Przy okazji pytanie: jakie jest stanowisko Komunistycznej Partii Dreamlandu do baridajskiego sierpnia?
(-) Daniel ax. von Witt

Torkan Ingawaar pisze:No już się tak nie pieklcie, doktorze.
Torkan Ingawaar pisze:Jestem Teutończkiem (co wspominałem Wam podczas formowania pierwszego po stanie wyjątkowym gabinetu) i od prawie dwóch lat przebywam na przymusowej emigracji w Królestwie Dreamlandu[/url].
Torkan Ingawaar pisze:Uważam jednocześnie, że obowiązkiem każdego Teutończyka jest wspierać walkę o wolność bratniego narodu baridajskiego. Okupantowi na rękę były antagonizmy między Teutończykami a Baridajczykami, ale należy powiedzieć jasno - w tej chwili jedynym wrogiem jest Sarmacja i należy z tym wrogiem walczyć każdego dnia, w każdej godzinie - aż do ostatecznego zwycięstwa!
Torkan Ingawaar pisze:Poza tym, w mikronacjach zawsze robię to, na co aktualnie mam ochotę (dlatego pewnie byłem tak chujowym ministrem). Dziś mnie natchnęło i napisałem wiersz do Trudu o bohaterskim czynie Narodu Baridajskiego, jutro być może przyjdzie mi ochota na rozwój języka skytyjskiego. Mikronacje to - przede wszystkim - zabawa, która ma sprawiać przyjemność, dlatego też robię to, co mi aktualnie tę przyjemność sprawia. A z tą powinnością rozwijania lenna to już ładnie popłynęliście, doktorze. Tak tylko zauważę, że Skytja jest chyba najaktywniejszym lennem w Dreamlandzie w ostatnich latach. Jeśli ma doktor swoją wizję rozwoju Księstwa to chętnie abdykuję na Waszą rzecz - i proszę tego bynajmniej nie odbierać jako formy emocjonalnego szantażu.
Torkan Ingawaar pisze:KPD ma do wydarzeń w Sarmacji stosunek neutralny. Natomiast na łamach Trudu publikować może każdy i każdy ma prawo to prezentowania tam dowolnych poglądów na dowolny temat. I z tej właśnie możliwości skorzystałem.
W sumie. Ja chyba też mam jeszcze bana w Sarmacji.Daniel von Witt pisze:Skytja to taki lotniskowiec, na którym albo lądują statki powietrzne z uciekinierami, albo startują takie z bombami na Sarmację :) To lenno żyje z własnego języka i bomb zrzucanych na wroga, któremu lennik darować nie może swojej banicji.

Tylko tej monarchofaszystowskiej, represyjnej i niedemokratycznej :)Jednak ogólnie to jesteście za tym, by się buntować przeciw władzy?
Niepotrzebnie doszukuje się doktor drugiego dna w mojej wypowiedzi. Pierwszy jej akapit mówił o tym, że Baridajski Sierpień nie jest dla mnie cudzą sprawą, ponieważ - jako Teutończyk - solidaryzuję się z bratnim Narodem Baridajskim, który cierpi pod jarzmem tego samego okupanta, co moja Ojczyzna. Tylko i wyłącznie tyle. A jeśli chodzi o wolę ogłoszenia niepodległości wśród Teutończyków, to - niestety - nie wie doktor o czym mówi. Śmiem twierdzić, że jestem jednak lepiej zorientowany w tej kwestii niż doktor. ;)Podkreśliłem najciekawsze sformułowanie w tym zdaniu. Można je odbierać na wiele sposobów. Początkowo pomyślałem tak: "od niechcenia jest Dreamlandczykiem/jednym z imigrantów tworzących KPD, co KPA wytykała komunistom", a później: "Dreamland to jednak ostoja dla wolnych ludzi. Powinien się przyjaźnić z Teutonią bez pośredników".
No już nie pierdolcie, doktorze, bo przykro czytać. Jakby lennik nie mógł darować komuś swojej banicji to - prawdopodobnie - podałby się do dymisji w chwili dostarczenia przez Sarmatów zaproszenia na Konferencję Almerską. ;) Dodatkowo przypomnę, że osoba, która stała na czele sarmackiego rządu w chwili jej rozpoczęcia, osoba, której - między innymi - zadedykowany jest będący przedmiotem niniejszej dyskusji utwór, w sposób bezpośredni za tę moją banicję odpowiada. Nie walczę w imię zemsty za jakąś banicję - walczę w imię ojczyzny oraz ideałów, w które wierzę. Nie kierowałem się chęcią załatwienia prywatnych porachunków jako Minister Spraw Zagranicznych (na co wskazałem wyżej) i nie kieruję się nią również jako Książę Skytji czy autor powyższego tekstu w Trudzie.To lenno żyje z własnego języka i bomb zrzucanych na wroga, któremu lennik darować nie może swojej banicji.
Przeciwko władzy monarchofaszystowskich zamordystów, która gardzi obywatelami i ich godnością? Zawsze. Tutaj. W Sarmacji. W Bialenii. Wszędzie.Jednak ogólnie to jesteście za tym, by się buntować przeciw władzy?

