Ławica to czy kleks? O kolonialnym zamieszaniu
- Daniel von Witt
- Posty: 13223
- Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
- Numer GG: 41404078
- NIM: 877416
- Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
- Kontakt:
Ławica to czy kleks? O kolonialnym zamieszaniu
Według orientalnego słownika kolonia to: terytorium państwa położone na Kontynencie Wschodnim, jeżeli stolica tego państwa leży na innym kontynencie. Dość oryginalna nowomowa. Posługując się tą kontrowersyjną definicją Austro-Węgry wmawiają całemu Mikroświatowi, że Księstwo Monderii jest właśnie „kolonią”. Pytanie – jak taka definicja miała by zastosowanie w rzeczywistości. Np. europejska część Turcji (i połowa Stambułu) byłaby kolonią, rosyjska Syberia także, czy europejski fragment Kazachstanu lub nawet indonezyjska połowa Nowej Gwinei. Ale wracając z powrotem do państw wirtualnych – o koloniach tu: http://furlandia.dreamland.net.pl/serwi ... czy-kleks/
(-) Daniło hrabia de la Vega
(-) Daniło hrabia de la Vega
- Siergiusz Asketil
- Posty: 1384
- Rejestracja: 14 sty 2013, 18:54
- Numer GG: 44811514
- NIM: 786851
- Herb: s06
- Lokalizacja: Alizon
- Kontakt:
Re: Ławica to czy kleks? O kolonialnym zamieszaniu
Dość interesujący artykuł, głównie w kwestii naukowej. Na pewno "żywotność" Ziemi Franciszka Józefa należałoby sprawdzić, ale w jakim miejscu znajdują się one na chwilę obecną? Do spraw ogólnych korzystam z atlasu wydanego 30.06.2012. Czy jest on już nieaktualny? Czy może pod tymi wyspami znajduje się coś, o czym my, zwykli obserwatorzy nie wiemy?
Załączam atlas na którym odległość między Królestwem a Ziemią Franciszka Józefa... jest gigantyczna:
http://images3.wikia.nocookie.net/__cb2 ... 6.2012.PNG
(-) sir Siergiusz de la Slav
Książę Surmali
Załączam atlas na którym odległość między Królestwem a Ziemią Franciszka Józefa... jest gigantyczna:
http://images3.wikia.nocookie.net/__cb2 ... 6.2012.PNG
(-) sir Siergiusz de la Slav
Książę Surmali
(—) Siergiusz markiz Asketil
Dreamlandczyk, Baridajczyk, Frustrat
Dreamlandczyk, Baridajczyk, Frustrat
- Daniel von Witt
- Posty: 13223
- Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
- Numer GG: 41404078
- NIM: 877416
- Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
- Kontakt:
Re: Ławica to czy kleks? O kolonialnym zamieszaniu
Nie chodzi o sprawdzanie nikogo tylko o porównanie prawdziwej kolonii puszczonej samopas z prowincją Elderlandu. Wg Wiednia obie są koloniami :D Co najmniej zabawne. Nikt do tych dryfujących ziem w KD nie zgłasza ŻADNYCH pretensji, roszczeń czy nie wiem czego jeszcze, jak A-W wobec Monderii. Mają kolonię - ich wola. Byle się z nami nie zderzyła :DSiergiusz de la Slav pisze:Dość interesujący artykuł, głównie w kwestii naukowej. Na pewno "żywotność" Ziemi Franciszka Józefa należałoby sprawdzić, ale w jakim miejscu znajdują się one na chwilę obecną? Do spraw ogólnych korzystam z atlasu wydanego 30.06.2012. Czy jest on już nieaktualny? Czy może pod tymi wyspami znajduje się coś, o czym my, zwykli obserwatorzy nie wiemy?
(-) Daniło hrabia de la Vega
- RomanoPorfavor
- Posty: 3638
- Rejestracja: 21 lut 2013, 16:31
- NIM:
- Kontakt:
Re: Ławica to czy kleks? O kolonialnym zamieszaniu
Tak tylko krótka uwaga techniczna.
