM: 435954
- Herb: a13
- Lokalizacja: Tauzen
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
Skoro imię ma być determinantą pontyfikatu, to ja widzę siebie jako Aleksandra IX. @Wojciech Bombina zostałby prezesem banku watykańskiego, a ja bym urządzał dzikie orgie mocno podlewane alkoholem i podsypywane magicznym pudrem. I ekskomunikowałbym swojego ultrakatolickiego realowego znajomego.Torkan Ingawaar pisze: ↑11 maja 2025, 17:15W nawiązaniu do tytułu wątku i w nadziei, że nie popełniam żadnego świętokradztwa, zadam pół żartem pół serio nieco inne pytanie - jakim papieżem chcielibyście być? Jakie imię byście przybrali, jakie działania podjęli, w jakim stylu chcielibyście poprowadzić swój pontyfikat? Papież Leon XIV jak na standardy papieżowe jest dość młody, wygląda zdrowo i rześko i zapewne ma przed sobą co najmniej dwadzieścia lat pontyfikatu, a gdy jego misja dobiegnie końca, pewnie wielu z nas dobije już do pięćdziesiątki. Szanse na wybór i tak będziemy mieli raczej nikłe, ale zakładam, że przytłaczająca większość z obecnych to przynajmniej formalnie ochrzczeni rzymscy katolicy, więc w teorii nie można wykluczać żadnego scenariusza.
(-) Alexander, r.s.
- karol flibustier
- Posty: 276
- Rejestracja: 28 sie 2010, 17:39
- NIM:
- Lokalizacja: Vetonia - Lene
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
Ciekawe, czy był papież Karol
Ale byłbym złym wyborem, liberał aż do dziur w skarpetkach, to nie ta marka dla tych sztywniaków!
ps. Ojca Tadeusza to ja bardzo szanuję, świetny biznesmen!
redaktor SOKN Webpress
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
- Torkan Ingawaar
- obywatel
- Posty: 1685
- Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
- NIM: 156339
- Lokalizacja: Sangajokk
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
Podoba mi się. Ja w sumie mam dylemat między dwoma wariatami.Aleksander pisze: ↑11 maja 2025, 18:10 Skoro imię ma być determinantą pontyfikatu, to ja widzę siebie jako Aleksandra IX. @Wojciech Bombina zostałby prezesem banku watykańskiego, a ja bym urządzał dzikie orgie mocno podlewane alkoholem i podsypywane magicznym pudrem. I ekskomunikowałbym swojego ultrakatolickiego realowego znajomego.
Na pierwszy ogień — Urban IX. Ambitny papież z zasadami na trudne czasy. Fratelli tutti i reszta bergoliańskiego pięknoduchstwa ląduje w koszu. Kościół idzie na wojnę ze światem. Cel nr 1: papieski arsenał atomowy. Serio. Jak? Na początek zwróciłbym się z do Stanów Zjednoczonych, gdzie Partia Republikańska dzielnie pleni postmodernistyczną zgniliznę, z żądaniem wypłaty zaległej dziesięciny w głowicach. W razie potrzeby można wzmocnić przekaz i zagrozić prezydentowi J.D. Vance'owi ekskomuniką. Gdyby jednak ten żarliwy katolik okazał się być pozerem, zdajemy się na własne siły. Pod Fatimą, Lourdes, Licheniem, Jasną Górą i Santiago de Compostela uruchamiamy podziemne ośrodki wzbogacania uranu. Poważnie. Pielgrzymi jako żywa tarcza, na taką taktykę nie ma mocnych. Od Saracenów też się można czegoś nauczyć. Gdy w 2050 Iran nadal będzie się guzdrał, montował w Natanz wirówki z AliExpress i lizał rany po kolejnym izraelskim nalocie, Stolica Apostolska z Bożą pomocą już po roku będzie miała bombę. Jak Bóg dopuści, to i z kija wypuści.