Torkan Ingawaar pisze:Niepotrzebnie doszukuje się doktor drugiego dna w mojej wypowiedzi. Pierwszy jej akapit mówił o tym, że Baridajski Sierpień nie jest dla mnie cudzą sprawą, ponieważ - jako Teutończyk - solidaryzuję się z bratnim Narodem Baridajskim, który cierpi pod jarzmem tego samego okupanta, co moja Ojczyzna. Tylko i wyłącznie tyle. A jeśli chodzi o wolę ogłoszenia niepodległości wśród Teutończyków, to - niestety - nie wie doktor o czym mówi. Śmiem twierdzić, że jestem jednak lepiej zorientowany w tej kwestii niż doktor. ;)
Torkan Ingawaar pisze:No już nie pierdolcie, doktorze, bo przykro czytać. Jakby lennik nie mógł darować komuś swojej banicji to - prawdopodobnie - podałby się do dymisji w chwili dostarczenia przez Sarmatów zaproszenia na Konferencję Almerską. ;) Dodatkowo przypomnę, że osoba, która stała na czele sarmackiego rządu w chwili jej rozpoczęcia, osoba, której - między innymi - zadedykowany jest będący przedmiotem niniejszej dyskusji utwór, w sposób bezpośredni za tę moją banicję odpowiada. Nie walczę w imię zemsty za jakąś banicję - walczę w imię ojczyzny oraz ideałów, w które wierzę. Nie kierowałem się chęcią załatwienia prywatnych porachunków jako Minister Spraw Zagranicznych (na co wskazałem wyżej) i nie kieruję się nią również jako Książę Skytji czy autor powyższego tekstu w Trudzie.
Torkan Ingawaar pisze:Przeciwko władzy monarchofaszystowskich zamordystów, która gardzi obywatelami i ich godnością? Zawsze. Tutaj. W Sarmacji. W Bialenii. Wszędzie.

Doktorze, z dwojga złego już wolę komunistów, niż anarchistów ;) Uwłacza im Pan.PTR pisze:Tylko tej monarchofaszystowskiej, represyjnej i niedemokratycznej :)Jednak ogólnie to jesteście za tym, by się buntować przeciw władzy?
Bunt przeciw wszelkiej władzy=anarchizm, da?PTR pisze:Czo
Protip: przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Dodatkowa podpowiedź - to nie jest to co ty zrozumiałeś.Christian von Kluck pisze:Bunt przeciw wszelkiej władzy=anarchizm, da?
Torkan Ingawaar pisze:To doprawdy komiczne, jak próbuje nadrobić doktor swoją niewiedzę w tym temacie tak słodko graną pewnością siebie i słowami o "buńczucznych deklaracjach". Proponuję poczytać troszkę o Wandejskim Czerwcu, o Teutońskim Maju i przynajmniej postarać się zrozumieć fakt, że Teutonia nie jest martwą wydmuszką prawną, tylko kilkunastoosobową społecznością, w której każdy ma na dany temat trochę odmienne zdanie. Potrzeba impulsu, który sprawi, że Teutończycy podejmą tę decyzję jednomyślnie - rozbicie na dwie części (Marchię Teutońską w Sarmacji i niepodległe Królestwo Nowej Teutonii) już kiedyś przerabialiśmy. Nigdy więcej. No ale objawił nam się właśnie największy specjalista od Teutonii, więc ja już zamilknę. Wszak co ja mogę wiedzieć o poglądach Teutończyków na tę kwestię w porównaniu do takiego dra von Witta.
Torkan Ingawaar pisze:A w Baridasie Baridajczyków już nie ma. Po Sierpniu prawie wszyscy się wynieśli i pozostali w nim jedynie Sarmaci. Może z wyjątkiem Fryderyka von Hohenzollerna. Więc o secesji Baridasu - jako instytucji obecnie istniejącej w Sarmacji - raczej nie można mówić.
Ależ mnie rola romantyka-powstańca-samobójcy całkowicie odpowiada, doktorze. Dobrze się w ten sposób bawię i to mi - na ten moment - w zupełności wystarcza.Koszty są zbyt duże, więc można na tę chwilę jedynie o niepodległości marzyć i pisać wiersze. Obecna epoka jest dobra dla romantyków i powstańców-samobójców

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości