Wiem, że krążyły opinie, iż na mocy aktu komendacyjnego dreamlandzka Armia Królewska zastąpi lub przejmie kontrolę nad elderlandzką, jednak tego nie chcemy - obronimy się też sami. Rozumiem jednak, że Jego Ekscelencja miał dobre intencje.Daniło de la Vega pisze:9. Podjęcie współpracy wojskowej z Elderlandem i objęcie jego terytorium obroną lądową i morską, a w zależności od rozwoju stanu etatowego naszej Armii – delegowanie attache wojskowych do naszych ambasad w krajach zaprzyjaźnionych.
Chętnie zaś nawiążemy współpracę wojskową. W myśl nowego ustroju, nad którym właśnie nasze Stany Generalne obradują, całe państwo ma zostać zmilitaryzowane, a armia ma być jego podstawą. Niestety, póki co jestem też jedynym elderlandzkim wojskowym w służbie czynnej, ale nadchodząca reorganizacja Elderlandu poniekąd wymusi na niektórych pracownikach służbę wojskową, więc szybko może się to zmienić.
Nie mniej jednak wymiana doświadczeń i pomysłów między naszymi Sztabami byłaby na pewno ciekawa i owocna, a i za jakiś czas (kilka tygodni-miesięcy) można by było zacząć organizować wspólne manewry i gry wojenne.