Przemieszczenie się Ziemi Franciszka Józefa II na północ od Dreamlandu na mapie którą swego czasu publikowałem miało miejsce NA PROŚBĘ strony Dreamlandzkiej, za zgodą strony Austro-Węgierskiej. Pośredniczyłem - jako podówczas jeden z kartografów mikroświata - w negocjacjach między stronami. Stronę dreamlandzką reprezentował tow. Józef Kalicki. Rzekomy powrót to efekt rozbieżności między moją mapą, a mapami Pela Nandera - powoływanie się na które wywoływać może jedynie politowanie w jakichkolwiek cywilizowanych regionach mikroświata.
Zabawne, jak rząd Królestwa Dreamlandu z własnej niewiedzy próbuje kręcić bicze na Austro-Węgry.
Przemieszczenie się Ziemi Franciszka Józefa II na północ od Dreamlandu na mapie którą swego czasu publikowałem miało miejsce NA PROŚBĘ strony Dreamlandzkiej, za zgodą strony Austro-Węgierskiej. Pośredniczyłem - jako podówczas jeden z kartografów mikroświata - w negocjacjach między stronami. Stronę dreamlandzką reprezentował tow. Józef Kalicki. Rzekomy powrót to efekt rozbieżności między moją mapą, a mapami Pela Nandera - powoływanie się na które wywoływać może jedynie politowanie w jakichkolwiek cywilizowanych regionach mikroświata.
Zabawne, jak rząd Królestwa Dreamlandu z własnej niewiedzy próbuje kręcić bicze na Austro-Węgry.
/-/ ppłk bryg. kontr. Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del Porfavor
vel Prezerwatyw Tradycja Radziecki (MW) vel Mubarak Zprzcz (ŚKW)
vel Prezerwatyw Tradycja Radziecki (MW) vel Mubarak Zprzcz (ŚKW)
- Daniel von Witt
- Posty: 13223
- Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
- Numer GG: 41404078
- NIM: 877416
- Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
- Kontakt:
Re: Ławica to czy kleks? O kolonialnym zamieszaniu
Brawo, że ktoś powiedział coś o podłożu tych zdarzeń, tym bardziej autor jednej z map! Zaraz wyjaśnię czemu.PTR pisze:Tak tylko krótka uwaga techniczna.
Przemieszczenie się Ziemi Franciszka Józefa II na północ od Dreamlandu na mapie którą swego czasu publikowałem miało miejsce NA PROŚBĘ strony Dreamlandzkiej, za zgodą strony Austro-Węgierskiej. Pośredniczyłem - jako podówczas jeden z kartografów mikroświata - w negocjacjach między stronami. Stronę dreamlandzką reprezentował tow. Józef Kalicki. Rzekomy powrót to efekt rozbieżności między moją mapą, a mapami Pela Nandera - powoływanie się na które wywoływać może jedynie politowanie w jakichkolwiek cywilizowanych regionach mikroświata.
Zabawne, jak rząd Królestwa Dreamlandu z własnej niewiedzy próbuje kręcić bicze na Austro-Węgry.
Artykuł uwypukla różnice, jakie występują między obszarem, który kolonią jest, a tym, o którym wmawia się, że nią powinien być. Jego celem było właśnie wywołanie dyskusji o koloniach na przykładzie Ziemi Franciszka Józefa, nie dlatego, że obszar ten interesuje polityków dreamlandzkich, ale dlatego jakie właściwie jest zainteresowanie koloniami. W żartobliwy sposób można było wysnuć tutaj różne teorie, tym bardziej, że prezentowane mapy – różnych autorów, osób prywatnych trzeba podkreślić, nie wyjaśniają sprawy, tylko ją bardziej gmatwając zwykłemu Mikronaucie.
Kolonia, na przykładzie Ziemi Franciszka Józefa, jest martwa i poza zainteresowaniem. Nawet sami autorzy map nie wiedzą dokładnie, czy w miejscu ją sytuowanym ona rzeczywiście jest. Znany w Dreamlandzie fakt uzgodnień co do tych wysp nie jest znany autorom tych map, którzy powinni jako pierwsi interesować się rozmieszczeniem lądów, a co jeszcze istotniejsze: powinno to robić państwo macierzyste. My wiemy o tym, gdzie leżą wyspy, ale czy wie o tym przeciętny Mikronauta? Tym samym Pana sugestia z kręceniem bicza jest niezasadna i nietrafna. Nikogo chłostać nie zamierzamy. Proszę zajrzeć dalej - czemu.