Potem oczywiście ogłosiłbym krucjatę. Wezwał śmiałków z całego świata do walki w imię Chrystusa oraz powołał pod broń kawalerów maltańskich, rycerzy św. Łazarza, rycerzy Niepokalanej, rycerzy św. Jana Pawła II, tych oszołomów od Natanka, harcerzy i zuchów z ZHRu, a oazówki zagoniłbym do kuchni polowych i lazaretów.
A z kim byśmy walczyli? Dobre pytanie. Najbardziej oczywiście kusi klasyczna naparzanka z Saracenami, ale tego bossa jednak zostawiłbym na koniec. Pierwsze bitne papieskie wojsko od czasu żuawów Piusa IX powinno zacząć od czegoś łatwego. Wzorem Innocentego III i Szymona z Montfort otoczyłbym najpierw ojcowską troską zbłąkane owieczki w Europie. Tak więc celem VIII Krucjaty byłaby Holandia. Chyba najbardziej obrzydliwy zakątek Okcydentu, absolutnie ohydny w każdym najmniejszym calu. Niegdyś kalwińskie żmijowisko, dziś siedlisko ćpunów i bezbożników, co duszę zaprzedali mamonie. Niesławny matecznik kapitalizmu, co go tak pięknie masakrował papa Leon XIII. Wojtylańska cywilizacja śmierci par excellence. Sodoma i Gomora. Kilku Holendrów miałem nieszczęście poznać, strasznie prymitywne buce. Jeśli Petersburg, jak twierdził wieszcz, budowały Szatany, to nawet sobie nie wyobrażam, co za Aryman stawiał takie Eindhoven. Za to fajne muzeum Philipsa mają.
Myślę, że z Holandią poszłoby jak z płatka — parę strzałów i lewactwo zaorane. Nawet nie zdążylibyśmy odpalić tych atomówek. Można by było nawet zawrzeć doraźny taktyczny sojusz z miejscowymi Saracenami z przedmieść. W Hadze utworzyłbym Międzynarodowy Trybunał Inkwizycyjny i zapłonąłby oczyszczający ogień stosów. A dalej — dokąd nogi poniosą, cały świat stałby otworem. Zastanawiam się tylko, czy ci wszyscy dziarscy chłopcy prawicowcy na wezwanie Ojca Świętego faktycznie poszliby wyzwalać Jerozolimę z rąk niewiernych albo chociaż plądrować Konstantynopol? Czy też wszyscy wylegitymowaliby się kategorią "E", oświadczyli, że nie będą ginąć za lewacki Watykan i ustawili na fejsiku filtr z hasztagiem #tonienaszawojna?
Natomiast w drugim scenariuszu, może nie tak epickim, przyjąłbym jakieś fajne ekstrawaganckie imię po katolickim świętym związanym z chrystianizacją Europy Wschodniej. Np. Cyryl, Metody, Wojciech albo Włodzimierz. Podjąłbym wzmożone wysiłki na rzecz pełnego unieważnienia schizmy z 1054 i odbudowy jednego Kościoła Powszechnego, nawet za cenę pewnych ustępstw dogmatycznych i redefinicji zasady prymatu biskupa Rzymu w stronę bliższą prawosławnej pentarchii. Obiadki na Kremlu i wspólne focie z 130-letnim robo-Putinem w pakiecie. Jest to chyba nieco mniej nęcąca opcja niż Urban IX, ale całe szczęście papieże mogą przyjmować dwa imiona i korzystać w ten sposób z potencjału dwóch różnych drzewek rozwoju postaci. A Kościół można równie dobrze jednoczyć krwią i żelazem. Koniec końców, Pan Jezus nie tylko wygłaszał kazania, ale jak trzeba było to i przypierdolić potrafił.
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)

- Aleksander
- członek Rządu Królewskiego
- Posty: 5984
- Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
- NIM: 435954
- Herb: a13
- Lokalizacja: Tauzen
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
Rozważałem jeszcze wypowiedzenie, jako biskup Rzymu rzecz jasna, szahady. Nie tylko urozmaiciłbym "płaskie lato", ale zapisałbym się w annałach w sposób, jakiego nikt inny sobie nie wyobrażał.
(-) Alexander, r.s.
- karol flibustier
- Posty: 276
- Rejestracja: 28 sie 2010, 17:39
- NIM:
- Lokalizacja: Vetonia - Lene
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
Aktualny papaj wziął wczoraj paliusz i pierścień, czyli urzęduje na całego. Tradycji staje się zadość, Żełański na świeczniku, ech te dywizje papieskie...
W sumie nikt nie myśli o imieniu Piotr, a to takie sympatyczne imię, tylko, że obciążone historią .
W sumie nikt nie myśli o imieniu Piotr, a to takie sympatyczne imię, tylko, że obciążone historią .
redaktor SOKN Webpress
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
- Torkan Ingawaar
- obywatel
- Posty: 1685
- Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
- NIM: 156339
- Lokalizacja: Sangajokk
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
I tak się trochę zawiodłem, liczyłem na koronację tiarąkarol flibustier pisze: ↑19 maja 2025, 07:03 Aktualny papaj wziął wczoraj paliusz i pierścień, czyli urzęduje na całego. Tradycji staje się zadość, Żełański na świeczniku, ech te dywizje papieskie...
W sumie nikt nie myśli o imieniu Piotr, a to takie sympatyczne imię, tylko, że obciążone historią .
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)

Re: Jakim kardynałem jesteś?
Ależ mi się to przyjemnie czytało.Torkan Ingawaar pisze: ↑13 maja 2025, 18:08Podoba mi się. Ja w sumie mam dylemat między dwoma wariatami.Aleksander pisze: ↑11 maja 2025, 18:10 Skoro imię ma być determinantą pontyfikatu, to ja widzę siebie jako Aleksandra IX. @Wojciech Bombina zostałby prezesem banku watykańskiego, a ja bym urządzał dzikie orgie mocno podlewane alkoholem i podsypywane magicznym pudrem. I ekskomunikowałbym swojego ultrakatolickiego realowego znajomego.
Na pierwszy ogień — Urban IX. Ambitny papież z zasadami na trudne czasy. Fratelli tutti i reszta bergoliańskiego pięknoduchstwa ląduje w koszu. Kościół idzie na wojnę ze światem. Cel nr 1: papieski arsenał atomowy. Serio. Jak? Na początek zwróciłbym się z do Stanów Zjednoczonych, gdzie Partia Republikańska dzielnie pleni postmodernistyczną zgniliznę, z żądaniem wypłaty zaległej dziesięciny w głowicach. W razie potrzeby można wzmocnić przekaz i zagrozić prezydentowi J.D. Vance'owi ekskomuniką. Gdyby jednak ten żarliwy katolik okazał się być pozerem, zdajemy się na własne siły. Pod Fatimą, Lourdes, Licheniem, Jasną Górą i Santiago de Compostela uruchamiamy podziemne ośrodki wzbogacania uranu. Poważnie. Pielgrzymi jako żywa tarcza, na taką taktykę nie ma mocnych. Od Saracenów też się można czegoś nauczyć. Gdy w 2050 Iran nadal będzie się guzdrał, montował w Natanz wirówki z AliExpress i lizał rany po kolejnym izraelskim nalocie, Stolica Apostolska z Bożą pomocą już po roku będzie miała bombę. Jak Bóg dopuści, to i z kija wypuści.
Potem oczywiście ogłosiłbym krucjatę. Wezwał śmiałków z całego świata do walki w imię Chrystusa oraz powołał pod broń kawalerów maltańskich, rycerzy św. Łazarza, rycerzy Niepokalanej, rycerzy św. Jana Pawła II, tych oszołomów od Natanka, harcerzy i zuchów z ZHRu, a oazówki zagoniłbym do kuchni polowych i lazaretów.
A z kim byśmy walczyli? Dobre pytanie. Najbardziej oczywiście kusi klasyczna naparzanka z Saracenami, ale tego bossa jednak zostawiłbym na koniec. Pierwsze bitne papieskie wojsko od czasu żuawów Piusa IX powinno zacząć od czegoś łatwego. Wzorem Innocentego III i Szymona z Montfort otoczyłbym najpierw ojcowską troską zbłąkane owieczki w Europie. Tak więc celem VIII Krucjaty byłaby Holandia. Chyba najbardziej obrzydliwy zakątek Okcydentu, absolutnie ohydny w każdym najmniejszym calu. Niegdyś kalwińskie żmijowisko, dziś siedlisko ćpunów i bezbożników, co duszę zaprzedali mamonie. Niesławny matecznik kapitalizmu, co go tak pięknie masakrował papa Leon XIII. Wojtylańska cywilizacja śmierci par excellence. Sodoma i Gomora. Kilku Holendrów miałem nieszczęście poznać, strasznie prymitywne buce. Jeśli Petersburg, jak twierdził wieszcz, budowały Szatany, to nawet sobie nie wyobrażam, co za Aryman stawiał takie Eindhoven. Za to fajne muzeum Philipsa mają.
Myślę, że z Holandią poszłoby jak z płatka — parę strzałów i lewactwo zaorane. Nawet nie zdążylibyśmy odpalić tych atomówek. Można by było nawet zawrzeć doraźny taktyczny sojusz z miejscowymi Saracenami z przedmieść. W Hadze utworzyłbym Międzynarodowy Trybunał Inkwizycyjny i zapłonąłby oczyszczający ogień stosów. A dalej — dokąd nogi poniosą, cały świat stałby otworem. Zastanawiam się tylko, czy ci wszyscy dziarscy chłopcy prawicowcy na wezwanie Ojca Świętego faktycznie poszliby wyzwalać Jerozolimę z rąk niewiernych albo chociaż plądrować Konstantynopol? Czy też wszyscy wylegitymowaliby się kategorią "E", oświadczyli, że nie będą ginąć za lewacki Watykan i ustawili na fejsiku filtr z hasztagiem #tonienaszawojna?
Natomiast w drugim scenariuszu, może nie tak epickim, przyjąłbym jakieś fajne ekstrawaganckie imię po katolickim świętym związanym z chrystianizacją Europy Wschodniej. Np. Cyryl, Metody, Wojciech albo Włodzimierz. Podjąłbym wzmożone wysiłki na rzecz pełnego unieważnienia schizmy z 1054 i odbudowy jednego Kościoła Powszechnego, nawet za cenę pewnych ustępstw dogmatycznych i redefinicji zasady prymatu biskupa Rzymu w stronę bliższą prawosławnej pentarchii. Obiadki na Kremlu i wspólne focie z 130-letnim robo-Putinem w pakiecie. Jest to chyba nieco mniej nęcąca opcja niż Urban IX, ale całe szczęście papieże mogą przyjmować dwa imiona i korzystać w ten sposób z potencjału dwóch różnych drzewek rozwoju postaci. A Kościół można równie dobrze jednoczyć krwią i żelazem. Koniec końców, Pan Jezus nie tylko wygłaszał kazania, ale jak trzeba było to i przypierdolić potrafił.
- Edward Ebruz
- obywatel
- Posty: 1920
- Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
- Numer GG: 8606140
- NIM: 873817
- Lokalizacja: Letrib [Webland]
- Kontakt:
Re: Jakim kardynałem jesteś?
To prawda. Bardzo elegancka ściana tekstu.Baldwin pisze: ↑20 maja 2025, 19:29Ależ mi się to przyjemnie czytało.Torkan Ingawaar pisze: ↑13 maja 2025, 18:08 Na pierwszy ogień — Urban IX. [...] Koniec końców, Pan Jezus nie tylko wygłaszał kazania, ale jak trzeba było to i przypierdolić potrafił.![]()
Edward J. Ebruz, r.s.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