Na początek chronologia w kontekście artykułu i uzgodnień, które super, że przytoczono. W roku 2007 Dreamland i Austro-Węgry znały ostateczne położenie tych wysp. Jednak informowanie o tym i pilnowanie prawdziwości tych informacji nie leży w naszym interesie, gdyż jak napisałem – w Ekorre wyspy nie interesują nikogo pod względem politycznym, ale właśnie jako ciekawe zjawisko. Politykę informacyjną mogą w tym zakresie prowadzić naturalnie Austro-Węgry, jako włodarz tych ziem. Tymczasem po roku 2007 powstaje kilka międzynarodowych map, których porównywanie między sobą wskazuje zwykłemu Mikronaucie, że wyspy pływają. Kluczowa rzecz: Austro-Węgry nie pilnują sprawy swojej własnej kolonii, która pływa czy nie, czy jest stałym lądem czy nie – dla nas nieistotne, dla nich widać też. Tymczasem prowadzili kampanię osaczania Monderii i jej degradowania do statusu kolonii. Monderia zawsze była i jest przedmiotem naszego zainteresowania, dbamy o nią wspólnie z Elderlandem. Ziemię Franciszka Józefa zestawiłem w tym artykule właśnie z Monderią, nie dlatego, że władze dreamlandzkie nie mają o niej wiedzy, ale po to by pokazać stan własnych ziem Monarchii Austro-Węgierskiej.
Z lektury artykułu wysuwają się 3 wnioski w kontekście ostatnich wydarzeń:
1. Austro-Węgry wścibiają nos w nie swoje sprawy – czepiają się Księstwa Monderii – części Królestwa Elderlandu i wg Wiednia - kolonii, a sami o swoją prawdziwą kolonię nie potrafią zadbać powodując szum informacyjny wokół niej i właśnie możliwość uwypuklania go w taki żartobliwy też sposób.
2. Skutkuje to samowolką na mapach, co autor to wyspy w różnym składzie leżą gdzieś indziej. Co mapa, to kolejne różnice i wątpliwości dla zwykłego Mikronauty. Czy Dreamland ma o to dbać? My mamy swoje sprawy. Zajmujemy się swoimi lądami i mamy na uwadze własne interesy. Austro-Węgry nie ogarniają swoich ziem ładem, a próbują rządzić obcymi. Dalszy wniosek? M.in. to mnie motywuje do zarządzania międzynarodową kartografią wspólnie z innymi narodami, na szczeblu państw a nie osób prywatnych, ponieważ przez to rodzą się takie sytuacje. Leży to też w interesie Austro-Węgier, dlatego jesteśmy otwarci na ich współuczestnictwo w nowej organizacji. Urzędowe mapy międzynarodowe przekreślą tę samowolkę.
3. Poziom rozwoju – Ziemia Franciszka Józefa a Monderia – ziemie te trudno nawet porównywać, różnice cywilizacyjne między nimi są ogromne więc dlatego nigdy Wspólnota Korony Ebruzów nie zgodzi się na fałszowanie informacji o Monderii – nie jest i nigdy nie była kolonią. W porównaniu do Ziemi Franciszka Józefa jest o niebo lepiej zadbaną i żywotną częścią Mikroświata.
(-) Daniło hrabia de la Vega
- Łukasz Harpien
- Posty: 15
- Rejestracja: 5 maja 2012, 12:28
- Numer GG: 7153656
- NIM: 251236
- Lokalizacja: Hanssia (Monderia)
- Kontakt:
Re: Ławica to czy kleks? O kolonialnym zamieszaniu
Nie dajmy się zwieść bolszewickiej propagandzie. Ta kolonia za rok może uderzyć i o samą Monderię, jeśli postanowi wrócić do swojej metropolii. ;)PTR pisze:Tak tylko krótka uwaga techniczna.
Przemieszczenie się Ziemi Franciszka Józefa II na północ od Dreamlandu na mapie którą swego czasu publikowałem miało miejsce NA PROŚBĘ strony Dreamlandzkiej, za zgodą strony Austro-Węgierskiej. Pośredniczyłem - jako podówczas jeden z kartografów mikroświata - w negocjacjach między stronami. Stronę dreamlandzką reprezentował tow. Józef Kalicki. Rzekomy powrót to efekt rozbieżności między moją mapą, a mapami Pela Nandera - powoływanie się na które wywoływać może jedynie politowanie w jakichkolwiek cywilizowanych regionach mikroświata.
Zabawne, jak rząd Królestwa Dreamlandu z własnej niewiedzy próbuje kręcić bicze na Austro-Węgry.
(-) Major Łukasz Harpien,
Książę Monderii,
Naczelny Ispektor Sił Zbrojnych Królestwa Elderlandu
Książę Monderii,
Naczelny Ispektor Sił Zbrojnych Królestwa Elderlandu
- RomanoPorfavor
- Posty: 3638
- Rejestracja: 21 lut 2013, 16:31
- NIM:
- Kontakt:
Re: Ławica to czy kleks? O kolonialnym zamieszaniu
Faktycznie nie dajmy się zwieść, Monderia za miesiąc może być znowu niepodległa, jeżeli tow. Harpien tak sobie znów wymyśli... ;-)Łukasz Harpien pisze:Nie dajmy się zwieść bolszewickiej propagandzie. Ta kolonia za rok może uderzyć i o samą Monderię, jeśli postanowi wrócić do swojej metropolii. ;)
Swoją drogą - najbardziej podobał mi się podbój Słomagromu przez Monderię, jedna z najładniej zorganizowanych aneksji w mikroświecie. a późniejsze ponowne ogłoszenie niepodległości - miodzio (przepraszam za zejście z tematu, ale poza kolorem pomarańczowym to wszystko co kojarzy mi się z Monderią, a trochę obycia w mikroświecie mam).
/-/ ppłk bryg. kontr. Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del Porfavor
vel Prezerwatyw Tradycja Radziecki (MW) vel Mubarak Zprzcz (ŚKW)
vel Prezerwatyw Tradycja Radziecki (MW) vel Mubarak Zprzcz (ŚKW)
- Łukasz Harpien
- Posty: 15
- Rejestracja: 5 maja 2012, 12:28
- Numer GG: 7153656
- NIM: 251236
- Lokalizacja: Hanssia (Monderia)
- Kontakt:
Re: Ławica to czy kleks? O kolonialnym zamieszaniu
Oczywiście, ogłaszanie niepodległości to u nas dzień jak najbardziej cykliczny. Zapraszamy w każdy piątek o 18:00 (och, to dziś) na nasz tajny czat. Generalnie jednak w dni parzyste jesteśmy niepodlegli, a w nieparzyste elderlandzcy.
Jestem pełen podziwu dla pańskiego obycia w mikroświecie. Jednocześnie jednak też jest w tym trochę współczucia, bo widocznie musiało wywrzeć to na pana zły wpływ, skoro Józef Stalin znalazł się na pańskim awatarze.
Jestem pełen podziwu dla pańskiego obycia w mikroświecie. Jednocześnie jednak też jest w tym trochę współczucia, bo widocznie musiało wywrzeć to na pana zły wpływ, skoro Józef Stalin znalazł się na pańskim awatarze.
(-) Major Łukasz Harpien,
Książę Monderii,
Naczelny Ispektor Sił Zbrojnych Królestwa Elderlandu
Książę Monderii,
Naczelny Ispektor Sił Zbrojnych Królestwa Elderlandu
- Kantazo
- Posty: 127
- Rejestracja: 17 mar 2013, 18:51
- Numer GG: 47728457
- NIM: 200026
- Lokalizacja: Agendart (Unia Saudadzka)
- Kontakt:
Re: Ławica to czy kleks? O kolonialnym zamieszaniu
Macie całkowitą rację majorze. Przeczuwam, iż sposób prowadzenia wojny, poprzez wpływanie na ruch płyt tektonicznych, zostanie niedługo opisany w podręcznikach wojskowych (też jestem przeciwny "dyktaturze proletariatu"). :)Łukasz Harpien pisze:Nie dajmy się zwieść bolszewickiej propagandzie. Ta kolonia za rok może uderzyć i o samą Monderię, jeśli postanowi wrócić do swojej metropolii. ;)
Ppłk. sir Kantazo van der Targaryen
Marszałek książęcy w Unii Saudadzkiej
komendant Furijsko-Lardyjskiego Okręgu Wojskowego
Zarządca miasta Agendart
Chwała Jego Królewskiej Mości!
Marszałek książęcy w Unii Saudadzkiej
komendant Furijsko-Lardyjskiego Okręgu Wojskowego
Zarządca miasta Agendart
Chwała Jego Królewskiej Mości!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości